Związkowcy z NSZZ „Solidarność” bronią Poczty Polskiej

„Nie!” dla zwijania Polski gminnej i powiatowej – mówią związkowcypocztowcy. Na razie, na czas do wyborów parlamentarnych zarząd Poczty Polskiej wstrzymał zamykanie pocztowych okienek. Jednak plan strategiczny tej ważnej spółki do 2020 roku zakłada cięcia i tzw. restrukturyzację.

Związkowcy z organizacji podzakładowej NSZZ „S” Pracowników Centrum Poczty Polskiej w Gdyni apelują do władz samorządowych by te zapewniły dostępność usług świadczonych przez Pocztę Polską. Wsparł ich w tym Krzysztof Dośla, przewodniczący ZRG NSZZ „S” w wystosowanym apelu do Mieczysława Struka, pomorskiego marszałka i wojewody Ryszarda Stachurskiego wezwał on do podjęcia działań w obronie urzędów pocztowych oraz pocztowców w środowiskach lokalnych.

W wielu miejscowościach to poczta jest jedyną instytucją. Państwo wycofuje się w nich z opieki zdrowotnej, z prowadzenia szkół.

- To jest samosprawdzająca się prognoza. Jako państwo likwidujemy sferę podstawowych usług bo się jakoby nie opłacają, bo ludzi jest mniej. Ano właśnie dlatego mieszkańcy wsi i małych miasteczek migrują do aglomeracji i za granice bo pozbawia się ich podstawowych usług, bo wszędzie jest daleko. To jest zarządzane ze stolicy zwijanie Polski gminnej – komentuje Rafał Czereda, przewodniczący KP NSZZ „S” Pracowników Centrum Poczty Polskiej Oddziału Rejonu w Gdyni.

Rafał Czereda zwraca tez uwagę, że to Poczta Polska z tytułu dywidendy przekazuje do Skarbu Państwa środki finansowe. Sama zaś Poczta nie otrzymuje dofinansowania z budżetu, mimo, że takie nawet w świetle przepisów unijnych byłoby dozwolone, a dla placówek świadczących niezbędne usługi na terenach słabiej zaludnionych – wskazane.

– Oprócz dywidendy tylko w 2014 roku Poczta Polska i jej pracownicy bezpośrednio zapłacili  z tytułu składek, podatków i innych danin kilka miliardów złotych, w tym 700 milionów złotych z tytułu składek ZUS –  dodaje Czereda.

Tymczasem koalicja PO-PSL zdecydowała o nadzwyczaj krótkim okresie ochrony rynku przed konkurencją międzynarodową, jednocześnie wymuszając działania ograniczające sieć pocztowych placówek.

- Obecnie w Poczcie Polskiej realizowana jest strategia zmierzająca do centralizacji funkcji pocztowych ui służb doręczeń do poziomu siedzib miast powiatowych. Skutkiem tego działania będzie likwidacja urzędów pocztowych we wszystkich innych lokalizacjach – przestrzegają związkowcy.

Już zostały zlikwidowane urzędy pocztowe w Choczewie i Kosakowie. Prowadzone są prace przygotowujące likwidację urzędów w Redzie i w Krokowej. Rafał Czereda odbył ostatnio kilka spotkań z lokalnymi włodarzami, wójtami i burmistrzami by ci podjęli inicjatywę zatrzymująca ten proces wyprowadzania usług pocztowych poza ich gminy.

Poczta Polska S.A. jest największym pracodawcą na polskim rynku usług pocztowych. W pracy pocztowców nie chodzi tylko o proste dostarczanie prywatnych oraz urzędowych listów. W grę wchodzą też np. specjalne przesyłki, a to już wymaga nie tylko specjalnej infrastruktury, ale też ludzi z poświadczeniem bezpieczeństwa. Obecnie Poczta zatrudnia ponad 80 tys. pracowników i ma sieć obejmującą 7,5 tys. placówek, filii i agencji pocztowych.

Tymczasem wygaszanie i zwijanie Polski sprawi, że w nowej unijnej perspektywie od 1 maja 2016 r. pozostanie nam już tylko ziemia, lasy, Poczta Polska i kolej. Poczta – o ile oprze się „strategicznym” zakusom, ziemia – jeśli uda się ustawowo ochronić ją przed wykupywaniem przez zagranicznych nabywców, a lasy – o ile znajdzie się konstytucyjny zapis o nich, jako o dobru narodowym.

ASG

Download PDF
Powrót Drukuj stronę