ZUS upomina się o składki z umów zleceń

ZUS bierze pod lupę przypadki obchodzenia prawa pracy w ochronie zdrowia. Stanowisko Zakładu to ostrzeżenie dla pracodawców, którzy ograniczają koszty pracy zatrudniając pracowników, jako podwykonawców firm zewnętrznych.

Szpital w Radomsku będzie musiał zapłacić składki ubezpieczeniowe od kontraktów cywilnoprawnych pielęgniarek, które po godzinach pracy dorabiały w nim jako podwykonawcy firmy zewnętrznej. Te obawiają się teraz, że placówka zażąda od nich zwrotu składek w części finansowanej przez pracownika.  – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Szpitale i inne placówki medyczne muszą stosować się do unijnych norm czasu pracy lekarzy i pielęgniarek. Tych jednak jest po prostu za mało. To powoduje kłopoty z zapewnieniem całodobowej opieki wszystkim pacjentom. Dlatego po wypracowaniu limitu zatrudnienia na etacie pracownicy wykonują swoje obowiązki na umowach cywilnoprawnych jako osoby fizyczne albo przedsiębiorcy. W ten sposób omijają przepisy o czasie pracy, co przynosi niemałe oszczędności, także w zakresie składek na ubezpieczenia społeczne.

Tymczasem, jak ujawnił DGP część pielęgniarek zatrudnionych w szpitalu w Radomsku (woj. łódzkie) miała podpisane zlecenia z NZOZ Zakład Usług Pielęgniarskich „Agamed”, specjalizującym się w pielęgniarskiej opiece długoterminowej. Gdy firma wygrała konkurs na wykonywanie świadczeń zdrowotnych dla szpitala, pielęgniarki zaczęły dorabiać na dyżurach jako zleceniobiorcy. Za tę pracę nie odprowadzano składek do ZUS. Zakład doszedł teraz do wniosku, że niezgodnie z prawem, i będzie dochodził zaległości za trzy lata wstecz. Kontrolerzy ZUS uznali, że winny zaniechania jest wyłącznie szpital. Jeżeli bowiem pielęgniarki świadczyły pracę na rzecz tego samego podmiotu i nie da się wskazać różnicy w wykonywanych obowiązkach, kontrakt był świadczony w warunkach umowy o pracę (art. 22 par. 1 k.p.).
„Dziennik Gazeta Prawna” zauważa, że zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego (z 3 czerwca 2008 r., sygn. akt I PK 311/07) przepis ten dotyczy także sytuacji, gdy obowiązki odpowiadające cechom stosunku pracy objęte są formalnie umową wiążącą wykonawcę z innym podmiotem niż pracodawca, na którego rzecz zadania te były faktycznie świadczone.   Czy pielęgniarki będą zmuszone zwrócić szpitalowi część składek, jeśli ten będzie obowiązany je spłacić?  Sąd Najwyższy w uchwale z 5 grudnia 2013 r. (sygn. akt III PZP 6/13), stwierdził, że w przypadku zapłaty przez pracodawcę składek na ubezpieczenie społeczne w części, która powinna być finansowana przez pracowników, ci ostatni są bezpodstawnie wzbogaceni (art. 405 k.c.).

Jak przypomina DGP sytuacja nie jest precedensowa. Niemal identyczna miała miejsce w 2011 r. w krakowskim Szpitalu Specjalistycznym im. Ludwika Rydygiera. ZUS zażądał zapłaty zaległych składek od pielęgniarek i położnych, które po godzinach pracy świadczyły usługi na mocy porozumienia szpitala z NZOZ. Od decyzji zakładu placówka odwołała się do sądu. Bez powodzenia. Ten orzekł bowiem, że zlecenia były wykonywane jak umowa o pracę, wskazując na tożsamość miejsca, pacjentów i sprzętu. W efekcie pielęgniarkom i lekarzom, którzy chcieli dorabiać na dyżurach, władze szpitala zasugerowały samozatrudnienie.

Decyzja ZUS w opisywanej sprawie może być ostrzeżeniem nie tylko dla szpitali, ale także innych pracodawców, którzy wykorzystują zlecenia do omijania przepisów kodeksu pracy i oszczędzają na składkach.

Przypomnijmy, że w wyniku kontroli inspekcji pracy w placówkach medycznych okazało się, że 9 proc. umów cywilno-prawnych zawierało nieprawidłowe rozwiązania. PIP ujawniła ostatnio, że 175 godzin tygodniowo bez przerwy pracował jeden z lekarzy neurologów.

ASG

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę