ZUS biznesmenom nie podskoczy

Wielcy przedsiębiorcy mogą być spokojni, przerzucając część kosztów na innych i nie płacąc składek za pracowników. ZUS, fiskus i komornicy nieskutecznie prowadzą egzekucję niezapłaconych należności z tytułu składek. Odzyskali od zalegającymi ze składkami biznesmenów tylko co szóstą złotówkę. Łatwiej dobrać się poborcom do przeciętnego Kowalskiego. Od dużych firm Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie potrafi odzyskać niezapłaconych należności. Dane o ściągalności zaległych składek opublikował Dziennik Gazeta Prawna. Urzędy skarbowe, syndycy oraz ZUS odzyskują od firm zaledwie 16,1 proc. niezapłaconych przez nich składek (średnia ściągalność za lata 1998 – 2011). Zatem ponad 20 mld zł nigdy nie zasili Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS), bo nie zostanie odzyskane w postępowaniu egzekucyjnym. Zdaniem ekspertów DGP wartość nieodebranych należności może rosnąć w tym roku i przynajmniej w pierwszej połowie następnego, gdyż firmy z kłopotami finansowymi starają się przerzucać koszty biznesu na innych – nie płacąc składek ubezpieczeniowych za pracowników i z opóźnieniem regulują należności wobec kontrahentów.  Zaległości płatników wobec ZUS wynoszą 27 mld zł. Gdyby te środki wpłynęły do FUS, to brakowałoby w nim o połowę mniej pieniędzy na bieżącą wypłatę emerytur i rent niż obecnie. W ubiegłym roku ZUS odzyskał w ramach postępowań egzekucyjnych  2,1 mld złotych (w tym 1,56 mld zł z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne i 435 mln zł składek zdrowotnych). ASG

Download PDF
Powrót Drukuj stronę