Zrealizujemy marzenia z Sierpnia ’80, dopilnujemy obywatelskiego referendum

– 35 lat temu Polacy ośmielili się mieć marzenia o życiu w państwie, które jest suwerenne, politycznie i gospodarczo – mówił w rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych w Sali BHP Stoczni Gdańskiej, będącej świadkiem historycznych wydarzeń z 1980 roku przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego Krzysztof Dośla.

Z kolei lider NSZZ „Solidarność” Piotr Duda zapowiedział „przypilnowanie” tego, jak będą głosowali senatorowie 4 września nad wnioskiem prezydenta RP o rozpisanie referendum obywatelskiego 25 października br.

– W tej sali zgromadzili się ludzie, nasze koleżanki, nasi koledzy, kierowani jednym marzeniem – o życiu w wolnej niepodległej Polsce, o życiu godnym, wśród ludzi nawzajem się wspierających. 35 lat temu Polacy ośmielili się mieć marzenia o życiu w państwie, które jest suwerenne, politycznie i gospodarczo, w Ojczyźnie wolnej od ubóstwa, wyzysku, strachu i kłamstwa, w Ojczyźnie, w której będziemy sprawiedliwie dzielić się chlebem. By je zrealizować musieli zastrajkować i spisać 21 postulatów, powołać do życia NSZZ „Solidarność”. Dzięki nim, bohaterem Sierpnia ’80 wiele z nich udało się zrealizować. Spotykamy się by uczcić ich pamięć, ich dokonania i pochylić się z troską nad tym, co w naszej Ojczyźnie jest jeszcze do zrobienia. Niech żyje „Solidarność” – mówił Krzysztof Dośla, witając gości 35 rocznicy podpisania Porozumień sierpniowych, m.in. prezydenta RP Andrzeja Dudę.

Następnie lider NSZZ „Solidarność” Piotr Duda przypomniał naszą drogę do wolności:

– Spotykamy się by podziękować wszystkim  bezimiennym bohaterom, którzy nie bacząc na represje postanowili zmienić rzeczywistość. Spotykamy się tutaj gdzie unosi się duch „Solidarności” (…). Powracamy myślami do historii. To co stało się w Gdańsku, w Szczecinie, w Jastrzębiu, w Katowicach było dopełnieniem tego, co tworzyło się w naszej Ojczyźnie od lipca 1980 roku w Lublinie, Świdniku. Bo stamtąd ruszyła lawina. Ale ta lawina faktycznie rozpoczęła się już w 1956 roku w Poznaniu. To zostało w 1980 roku spięte w klamrę. Marzenia zostały spisane na tablicach. Te postulaty miały był zrealizowane – mówił Piotr Duda, a mówiąc o kosztach transformacji ustrojowej z 1989 roku stwierdził:

- Są tutaj w Sali BHP sztandary „Solidarności” zakładów, których już nie ma, jak mój zakład Huta Gliwice. Nasza Sala to jest miejsce historycznym, a także miejsce, w którym wiszą te sztandary… I jest nam smutno, że w okresie transformacji zlikwidowano tyle miejsc pracy, tyle zakładów. Ci, którzy przyczynili się do upadku komunizmu: stoczniowcy, górnicy hutnicy, kolejarze, ponieśli największe konsekwencje transformacji. Nie zamierzamy chować sztandarów, wręcz przeciwnie. Mamy trzymać je wysoko – dodał Piotr Duda, a mówiąc o 21 postulatach MKS w Gdańsku przewodniczący Krajówki zauważył:

- Te postulaty to nie był starszak na komunistów. Te postulaty miały być w programie pierwszego rządu. Tak się niestety nie stało. Dlatego jest najwyższy czas, aby na kolejną okrągłą rocznicę powstania NSZZ „Solidarność” mój następca powiedział, że te postulaty zostały zrealizowane. Większość postulatów miało podłoże socjalno-społeczne. Mówimy, że żyjemy w wolnym kraju. Ale wolność nie ma tylko wymiaru ustrojowego. Wolność ma także wymiar społeczno-socjalny. Pracownikowi, pozbawiając go prawa do ubezpieczenia społecznego, do świadczeń socjalnych,  odbiera się część jego wolności.

- Marzyliśmy o miejscach pracy, o wysokich standardach, a dzieje się inaczej. Dlatego jesteśmy potrzebni nie tylko związkowcom, ale całemu społeczeństwu. Panie prezydencie! Mamy umowę programową, którą podpisaliśmy wspólnie. To ważny moment. Po raz pierwszy kandydat na prezydenta podpisał umowę programową. Jestem przekonany, że umowę zrealizujemy. Obniżenie wieku emerytalnego, umowy śmieciowe, kwota wolna od podatku to są sprawy, które najbardziej interesują polskie społeczeństwo. Nie JOW-y, nie finansowanie partii politycznych – zapewnił Piotr Duda.

Lider naszego Związku przypomniał problemy związane z działalnością związkową.

- Bardzo ważny był postulat pierwszy wolnych i niezależnych związków zawodowych. Dzisiaj ten postulat jest zagrożony. Gdy u steru władzy są liberałowie założenie organizacji   związkowej w zakładzie pracy jest zagrożone zwolnieniem z zakładu pracy z artykułu 52. Tutaj w Gdańsku jest pani premier Ewa Kopacz. Mówi ona, że trzeba zapytać w kolejnym etapie referendalnym o przywileje związków zawodowych. Pani premier! Tutaj na sali są młodzi ludzie jak Maciej Konopka – pokaż się Maciek! – którego z terminalu kontenerowego DCT w Gdańsku zarząd wyrzucił za to, że chciał upomnieć się o prawa pracowników i założył związek zawodowy „Solidarność”. Czy  o to walczyliśmy 35 lat temu? Nie mówmy o przywilejach bo to są prawa, które wywalczyliśmy. Jesteśmy państwem Unii Europejskiej, gdzie standardem jest przestrzeganie praw pracowniczych i związkowych. Dlatego nasza rola i nasza misja nie została zakończona. Mam nadzieję, że pani premier weźmie to sobie do serca, bo sama, w samotności, choć w otoczeniu BOR, składała kwiaty przed Pomnikiem, a pan prezydent z całą „Solidarnością” i jest tutaj z nami – powiedział Piotr Duda w Sali BHP.

Jego słów  słuchali sygnatariusze Porozumień Sierpniowych, którym podziękował Piotr Duda, m.in. Andrzej Gwiazda, Andrzej Kołodziej, Tadeusz Fiszbach. Obecni byli też dwaj przewodniczący NSZZ „S” Marian Krzaklewski i Janusz Śniadek. Lech Wałęsa, mimo, iż otrzymał od Piotra Dudy osobiste zaproszenie nie pojawił się w Sali BHP – przebywa za granicą. Obecny przewodniczący „S” podziękował swemu poprzednikowi sprzed 35 i 25 lat za wkład w „Solidarność”.

Nawiązując do referendum obywatelskiego i faktu, iż Senat musi rozpatrzyć wniosek prezydenta Andrzeja Dudy w tej sprawie do 4 września br. (marszałek Bogdan Borusewicz zwołał na ten dzień posiedzenie Senatu), szef NSZZ „Solidarność” Piotr Duda przypomniał, że postulat referendum zgłosili do prezydenta przedstawiciele komitetów obywatelskich. Przypomnijmy, że przeprowadzenie referendum 25 października razem z wyborami parlamentarnymi było pomysłem Piotra Dudy.

- Atakuje się prezydenta za to, czego nie zrobiła koalicja rządowa PO i PSL. Referendum z pytaniami obywatelskimi nie jest referendum partyjnym. To jest referendum obywatelskie. W bardzo ważnych sprawach dla społeczeństwa. Nie politycy mają je oceniać tylko my. Mam nadzieję, że Senat uszanuje to, co pan prezydent chce zrobić, czyli dać się wypowiedzieć   społeczeństwu i uszanować wolę milionów obywateli. Dlatego w piątek jedziemy dopilnować w Warszawie jak zagłosują panowie senatorowie– zapowiedział Piotr Duda.

ASG

 fot. Wojciech Milewski

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę