Zlikwidować „godziny karciane”

– Nie ma w żadnym prawie europejskim zapisu o nieodpłatnym świadczeniu nadgodzin. Taki obowiązek realizowany jest jednak przez nauczycieli w Polsce. Dlatego „Solidarność” postuluje likwidację „godzin karcianych” – mówi Wojciech Książek, przewodniczący Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „S” Regionu Gdańskiego.

Obowiązujące przepisy nakazują nauczycielom świadczenie dodatkowo nieodpłatnych zajęć – dwie godziny w gimnazjach i szkołach podstawowych i jedną godzinę w szkołach ponadgimnazjalnych. Likwidację godzin karcianych zapowiadało w trakcie kampanii wyborczej PiS. Niestety może się okazać, że to zapewnienie nie zostanie zrealizowane. Komisja sejmowa rekomenduje bowiem zapis nowelizacji ustawy w art. 42 zapis 2 pkt. 2 Karty nauczyciela „inne zajęcia i czynności wynikające z zadań statutowych szkoły, w tym zajęcia opiekuńcze i wychowawcze uwzględniające potrzeby i zainteresowania uczniów”. Zdaniem Związku mogłoby to prowadzić do nakłaniania nauczycieli do nieodpłatnego prowadzenia takich zajęć. Dlatego „Solidarność” domaga się usunięcia tego zapisu i zastąpienia tego słowami „inne czynności wynikające z zadań statutowych szkoły”. Tym samym byłby to powrót do zapisu z nowelizacji ustawy z 14 czerwca 1996 r.

– Boimy się takich zapisów, które podtrzymywałyby dotychczasowy stan. Nauczyciele w ramach swoich zadań wynikających ze statutu zawsze podejmowali dodatkowe zajęcia, np. na zajęcia doraźne. Chcemy jednak, aby były dodatkowe fundusze na koła zainteresowań. Jeżeli nauczyciel prowadzi takie zajęcia to dyrektorzy powinni mieć środki, aby za nie zapłacić. Tym bardziej, że już czwarty rok z rzędu nie ma podwyżek dla nauczycieli – uważa Wojciech Książek.

Bożena Brauer, przewodnicząca KM Pracowników Oświaty i Wychowania NSZZ „S” w Gdańsku nadmienia, że zapis proponowany przez resort oświaty zlikwiduje biurokrację, ale nie rozwiązuje problemu „godzin karcianych”.

– W tej sytuacji niektórzy dyrektorzy szkół mogą wymagać od nauczycieli, aby dodatkowo nieodpłatnie pracowali nie tylko przez jedną czy dwie godziny, ale dużo dłużej. Bo nie będzie żadnych ograniczeń – uważa Bożena Brauer. – Dochodzić może do dużych niesprawiedliwości. Na dodatkowe zajęcia z nauczycielami takich przedmiotów jak matematyka czy język polski zawsze jest zapotrzebowanie, szczególnie w szkołach podstawowych. Ten problem nie będzie jednak dotyczyć wszystkich nauczycieli.

zola

Download PDF
Powrót Drukuj stronę