Zarząd Poczty Polskiej w końcu uznał, że jest spór zbiorowy u narodowego operatora pocztowego

Po siedmiu tygodniach trudnych rozmów z pocztową „Solidarnością” o warunkach pracy i nowym zakładowym układzie zbiorowym pracy Zarząd Poczty Polskiej SA przyznał, że w spółce trwa spór zbiorowy i powiadomił o tym fakcie Państwową Inspekcję Pracy.

Ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych nakłada na pracodawcę obowiązek poinformowania Inspekcji Pracy. Spór zbiorowy w Poczcie Polskiej zaczął się 30 grudnia ub.r. Jednak Okręgowy Inspektor Pracy w Warszawie został o tym powiadomiony przez Zarząd Poczty Polskiej SA dopiero pismem z 17 lutego br. Wcześniej nie uznawał argumentów związkowców i udawał, że w sporze zbiorowym nie jest. Organizacja Międzyzakładowa NSZZ „S” Pracowników Poczty Polskiej żąda utrzymania do czasu wejścia w życie nowego zakładowego układu zbiorowego pracy dotychczasowych warunków pracy i płacy, respektowania poprzedniego, wypowiedzianego 15 lipca 2014 r. ZUZP i nie składania pracownikom – do czasu zawarcia nowego układu, oświadczeń woli o wypowiedzeniu warunków pracy i płacy. Związkowcy chcą też podwyższenia wynagrodzenia zasadniczego każdego pracownika Poczty Polskiej o 400 zł brutto.

- Zarząd spółki lawirował, nie chciał przyznać, że jest w sporze zbiorowym ze związkiem. W końcu po argumentacji naszych radców prawnych przyznał, że spór jest, pośrednio podzielił więc nasze racje   – mówi Gustaw Czarnowski, przewodniczący Organizacji Podzakładowej NSZZ „Solidarność” Pracowników Poczty Polskiej w Gdańsku.

Przypomnijmy, że w środę wieczorem 18 lutego br. kilkuset pracowników Poczty Polskiej manifestowało przed  Sejmem przeciwko działaniom Zarządu Poczty oraz braku rzeczowego podejścia do problemów operatora narodowego usług pocztowych ze strony nadzoru właścicielskiego, czyli Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji oraz rządu i parlamentu. Pikieta „Łapy precz od Poczty Polskiej!” była zorganizowana przez Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjny Regionu Mazowsze. W tym czasie w gmachu przy ul. Wiejskiej obradowała sejmowa Komisja Infrastruktury.

- Poprzez zorganizowanie przetargu przez rząd i poprzez podanie takich warunków przetargu, które w moim przekonaniu były ukierunkowane na przegraną Poczty Polskiej, czyli jeżeli rząd podejmuje działania po to, żeby w stosunku do swojej własnej firmy budować potencjał konkurencji, to jest sytuacja patologiczna. Wypychanie z rynku, ustawienie się rządu przeciwko firmie, której jest właścicielem zasługuje na wniosek do Trybunału Konstytucyjnego – powiedział poseł Krzysztof Tchórzewski (PiS), wiceprzewodniczący komisji.

- Pan minister na wstępie wyznał, że mało się orientuje w sprawach, które ma prezentować Komisji, a potem to praktycznie potwierdził, miedzy innymi oświadczając, że w Poczcie Polskiej SA nie było zwolnień grupowych. W Poczcie Polskiej były pod władzą tej koalicji rządowej trzy tury zwolnień grupowych i pięć tur tak zwanego pakietu „dobrowolnych” odejść, finansowo mało odbiegającego od zasad zwolnień grupowych.  Polecam archiwalny już zapis Komisji. Wydaje się, że świadomość absurdu w jaki brnie władza wykonawcza naszego Kraju, niszcząc potencjał swojej Poczty zaczyna docierać do Sejmu – twierdzi Bogumił Nowicki przewodniczący KM NSZZ „Solidarność”.

30 grudnia 2014 r. Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej ogłosił konkurs na operatora pocztowego wyznaczonego do świadczenia usług powszechnych na lata 2016-2025.

ASG  

Download PDF
Powrót Drukuj stronę