Zamówienia na okręty: Czekamy na realizację planów i liczymy na wzmocnienie naszych stoczni

Marynarka Wojenna otrzyma dwa nowoczesne niszczyciele min typu „Kormoran II” wraz z pakietami wsparcia logistycznego oraz nowoczesny okręt ratowniczy. W Warszawie podpisano umowę na budowę dwóch niszczycieli min typu „Kormoran”. Liderem konsorcjum została gdańska Remontowa Shipbuilding, a w jego trzon wchodzi Centrum Techniki Morskiej Ośrodek Badawczo-Rozwojowy. 

Marynarka Wojenna otrzymać ma za pięć lat dwa nowoczesne niszczyciele min typu „Kormoran II”, czyli  ORP „Albatros” i ORP „Mewa” oraz nowoczesny okręt ratowniczy.

Budowę i dostawę dwóch nowoczesnych niszczycieli min, wraz z pakietami wsparcia logistycznego oraz okrętu ratowniczego, z opcją zamówienia drugiego, zakładają kontrakty między Inspektoratem Uzbrojenia MON a Polską Grupą Zbrojeniowa, opiewające na niemal 2 mld złotych.

O podpisaniu umowy poinformował 27 grudnia br. w Warszawie wiceszef MON Bartosz Kownacki.

MON informuje, że dwa okręty są przeznaczone do działań bojowych na Morzu Bałtyckim i Morzu Północnym. Trzeci okręt (projekt „Ratownik”) służyć ma do zabezpieczenia ratowniczej działalności szkoleniowej i operacyjnej. Będzie więc konstrukcją między statkiem pasażerskim, a okrętem, mającym umożliwić udzielenie pomocy załodze uszkodzonego okrętu podwodnego oraz prowadzenie podwodnych prac ratowniczych.MON 2

fot. MON

Jest więc powiew optymizmu.

- Stocznia Marynarki Wojennej została uratowana i jako PGZ Stocznia Wojenna stoi przed swoją szansą. Widać, że Polska Grupa Zbrojeniowa ma pomysły na polskie stocznie. Istotny jest fakt, że podtrzymany będzie nasz potencjał inżynieryjny, myśl techniczna. „Kormoran” jest wytworem naszej myśli inżynieryjnej, jednostką nowatorską, zbudowaną u nas w Polsce. Liderem konsorcjum jest Remontowa Shipbuilding. Podtrzymany będzie ciąg technologiczny i potencjał intelektualny. Podobnie zaawansowany technicznie projekt „Ratownik”, którym będziemy mogli się pochwalić dzięki nasyceniu jednostki wysokiej klasy technologami. Mamy iść do przodu, mamy się rozwijać. Koszt budowy, w której będzie partycypowała „Nauta” i PGZ Stocznia Wojenna to prawie 800 mln złotych. Pojawia się realna szansa na odbudowę przemysłu stoczniowego. W ślad za tym powinny pójść uczelnie wyższe Trójmiasta, głównie Politechnika Gdańska, zyskując nową perspektywę oraz kolejne kontrakty dla stoczni – komentuje Mirosław Piórek, przewodniczący Krajowej Sekcji Przemysłu Okrętowego NSZZ „Solidarność”.

W trakcie środowej konferencji prasowej wiceminister Kownacki doprecyzował, że wartość kontraktu na samą  budowę „Ratownika” to 755 mln zł, a na budowę dwóch okrętów typu „Kormoran” ponad 1 mld 100 mln zł.

– Odbudowujemy polską marynarkę. Ona przez lata była zapomniana. Odbudowujemy też polski przemysł stoczniowy. Zarówno w pierwszym, jak i w drugim kontrakcie te pieniądze trafiają do polskich stoczni, zarówno do stoczni prywatnych: Remontowa Shipbuilding S.A., ale przecież w każdej z nich jest konsorcjum złożone również ze spółek PGZ – deklarował Bartosz Kownacki i poinformował, że dzięki podpisanej umowie wykonano po raz drugi z rzędu całość budżetu MON.

Zamówienie na budowę okrętu „Ratownik” zrealizuje konsorcjum spółek Polskiej Grupy Zbrojeniowej: PGZ S.A., Stocznia Remontowa NAUTA S.A., PGZ Stocznia Wojenna Sp. z o.o. oraz OBR CTM S.A. Szacowana wartość tego zamówienia w sumie może sięgnąć 1,5 mld zł.

Sygnatariuszami umowy na budowę kolejnych dwóch niszczycieli min typu „Kormoran”  był Inspektorat Uzbrojenia MON oraz konsorcjum, składające się z gdańskiej Remontowa Shipbuilding S.A. (lider konsorcjum) oraz gdyńskich spółek wchodzących w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej tj. Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Centrum Techniki Morskiej S.A. (CTM) oraz z PGZ Stoczni Wojennej.

„Ratownik” musi być zbudowany w związku z planowym wycofaniem okrętów ratowniczych   ORP „Piast” oraz ORP „Lech”.  Nowa jednostka ma zabezpieczyć działania operacyjne okrętów podwodnych pozyskiwanych w ramach programu „Orka”.  Zadania główne: zabezpieczenie ratownicze działalności szkoleniowej i operacyjnej sił własnych oraz sprzymierzonych (nawodnych, podwodnych i lotniczych), w tym udzielanie pomocy załodze uszkodzonego okrętu podwodnego (SUBSAR) oraz prowadzenie podwodnych prac awaryjno – ratowniczych. Budowa od momentu podpisania umowy ma trwać pięć lat.

Koncepcję okrętu oraz jego projekt wykonawczy przygotowuje biuro projektowe MMC Ship Design & Marine Consulting z Gdyni. Warto zaznaczyć, że jest to pierwsze zamówienie, którego istotna część zostanie wykonana we wdrażana w struktury Grupy PGZ w Stoczni Wojennej S.A.

– Obie umowy stanowią kolejny ważny krok w odbudowie zaniedbanego przez lata potencjału Marynarki Wojennej RP, która w tym roku otrzymała już pierwszy od ponad dwudziestu lat nowy okręt, a obecnie zyskuje realną perspektywę wcielenia kolejnych zbudowanych w polskich stoczniach, jednostek – podkreślił Kownacki.

Związkowcy z NSZZ „S” od lat przypominają, że nadal (jeszcze) mamy naszych inżynierów, projektantów i know-how, czyli wiedzę i doświadczenie. Przykład? To właśnie niszczyciel min „Kormoran II”.Mon kormoran fot. MON

– Pozyskanie kolejnych jednostek typu „Kormoran” wydatnie zwiększy potencjał Marynarki Wojennej w jeśli chodzi o neutralizację zagrożenia minowego – powiedział Bartosz Kownacki.

Kontrakt na budowę pierwszej ukończonej jednostki z Inspektoratem Uzbrojenia realizowały Remontowa Shipbuilding i Stocznia Marynarki Wojennej w Gdyni.  Jeśli w ślad za tą jednostką pójdą kolejne w ramach kryptonimu „Kormoran II” byłby to dobry przykład współpracy.

- Remontowa Shipbuilding S.A po oddaniu do służby niszczyciela min „Kormoran” kontynuuje ten nowatorski projekt, bezprecedensowy w swojej klasie w NATO. Czekaliśmy od dawna na zapewnienie kontynuacji programu, nawet zbyt długo. Czekali też marynarze. Fakt, że zamówienie na kolejne okręty, technologicznie bardzo skomplikowane, trafiło do nas to nie jest przypadek. A były wątpliwości, czy zamówienie trafi do konsorcjum z Remontową Shipbuilding na czele. Byli inni chętni do bycia liderem. Jednak naszym atutem była pierwsza ze zrealizowanych  jednostek typu „Kormoran”, nasza wizytówka – mówi Krzysztof Żmuda, przewodniczący KM NSZZ „S” w Remontowa Shipbuilding SA.

Niszczyciel min „Kormoran II”,. który sam w sobie stanowi projekt unikalny w skali światowej, to praca rozwojowa i pierwsza jednostka pływająca Marynarki Wojennej z kadłubem wykonanym ze stali niemagnetycznej.  ORP „Kormoran” zastąpi służące od pół wieku trałowce. Jego główne zadania to poszukiwanie, identyfikacja i niszczenie i stawianie min morskich oraz przeprowadzanie okrętów i statków przez rejony zagrożenia minowego.

Seria jednostek byłaby więc argumentem przeciwko tezom, że jedyną modernizacją sfinalizowaną przez dwa lata przez MON to dwa samoloty dla VIP-ów, a w realnym świecie nie ma nowych śmigłowców, rakiet typu Patriot i dronów.

Siły morskie to jeden z podstawowych filarów struktur bezpieczeństwa każdego państwa morskiego, rozumiany przede wszystkim jako instrument skutecznej realizacji jego polityki obronnej i zagranicznej, w tym egzekwowania narodowych praw wynikających z dostępu do morza. Wśród dziewięciu państw leżących nad Bałtykiem, dla jednego z nich morze to ma znaczenie szczególne. I to od XVIII wieku. Tym państwem jest Rosja.

Rosja jest państwem wybitnie lądowym, ma ograniczony dostęp do akwenów, które można uznać za w pełni żeglowne. Większa część granicy morskiej tego państwa przypada na Arktykę oraz północnej części Oceanu Spokojnego. Bałtyk jest więc rosyjskim oknem na świat.

Brak bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa państwa nie zwalnia nas od dokonywania ciągłej analizy sytuacji, a co za tym idzie pozyskiwania nowych rodzajów sprzętu wojskowego do nowatorskich metod prowadzenia walki.

Poziom zdolności bojowej sił zbrojnych powinien zapewniać skuteczną obronę i ochronę polskich granic w ramach działań prowadzonych samodzielnie oraz w ramach obrony kolektywnej i realizacji zadań poza granicami, zgodnie z artykułem 5 Traktatu Waszyngtońskiego.

Brak doświadczeń z prowadzeniem operacji morskich doprowadziły do tego, że zarówno w kręgach politycznych, jak i wojskowych podejmowane są decyzje jeżeli chodzi o pozyskanie okrętów zabezpieczenia, pozbawione samodzielnej zdolności przetrwania na współczesnym polu walki, a paraliż decyzyjny pojawia się w przypadku pozyskania okrętów uderzeniowych stąd i fiasko budowy korwety.

Nadal nie ma realnego planu budowy ofensywnych jednostek pływających pola walki, jak np. kutry rakietowe, czy korweta, a ORP „Ślązak” nadal jest w budowie, przed kolejną fazą prób. Niszczyciele min nie są bowiem ofensywnymi okrętami bojowymi, gdyż ich uzbrojenie służy do obrony własnej. Mogą natomiast, dzięki możliwościom technicznym, nie tylko miny zwalczać, ale też je stawiać.

Przedsięwzięcia modernizacyjne związane z Marynarką Wojenną stanowią element Planu Modernizacji Technicznej SZ6 (PMT), czyli pozyskanie okrętów podwodnych, okrętów obrony wybrzeża i jednostek patrolowych OPV (Offshore Patrol Vessel), dokończenie budowy okrętu patrolowego w wersji typu „Ślązak” i kontynuację pracy rozwojowej „Niszczyciel Min Kormoran II”.

W „Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju” w rozdziale VI (Obszary wpływające na osiągnięcie celów Strategii) zapisano „Obszar: Bezpieczeństwo narodowe”, zapisano, iż „realizację celów społeczno-gospodarczych gwarantuje wzmocnienie narodowego potencjału bezpieczeństwa zdolnego do zapobiegania i przeciwdziałania współczesnym zagrożeniom. Paradygmatem współczesnego bezpieczeństwa jest jego zintegrowany charakter, przejawiający się współzależnością z polityką rozwoju, kompleksowym. Ekonomiczna funkcja wydatków zbrojeniowych zależy przede wszystkim od pozycji krajowego przemysłu zbrojeniowego. Jeśli kraj ma własny przemysł i wspierające go zaplecza naukowo-badawcze, to wydatki zbrojeniowe stają się silnym kołem zamachowym gospodarki – wydatki te nie tylko wspierają sam przemysł zbrojeniowy, ale kooperujące z nim firmy i przyczyniają się do postępu technologicznego w innych dziedzinach gospodarki. Jeśli takiego przemysłu nie ma, to wydatki mające charakter finansowania importu, osłabiają krajową walutę i wspierają gospodarki innych państw”.

Artur S. Górski

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę