Najniższe bezrobocie od upadku komunizmu

W czerwcu 2017 roku odnotowaliśmy rekordowo niski poziom miesięcznej stopy bezrobocia rejestrowanego w wysokości 7,2 proc. To ważne, jeśli weźmiemy pod uwagę, że w lutym 2003 roku stopa wynosiła nawet 20,7 proc. Jej obecny poziom jest najniższy od 26 lat, niższy nawet od poziomu z 1 lipca 1991 roku, kiedy wynosił 9,4 proc.

System rejestrowania bezrobotnych zaczęto budować w 1989 roku. Wcześniej prowadzenie statystyk nie miało sensu, bo oficjalnie panowało pełne zatrudnienie.

Wiele przedsiębiorstw nie wytrzymało zmiany ustrojowej i upadło. Inne sprywatyzowano, co w wielu przypadkach doprowadziło do upadku lub świadomego zamykania zakładów pracy. W efekcie w 1990 roku zaczął się szybki wzrost bezrobocia. 1 lipca 1991 roku stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 9,4 proc.

Wzrost trwał do lipca 1994 roku, kiedy stopa wynosiła już 16,9 proc. Wtedy zmieniła się koniunktura gospodarcza i bezrobocie zaczęło spadać. 1 lipca 1997 roku stopa bezrobocia rejestrowanego osiągnęła 11,3 proc.

Niestety, okres spadkowy nie trwał długo. W 1998 roku, w okresie przystosowywania polskiej gospodarki do wstąpienia do Unii Europejskiej, bezrobocie znowu zaczęło rosnąć. 1 lipca 2000 roku stopa bezrobocia rejestrowanego wynosiła już 13,8 proc. Rekord padł w lutym 2003 roku – stopa osiągnęła wówczas 20,7 proc.

Na szczęście wejście Polski do Unii Europejskiej pociągnęło za sobą dość szybki wzrost gospodarczy, który łączył się ze spadkiem bezrobocia. 1 lipca 2003 roku stopa bezrobocia rejestrowanego wynosiła już 19,6 proc., w 2006 roku 15,7 proc., by zatrzymać się na poziomie 8,8 proc. w październiku 2008 roku. Wtedy pojawił się kryzys finansowy, który skutkował globalnym spowolnieniem gospodarczym i w konsekwencji ponownym wzrostem bezrobocia.

1 lipca 2009 roku stopa bezrobocia rejestrowanego wynosiła 10,7 proc., w 2012 roku było to już 12,3 proc.

W styczniu 2014 roku bezrobocie ponownie zaczęło spadać. 1 lipca 2015 roku stopa wynosiła 10,1 proc. 1 czerwca 2017 roku była na poziomie 7,2 proc. Co będzie dalej? Czas pokaże…

Download PDF
Powrót Drukuj stronę