Wystawa fotograficzna Wojciecha Milewskiego. Otwarcie już w czwartek o godz. 10 przed Salą BHP

Z okazji 80 rocznicy urodzin i 60-lecia pracy twórczej Wojciecha Milewskiego, znanego gdańskiego fotografika, współpracującego od wielu lat z redakcją „Magazynu Solidarność”, zapraszamy 25 sierpnia 2016 r., godz. 10 na otwarcie wystawy fotograficznej „Moja Solidarność”.

w-2 ZAPROSZENIE

Wystawa będzie eksponowana przed Salą BHP Stoczni Gdańskiej, ul. Ks. Jerzego Popiełuszki 6.

 

Wojciech Milewski – fotograf „Solidarności”

– Moja przygoda z „Solidarnością” rozpoczęła się w sierpniu 1980 roku. I nigdy się nie skończyła. Uczestniczyłem we wszystkich ważnych wydarzeniach Związku. Jako fotograf, ale też i jako człowiek, dla którego ten Związek był i jest jego życiem – mówi Wojtek Milewski.

wojtek_milewski

 

O tym, że został fotografem zdecydował trochę przypadek. Studiował na Politechnice Łódzkiej na wydziale chemii. Potem odbywał praktykę w Bydgoskich Zakładach Fotochemicznych w Laboratorium Doświadczalnym. Tam zdobył wiedzę fotograficzną.

– Moje losy jednak nie były proste. Dostałem wilczy bilet z uczelni, ponieważ uczestniczyłem w akcji niszczenia legitymacji Związku Młodzieży Polskiej w 1956 roku. A potem ciężko już było z pracą. Jeździłem z miasta do miasta szukać lepszego życia – opowiada Wojtek Milewski.

Do Gdańska trafił w sierpniu 1970. Uratowało go zgubienie świadectwa dojrzałości.

– Dzięki temu znalazłem szybko pracę. Najpierw pracowałem w CBKO2, potem w CTO. A w sierpniu 1980 roku byłem zatrudniony w Ośrodku Doskonalenia Kadry Kierowniczej w Gdańsku – mówi Wojtek Milewski. – To było dobre miejsce, bo mieli doskonałą pracownię fotograficzną. A pod latarnią najciemniej – większość kadry kierowniczej to była ubecja.

W pierwszych dniach strajku w sierpniu 1980 roku fotografował napisy na murach Stoczni Gdańskiej. I wtedy znów zdecydował przypadek, że znalazł się z drugiej strony muru.

– Goniła mnie milicja. Szybko wtedy biegałem, ale bez pomocy stoczniowców, którzy wystawili mi drabinę, po której  się wspiąłem, nie udałoby mi się uciec – wspomina, śmiejąc się. – Przez kolejne dni fotografowałem strajkujących stoczniowców, będąc wśród nich. To wtedy zrobił jedno z trzech zdjęć, które są dla niego najważniejsze. Młody stoczniowiec z dzieckiem. Siedzą na murze z napisem „Strajk Solidarności”. Stało się ono symbolem strajku.

Potem były strajki w 1988 roku. W maju nie udało mu się wejść na teren stoczni, ale w sierpniu był tam znów wśród stoczniowców.

– Robiłem wtedy zdjęcia pokazujące relacje stoczniowców – młodych chłopaków z rodzinami, żonami. Te zdjęcia są mi bliskie. Widać na nich prawdziwe emocje – opowiada Wojtek Milewski.

Podczas I Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ „Solidarność” prezentowana była wystawa jego zdjęć.

– Powstała raptem w ciągu trzech dni. Pomagali mi przy negatywach Stanisław SkładanowskiBogusław Nieznalski. – dodaje Wojtek Milewski.

Wojtek Milewski ma w swoim archiwum także wiele fotografii ze stanu wojennego.

– To drugie z trzech moich najlepszych zdjęć. Przedstawia mężczyznę, „torreadora”, wymachującego flagą w stronę zomowców, a za rękaw i poły kurtki ciągnie go starsza kobieta, pewnie matka – opowiada Wojtek Milewski. – Trzecia fotografia z 1991 roku z Częstochowy jest jednak dla mnie najważniejsza. Jest na niej Ojciec Święty Jan Paweł II błogosławiący wiernych.

W sierpniu br. w Sali BHP odbędzie się wernisaż wystawy Wojtka Milewskiego „Historia Solidarności w fotografii”. Będzie się na nią składało 80 zdjęć wybranych przez autora. Liczba fotografii jest nieprzypadkowa.

– 21 sierpnia obchodzę 80 urodziny. Więc to urodzinowa wystawa. Ale też liczba zdjęć nawiązuje do sierpnia 1980 roku, narodzin „Solidarności” – tłumaczy Wojtek Milewski. – Tak więc to podwójne święto.

Wojtek Milewski oprócz fotografii reportażowej zajmuje się także fotografią artystyczną. Na tym polu odniósł wiele sukcesów, zdobywając nagrody na krajowych i międzynarodowych konkursach. Jest jednym z prekursorów fotografii przetwarzanej na komputerze.

Czego sobie życzy jubilat? – Pomysłów artystycznych mam na kolejne 80 lat, ale nie wiem, na jak długo sił mi wystarczy. Więc życzę sobie zdrowia i sił witalnych. A poza tym chciałbym zarchiwizować moją działalność fotograficzną – wyznaje Wojtek Milewski.

Olga Zielińska

Download PDF
Powrót Drukuj stronę