Wypadki na budowach: źle pojęta oszczędność pracodawców, niedbalstwo pracowników

W sprawozdaniu Okręgowego Inspektoratu Pracy w Gdańsku za 2016 rok czytamy, że przyczyną największej liczby ciężkich i śmiertelnych wypadków przy pracy w branży budowlanej był brak zabezpieczeń pracowników przed upadkiem z wysokości.

W ponad 49 proc. kontrolowanych przedsiębiorstw stwierdzono niewłaściwe środki ochrony zbiorowej, mające chronić przed upadkiem z wysokości lub ich brak, a w 13 proc. firm pracownicy nie mieli szelek bezpieczeństwa lub ich nie stosowali. Dlaczego? Pracodawcy tłumaczyli, że wykonanie ochron zbiorowych jest kosztowne i czasochłonne.

Z drugiej strony pracownicy często lekceważyli zagrożenie. Jak czytamy w sprawozdaniu, ważną przyczyną takiej postawy jest brak szkolenia lub jego nieprawidłowe przeprowadzenie. „Kształtowanie właściwych procedur wykonywania pracy w warunkach zgodnych z przepisami i zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy jest procesem długotrwałym i wymaga systemowego podejścia pracodawców i bezpośredniego nadzoru do tego zagadnienia, a to na polskich budowach jest rzadkością”, czytamy w sprawozdaniu. Zwłaszcza w małych firmach marginalizuje się sprawy związane z bezpieczeństwem pracy, a duża rotacja pracowników nie sprzyja takiemu kształtowaniu ich postawy, by dbali o bezpieczeństwo i higienę pracy z wewnętrznej potrzeby, a nie z przymusu.

Poważne niebezpieczeństwo stwarza też niewłaściwa eksploatacja rusztowań. W 60 proc. kontrolowanych firm budowlanych stwierdzono brak balustrad lub ich wykonanie budziło zastrzeżenia. W czterech przypadkach inspektorzy pracy musieli wydać decyzje wstrzymujące prace, a w szesnastu wstrzymali eksploatację rusztowań.

Co jest przyczyną wadliwego wykonania rusztowań? W większości są stawiane przez nieprzeszkolonych w tym zakresie monterów. Pracodawcy podkreślają też, że zakup lub wypożyczenie nowoczesnego rusztowania wiąże się z dużymi kosztami.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę