Wykład Ewy Siemaszko „Rzeź wołyńska” – Gdańsk, 8 października

Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Gdańsku organizuje w czwartek 8 października br. o godz. 17.00 spotkanie Klubu Historycznego im. gen. Stefana Roweckiego „Grota” w Trójmieście w Hotelu Scandic (Podwale Grodzkie 9). Gościem będzie historyk Ewa Siemaszko, która przedstawi wykład pt. „Rzeź wołyńska – specyfika i postgenocydalne skutki”.

Od lutego 1943 r. (w powiecie Sarny) do wiosny 1944 r. na terenie Wołynia, a następnie na innych obszarach dawnych kresów południowo-wschodnich II Rzeczypospolitej doszło do jednej z najokrutniejszych zbrodni II wojny światowej.

W latach 1944–1946 do podobnej zbrodni dokonanej przez oddziały UPA doszło w Małopolsce, czyli dawnych województwach II RP: lwowskim, tarnopolskim, stanisławowskim i lubelskim.

Z rąk nacjonalistów ukraińskich z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Armii Powstańczej (UPA), przy udziale ludności ukraińskiej, zginęło około 120 tys. Polaków. Terror UPA spowodował, że setki tysięcy Polaków opuściły swoje domy.

Z map na zawsze starte zostały polskie wsie.

Apogeum zbrodni miało miejsce w niedzielę 11 lipca 1943 r. Zaatakowano blisko 100 polskich miejscowości. Ukraińscy nacjonaliści zaatakowali Polaków m.in. uczestniczących w mszach św. Polacy nie mogli uwierzyć, że morderców wspierają ich sąsiedzi. Grupę dotkniętą największym cierpieniem stanowili mieszkańcy wsi.

Tylko niektóre wsie i miasteczka zamienione zostały w punkty samoobrony.

Zbrodnia wołyńska spowodowała polski odwet, w wyniku którego zginęło ok. 12 tys. Ukraińców.

W niektórych kręgach współczesnej Ukrainy jest kult UPA, którą dowodził Roman Szuchewycz, ps. „Taras Czuprynka”, „Tut”. Na Ukrainie stoją jego pomniki.

W 2013 roku Sejm przyjął uchwałę potępiającą zbrodnię na Wołyniu. Jednak przepadły projekty  Prawa i Sprawiedliwości, SLD i PSL nazywające ludobójstwem zbrodnie UPA. Na wniosek Platformy Obywatelskiej uchwała zawiera określenie „czystka etniczna o znamionach ludobójstwa”.

W kwietniu 2015 r. dniu wizyty ówczesnego prezydenta Bronisława Komorowskiego w Kijowie Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła ustawę gloryfikującą Ukraińską Powstańczą Armię.  W ustawie nie wymieniono co prawda batalionów Roland i Nachtigall oraz dywizji SS Galizien „Hałyczyna”). Ustawa uznaje jednak „bojowników o wolność i niezależność Ukrainy”  członków Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii. W trakcie wystąpienia w Radzie Najwyższej prezydent Komorowski nie mówił o ludobójstwie.

Szacuje się, że ofiarami masowych zbrodni popełnionych przez Ukraińską Powstańczą Armię padło od 100 do 130 tysięcy Polaków.

Bezpośrednio rzezią zawiadywał Dmytro (Roman) Semenowicz Klaczkiwski, pseudonimy: „Kłym Sawur”, „Ochrim”, dowódca UPA-Północ.

W 2013 roku CBOS sprawdził stan wiedzy Polaków na temat rzezi wołyńskiej. 47 proc. badanych nie wie, kto był sprawcą, a kto ofiarą zbrodni na Wołyniu. Jedynie 30 proc. respondentów wiedziało, że ofiarami byli Polacy. Wydarzenia, które miały miejsce na terenach Małopolski i Wołynia w latach 1943–1945, bardzo długo nie istniały w świadomości zbiorowej Polaków.

Jednym z pierwszych badaczy, którzy zaczęli przywracać pamięć o ofiarach rzezi wołyńskiej, jest Ewa Siemaszko (ur. 1947), publicystka, działaczka społeczna, autorka dwutomowej książki napisanej wspólnie z ojcem Władysławem Siemaszką „Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939–1945”.

Reżyser Wojciech Smarzowski pracuje nad filmem „Wołyń” opowiadającym o ludobójstwie dokonanym na wołyńskich Polakach przez ukraińskich nacjonalistów. Premiera obrazu przewidziana jest na 2016 rok.

ASG

Download PDF
Powrót Drukuj stronę