Wybieraliśmy włodarzy w II turze na kolejne 5 lat. W Gdańsku pozostaje Paweł Adamowicz

W Gdańsku drugą turę wygrał, zasiadający od 1998 roku w prezydenckim fotelu, Paweł Adamowicz (KWW „Wszystko dla Gdańska”), pokonując w drugiej turze wyborów kandydata Zjednoczonej Prawicy Kacpra Płażyńskiego. Adamowicz uzyskał 64,80 proc. głosów. Na włodarza, który przez kolejne pięć lat będzie zawiadywał miastem o budżecie rocznym 3,2 mld zł zagłosowało 129 683 wyborców. Na 29-letniego prawnika, kandydata PiS Kacpra Płażyńskiego w drugiej turze zdecydowało się oddać głos 70 432 osoby (35,20 proc.).

W niedzielę odbyła się druga tura wyborów samorządowych. Wybieraliśmy wójtów, burmistrzów i prezydentów w 649 gminach i miastach.

Przypomnijmy, że Paweł Adamowicz w pierwszej turze uzyskał 36,97 proc., czyli 77 966 głosów, a młody prawnik Kacper Płażyński (PiS) uzyskał 29,68 proc., czyli 62 594 głosy.

Do urn poszło więcej niż poprzednio gdańszczan. Frekwencja w Gdańsku wyniosła 57,7 proc. W całym województwie średnio 53 proc.

Adamowicz uzyskał najlepsze wyniki (ponad 70 proc. głosów) w obwodach na Jasieniu, Chełmie, Łostowicach, Pickach-Migowie, Strzyży i w Kokoszkach. Kacper Płażyński nawiązywał równorzędną rywalizację (zdobywając nieco poniżej 50 proc. głosów) na Starych Szkotach, na Stogach (przy ul. Stryjewskiego) i w Brzeźnie.

Dla przypomnienia. W drugiej turze wyborów na prezydenta Gdańska z 30 listopada 2014 roku Paweł Adamowicz zdobył 61,25 procent głosów, a Andrzej Jaworski (wówczas PiS) 38,75 procent głosów, przy frekwencji 36,14 proc.

- Będę z moimi współpracownikami robił wszystko, aby przez te pięć lat pokazać wam, że jestem prezydentem wszystkich, bez wyjątku, gdańszczan. Gdańsk dzisiaj po raz drugi dokonał wyboru, Gdańsk dzisiaj po raz drugi opowiedział się za Gdańskiem wolności, równości, solidarności, Gdańskiem otwartym – przemówił Paweł Adamowicz zaraz po ogłoszeniu wyników sondażowych i podziękował wolontariuszom, rodzinie, Bogdanowi Borusewiczowi, Aleksandrowi Hallowi oraz Donaldowi Tuskowi. O Grzegorzu Schetynie, liderze PO, nie wspominał.

Podziękował za rywalizację kandydatowi Kacprowi Płażyńskiemu.

- Mam nadzieję, że wiele z punktów programu, które nas łączą, będziemy mogli realizować w Radzie Miasta Gdańska. Mam do pana ogromny szacunek i chciałbym, żeby pan to wiedział – mówił prezydent elekt Gdańska.

A jak było w innych miastach?

W Gdańsku, Krakowie, Szczecinie, Białej Podlaskiej i Radomiu, w miastach, w których kandydaci PiS rywalizowali o prezydenturę, zakończyły się wygraną konkurentów z innych opcji.  PiS utrzymało władzę prezydencką w dwóch z 11 miast prezydenckich (tracąc Kielce, Mielec, Siedlce, Ostrołękę, Białą Podlaską, Nowy Sącz, Przemyśl, Łomżę), w których rządziło po 2014 roku, acz zwyciężyło w Chełmie. PiS spośród miast prezydenckich, oprócz „zdobytego” Chełma, utrzymało władzę w Stalowej Woli i w Zamościu. Te trzy miasta mają po 62-65 tys. mieszkańców.

W Grudziądzu Maciej Glamowski (KKW Koalicja Obywatelska), w Międzynarodowych Targach Gdańskich S.A. dyrektor ds. ekonomicznych i członek Zarządu MTG (od lutego 2011 r. oraz członek Rady Nadzorczej PKM, a prywatnie szwagier prezydenta Gdańska  zdobył 60,16 proc. głosów, a jego rywal Andrzej Guzowski (PiS) 39,84 procent.

W Lęborku znów prezydentem będzie Witold Namyślak (62,89 proc.), a w Helu Mirosław Wądołowski (57,45 proc.).  W Elblągu Witold Wróblewski (KWW Witolda Wróblewskiego) zdobył 72,01 procent głosów i pokonał Jerzego Wilka (KW Prawo i Sprawiedliwość) – 27,99 procent.

W Krakowie Jacek Majchrowski (KWW Jacka Majchrowskiego – Obywatelski Kraków) zdobył 61,94 procent głosów, a Małgorzata Wassermann (PiS) – 38,06 procent.  Zatem Jacek Majchrowski ma przed sobą piątą, a Paweł Adamowicz szóstą kadencję.

Czas teraz na kolejne analizy, a po stronie komitetów rozliczenia finansowe kampanii, a po stronie partii – na rozliczenia i wnioski polityczne.

ASG

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę