Wrze na Ukrainie – padły pierwsze ofiary

Zaostrza się sytuacja na Ukrainie. Siły rządowe przystąpiły do ostatecznej rozprawy z opozycją. Cztery osoby zginęły podczas zamieszek do których doszło rano w Kijowie, gdy specjalne oddziały milicji rozprawiały się z przeciwnikami władz.

Ukraińska Prokuratura Generalna potwierdziła informacje o trzech ofiarach starć, ale nieoficjalnie mówi się o czwartej. Na ulice Kijowa wyjechały transportery opancerzone.

Spacyfikowanie proeuropejskich aspiracji części społeczeństwa ukraińskiego, przy bierności oficjalnych instytucji Unii Europejskiej, doprowadzi do ostatecznego przypieczętowania sojuszu Kijowa i Moskwy.

Ostatnie doniesienia mówią, że milicjanci z oddziałów specjalnych Berkut ruszyli do szturmu na protestujących w rejonie ul. Hruszewskiego i wyparli ich w sąsiednie ulice wokół dzielnicy rządowej i prowadzące do głównego kijowskiego placu Majdanu Niepodległości. Tam na atak milicji przygotowuję się uczestnicy trwających od dwóch miesięcy protestów  i stoi miasteczko namiotowe.

Ludzie, którzy rzucali w milicję kamieniami i butelkami z „koktajlem Mołotowa”, wycofali się za barykadę na trasie do Majdanu. Słychać było strzały oraz syreny karetek pogotowia.

Mykoła Azarow, premier Ukrainy oświadczył, że odpowiedzialność za ofiary śmiertelne   ponoszą organizatorzy protestu.

W komunikacie polskiego ministerstwa Spraw Zagranicznych podano, że podczas rozmowy z szefem MSZ Ukrainy Leonidem Kożarą szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski wyraził głębokie zaniepokojenie rozwojem wypadków na Ukrainie i wezwał do szczerego dialogu między władzą a opozycją. Min. Sikorski powtórzył, że „najlepszą gwarancją niepodległości i przyszłego dobrobytu Ukrainy” jest umowa stowarzyszeniowa z Unią Europejską.

Z kolei premier Tusk, szef rządu państwa, sąsiadującego z ogarniętą wrzeniem, Ukrainą oświadczył, iż „niezależnie od politycznych kalkulacji – Polacy będą zawsze solidarni z ofiarami represji – niezależnie od kontekstu to pierwsza i najważniejsza refleksja”.

PiS z kolei wezwało polityków polskich i europejskich do potępienia wszelkiego użycia siły wobec ukraińskich demonstrantów. Partia Jarosława Kaczyńskiego chce sankcji wobec osób odpowiedzialnych za konfrontację oraz „dużego programu pomocowego” dla Ukraińców.

- Nasze stanowisko w tej sytuacji sprowadza się do tego, by potępić wszelkie użycie siły, konfrontację siłową oraz do tego, by wesprzeć wszystkich, którzy tam protestują i wyrazić solidarność z narodem Ukrainy. Czas na sankcje personalne dla osób odpowiedzialnych za krwawą konfrontację z obywatelami Ukrainy na ulicach Kijowa, czas by wszyscy oni poczuli, że są to działania nieakceptowalne i w Europie, i w Polsce – powiedział na środowej konferencji prasowej w Sejmie poseł PiS Krzysztof Szczerski.

Stany Zjednoczone zastosowały sankcje – na razie to anulowanie wiz, wobec odpowiedzialnych za użycie siły, a Unia Europejska zaapelowała o zaprzestanie użycia siły. Z kolei Rosja skierowała apel do Zachodu, by „nie wtrącać się” w sprawy Ukrainy.

ASG

Download PDF
Powrót Drukuj stronę