Konieczna kolejna nowelizacja ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę

Ograniczenie handlu w niedzielę i zamknięcie sklepów na dwie niedziele w miesiącu wywołało niezadowolenie ich właścicieli. Próbują oni obejść ustawę i m.in. sztucznie przekształcić placówki handlowe w punkty usług pocztowych. Wywierają też presję na pracownikach, uniemożliwiając kontakt pracownikom ze związkowcami, co zauważył Alfred Bujara Przewodniczący Sekretariatu Krajowego Handlu, Banków i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”. Koniecznym jest znowelizowanie ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę.

Alfred Bujara liczy, że ustawa zostanie znowelizowana jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia. Krajowy Sekretariat Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność” zwrócił się do minister rodziny i pracy Elżbiety Rafalskiej z pismem, w którym podkreślił konieczność doprecyzowania niektórych przepisów, tak, aby sieci handlowe nie mogły się przekształcać w placówki pocztowe i tym samym nie mogły łamać ustawy, która jak się okazuje ma luki.

List do minister Elżbiety Rafalskiej, w którym dokładnie zostały przedstawione postulowane przez „S” zmiany w prawie >>

– Chciałem się przekonać na własnej skórze i tak dzisiaj było, uniemożliwiono nam spotkanie z pracownikami. Pracodawca, który na świecie podpisuje porozumienie ze związkami zawodowymi, który kreuje się na przyjaznego pracodawcę, u nas karygodnie traktuje pracowników. Zasiadam również w europejskich strukturach związków zawodowych i tam nam do końca nie wierzą, że tak związkowcy są traktowani. Po wprowadzeniu ustawy ograniczającej handel w niedzielę pracodawcy próbują się trochę mścić na związkach, na pracownikach, to nie tylko Auchan, ale i sieć Biedronka, gdzie jest spór zbiorowy. Pracownicy chcą pracować w odpowiednich warunkach, ale wciąż są zbyt duże obciążenia. Brakuje ludzi do pracy, ale to wina pracodawców, którzy nie chcą dać zarobić pracownikom. W sieci Jysk zwolniono lidera związkowego za brak zaufania, a tak naprawdę to był dobry pracownik i związkowiec, którego zarzuty potwierdziła Państwowa Inspekcja Pracy. Nie może być tak, że jesteśmy inaczej traktowani niż pracownicy w innych państwach Europy – twierdzi Alfred Bujara.

Podobnego zdania jest Dariusz Paczuski z Solidarności w Auchan

– Problemy pojawiają się w wielu sieciach handlowych. W Auchan jest trudna, ciężka praca, ogromne obciążenie za niską płacę. Pracownicy nie wytrzymują fizycznie i psychicznie, kiedy pracodawca obciąża nas zadaniami, których nie jesteśmy w stanie wykonać. Od jakiegoś czasu następuje utrudnianie i umożliwianie kontaktu pracownikom ze związkowcami. Nigdy wcześniej nie spotkaliśmy się z działaniami, żeby pracodawca zamknął drzwi przed związkowcami. Nigdy nie zdarzyło się, żeby uniemożliwiano nam kontakt z pracownikami. Przed chwilą próbowaliśmy wejść z przewodniczącym sekcji handlu, Alfredem Bujarą, który był świadkiem tego, że nie mamy możliwości kontaktu z pracownikami. Konstytucja i ustawa gwarantuje nam prawo dotarcia do pracownika. Wiele aspektów naszego życia społecznego to tylko teoria. Dyspozycje o tym, że nie spotkamy się z pracownikami idą z góry. Zawsze jest jakiś powód – dodaje Dariusz Paczuski.

Ograniczenie handlu w niedzielę i walka o klienta spowodowały, że część pracodawców postanowiła wydłużyć czas pracy sklepów. Skutek jest taki, że pracownicy handlu kończą pracę w sobotę tuż przed północą a zaczynają w poniedziałek przed godz. 5 nad ranem.

- Pracodawcy łamią prawo pracy, bo z powodu niedziel bez handlu wydłużają pracownikom godziny pracy w soboty i poniedziałki – twierdzi Krajowy Sekretariat Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „S”.

Nowelizacja ustawy o zakazie handlu miałaby wydłużyć przerwy w pracy sklepów. I tak w tygodniu z niedzielą bez handlu sklepy miałyby być zamknięte od godz. 22 w sobotę do godz. 5 w poniedziałek.
Powód? Niektórzy pracodawcy w sposób „uporczywy i nieuzasadniony” wydłużają godziny pracy w soboty poprzedzające niedziele bez handlu i nakazują wcześniejsze rozpoczęcie pracy w poniedziałki po takiej niedzieli. To wypacza sens wolnej niedzieli.  

NSZZ „S” w liście do minister Polityki Rodziny, Pracy i Polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej proponuje zwiększyć „zakres godzinowej przerwy” w placówkach handlowych i zapisać to w znowelizowanej ustawie.  

Krajowy Sekretariat Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność” chce więc przyspieszenia prac nad nowelizacja ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę. Powodem są pierwsze wygrane sprawy przed sądami przez jedną z sieci, której placówki mogą działać w niedzielę, jako placówki pocztowe. Sieć umowy z operatorami pocztowymi ma ona od 2012 r. Tym samym placówki tej sieci w momencie wejścia ograniczeń realizowały usługi związane z odbiorem paczek.

Solidarność obawia się, że wyroki korzystne dla tej sieci mogą zachęcić inne sklepy do nawiązywania współpracy z operatorami pocztowymi, co dałoby im podstawę do działania w niedzielę.

Eskalacja placówek handlowych zmieniających działalność lub rozszerzających ją w PKD o usługi pocztowe stanowi próbę obejścia prawa. W przypadku, gdy nie dojdzie do natychmiastowych zmian w zapisach ustawy ograniczającej handel w niedziele istnieje obawa, że cała ustawa za sprawą interpretacji przedsiębiorców traktujących prowadzone przez nich placówki handlowe jako pocztowe straci swój podmiotowy i przedmiotowy zakres.

Należy więc doprecyzować art. 6 ust.1 pkt 7 ustawy: „w placówkach pocztowych w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. – Prawo pocztowe (Dz. U. z 2017 r. poz. 1481 oraz z 2018 r. poz. 106 i 138), w których przeważająca działalność polega na świadczeniu usług pocztowych”.

mig. za tysol.pl, ASG

Download PDF
Powrót Drukuj stronę