Wielkie święto patrona Polski św. Wojciecha i gdańskiej archidiecezji

Na Wzgórzu św. Wojciecha w Gdańsku rzesza blisko trzech tysięcy wiernych uczestniczyła w jubileuszowej mszy świętej z okazji 25-lecia ustanowienia Archidiecezji i Metropolii Gdańskich i uroczystości patronalnych św. Wojciecha. Koncelebrowanej mszy św. w niedzielę 7 maja br. przewodniczył nuncjusz apostolski ks. abp Salvatore Pennacchio.   

Przypomnijmy, że decyzją Ojca Świętego i bullą „Totus Tuus Poloniae Populus” z 25 marca 1992 roku diecezja gdańska została podniesiona do rangi archidiecezji.

Na Wzgórze św. Wojciecha przybyli, mimo wiosennego chłodu, liczni wierni, a  wśród nich biskupi-goście Edward Janiak z diecezji kaliskiej oraz Ryszard Kasyna, Piotr Krupa i Wiesław Śmigiel z diecezji pelplińskiej, ojciec Tadeusz Rydzyk, przedstawiciele władz państwowych, w tym szefowa Kancelarii Prezydenta RP Małgorzata Sadurska z wojewodą pomorskim Dariuszem Drelichem,, parlamentarzyści,  samorządowcy i członkowie stowarzyszeń religijnych i świeckich m.in. Stowarzyszenia Godność.  Przybyli też licznie związkowcy z „Solidarności” z pocztami sztandarowymi i liderem Regionu Gdańskiego Krzysztofem Doślą. Liczni wierni przybyli w pieszych pielgrzymkach z Głównego Miasta Gdańska, z Pruszcza Gdańskiego i z Łęgowa.

Zgromadzonych powitał metropolita gdański ks. abp Sławoj Leszek Głodź.

– Na tym miejscu w Wielki Piątek w roku 997 stanął św. Wojciech i ochrzcił lud Gdańska. Dlatego jest patronem miasta, a także patronem całej naszej ojczyzny. Jak co roku gromadzimy się na tym wzgórzu. Z serca pozdrawiam wszystkich, wspólnoty, was bracia i siostry goście pielgrzymi, wasza obecność pokazuje piękno i jedność całej naszej Archidiecezji Gdańskiej – powiedział ks. abp Głodź.

Na Wzgórzu Św. Wojciecha sprawowana była msza św. pod przewodnictwem ks. abp Salvatore Pennachio, nuncjusza apostolskiego w Polsce, a homilię wygłosił ks. bp Wisław Śmigiel z diecezji pelplińskiej, który przypomniał słowa św. Jana Pawła II, o tym, że śmierć św. Wojciecha dała drugi początek Kościołowi na ziemiach polskich.

– Chrzest Mieszka I zostaje niejako potwierdzony krwią męczennika. Polska weszła wówczas do rodziny krajów europejskich, a przy relikwiach św. Wojciecha spotkali się cesarz Otton III z Bolesławem Chrobrym, a wszystko odbywało się w obecności Legata Papieskiego. Jakże to podobna historia. Dzisiaj gromadzimy się w obecności i pod przewodnictwem Nuncjusza Apostolskiego, w miejscu, w którym według tradycji św. Wojciech ewangelizował, by dziękować za kolejną kartę historii Kościoła na tej ziemi. Dotykamy korzeni naszej wiary, by z tej perspektywy zobaczyć dwadzieścia pięć lat Archidiecezji a przede wszystkim całej Metropolii Gdańskiej – mówił ksiądz biskup Śmigiel, który przypomniał, że św. Wojciech, który przyniósł na Pomorze chrześcijaństwo, także wprowadził Gdańsk do historii, gdyż zapis o mieście znalazł się w średniowiecznym „Żywocie św. Wojciecha”, spisanym około roku 1004.

– Krew św. Wojciecha woła dziś do nas, byśmy budowali wspólnotę w różnych wymiarach: metropolitalną, diecezjalną, parafialną, rodzinną, ale nie bójmy się tego powiedzieć, także szerszą, narodową – dodał biskup Śmigiel.

– Pragnę złożyć na ręce księdza Arcybiskupa metropolity najserdeczniejsze życzenia dla wszystkich duchownych i świeckich członków tej wspólnoty, dla tej wielkiej duchowej rodziny. Dziękuję za wielkie dobro, które się w tej wspólnocie zadziało – mówiła Małgorzata Sadurska.

Na zakończenie uroczystości metropolita gdański ks. abp Sławoj Leszek Głódź wręczył statuetki Misericordiee Vultus   ks. abp Salvatore Pennacchio, prof. Romanowi Peruckiemu, księdzu infułatowi Stanisławowi Bogdanowiczowi oraz prof. Grażynie Świąteckiej. Obchody 25-lecia powstania Archidiecezji i Metropolii Gdańskiej zakończył piknik rodzinny.

Przypomnijmy, ze święty Wojciech (Adalbert – pod tym imieniem nasz patron figuruje we wszystkich późniejszych dokumentach i jest znany i czczony w Europie), urodził się ok. 956 r. w możnej rodzinie Sławnikowiców w Lubicach (Czechy). Jego ojciec, Sławnik, był głową możnego rodu, a matka Strzeżysława, również pochodziła ze znakomitej rodziny Przemyślidów, którzy rządzili wówczas państwem czeskim.

W 968 r. papież Jan XIII, dzięki inicjatywie cesarza Ottona I, ustanowił w Magdeburgu metropolię, jako biskupstwo misyjne dla nawracania zachodnich Słowian

29 czerwca 983 roku odbyła się konsekracja Wojciecha na biskupa, której dokonał metropolita Moguncji, św. Willigis.

Wojciech wszedł do biskupiej stolicy, Pragi, boso. Miał wtedy zaledwie 27 lat.

Sytuacja Kościoła w Czechach w owym czasie nie była łatwa.  Św. Bruno z Kwerfurtu stwierdza, że „duchowni żenili się jawnie”. Możnych zraził sobie Wojciech przypomnieniem zakazu wielożeństwa, gromieniem za wiarołomność oraz za związki małżeńskie z krewnymi.  W roku 990 Wojciech złożył profesję zakonną. W rządach diecezją praską zastępował go biskup Miśni, Falkold.

Na ród przyszłego świętego jednak spadła krwawa klęska. Otóż na dworze książęcym w Pradze pochwycono na cudzołóstwie kobietę z możnego rodu Werszowców. Urażony śmiertelnie mąż zamierzał ją zabić. Ta jednak schroniła się u biskupa Wojciecha, a ten udzielił jej azylu w klasztorze benedyktynek. Jednak siepacze Werszowców wywlekli ofiarę z klasztornego azylu i zamordowali. Wojciech rzucił na nich klątwę. W akcie zemsty Werszowcowie napadli na rodzinny gród Wojciecha. Gród spalono, zamordowano jego czterech braci z żonami i dziećmi. Działo się to 28 września 995 roku.

W smutku biskup udał się do państwa Polan z postanowieniem oddania się pracy misyjnej. Książę Bolesław Chrobry ucieszył się na wiadomość, że do Polski ma przybyć biskup Wojciech. Słyszał o nim od jego rodzonego brata, Sobiebora, któremu udzielił schronienia.

św., Wojciechowi przypisuje się ufundowanie pierwszych klasztorów benedyktyńskich na ziemiach polskich. Za swojego fundatora uważają Wojciecha opactwa w Międzyrzeczu, Trzemesznie i w Łęczycy (Tum).

W 997 roku urządzono wyprawę misyjną do Prus. Bolesław Chrobry dał Wojciechowi do osłony 30 wojów. Biskupowi towarzyszył jego brat, bł. Radzim, i subdiakon Benedykt Bogusza, który znał język pruski.

Wisłą udali się do Gdańska, gdzie przez kilka dni głosił Ewangelię. Stąd udał się w dalszą drogę. Aby nie nadawać swojej misji charakteru wyprawy wojennej, Wojciech oddalił żołnierzy.

Prusowie byli wrogo nastawieni. Miejsca męczeńskiej śmierci św. Wojciecha  nie udało się uczonym  zidentyfikować. Mogło to być w okolicy Elbląga lub Tękit (Tenkitten). 23 kwietnia 997 roku o świcie zbrojny tłum Prusów otoczył trzech misjonarzy: św. Wojciecha, bł. Radzima i Benedykta Boguszę. Pogański kapłan zadał mu pierwszy śmiertelny cios. Potem 6 włóczni przebiło mu ciało. Odcięto mu głowę i wbito ją na żerdź. Wojciech miał 41 lat.

Bolesław Chrobry odzyskał ciało świętego za okup w srebrze i sprowadził je uroczyście do Gniezna. Cesarz Otto III na wiadomość o śmierci męczeńskiej przyjaciela natychmiast zawiadomił o niej papieża z prośbą o kanonizację. Papież Sylwester II jeszcze przed rokiem 999 dokonał uroczystego ogłoszenia Wojciecha świętym. Zapadła religijna i polityczna decyzja utworzenia w metropolii w Gnieźnie, której patronem został św. Wojciech.

W marcu roku 1000 Otto III odbył pielgrzymkę do grobu św. Wojciecha w Gnieźnie, a podczas spotkania z Bolesławem Chrobrym została proklamowana metropolia gnieźnieńska z podległymi jej diecezjami w Krakowie, Kołobrzegu i Wrocławiu.

Św. Wojciech stał się patronem Kościoła w Polsce obok NMP Królowej Polski i św. Stanisława ze Szczepanowa. Jest też patronem archidiecezji gnieźnieńskiej, gdańskiej, warmińskiej i diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej.

Artur S. Górski

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę