Walne Zebranie Delegatów Komisji Międzyzakładowej NSZZ „S” Stoczni Gdańskiej

16 marca 2018 roku w sali Akwen odbyło się Walne Zebranie Delegatów Komisji Międzyzakładowej NSZZ  „Solidarność” Stoczni Gdańskiej. Czteroletnia kadencja stoczniowej  „Solidarności” upłynęła na intensywnych staraniach o przywrócenie spółce zdolności produkcyjnych i rentowności. W ostatnim czasie kluczową kwestią był przebieg rozmów ze współwłaścicielem ukraińskim spółki nad odzyskaniem zdolności operacyjnej skarbu państwa. Stąd oczekiwanie uczestników zebrania na wystąpienie przedstawicieli Agencji Rozwoju Przemysłu, prowadzącej rozmowy z inwestorem ukraińskim.

Zdjęcia: Paweł Glanert

 

Przewodniczący stoczniowej  „Solidarności” Roman Gałęzewski powitał przybyłych na zebranie przewodniczącego KK  „S” Piotra Dudę i przewodniczącego Zarządu Regionu  „S” Krzysztofa Doślę, a także kierownictwo Agencji Rozwoju Przemysłu z prezesem Marcinem Chludzińskim i wiceprezesem Andrzejem Kensbokiem. Ze względu na pilne spotkanie z premierem, na zebranie nie mógł przybyć Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju.

Marcin Chludziński, prezes ARP, poinformował zebranych, że poprzedniego dnia rozmawiał z premierem Morawieckim, który bardzo interesuje się losem Stoczni Gdańskiej i pomyślnym rozwiązaniem naszego wspólnego celu jakim jest ustabilizowanie sytuacji w Stoczni Gdańsk i GSGTowers.

Dla mnie osobiście – mówił Marcin Chludziński – korzystne rozwiązanie problemów stoczni jest szczególnie bliskie, bo w latach 1971 – 72 mój ojciec pracował w Stoczni Gdańskiej. Jesteśmy bardzo zdeterminowani by odzyskać realny wpływ na to co dzieje się w stoczni i GSGTowers. Dlatego zaproponowaliśmy stronie ukraińskiej odkupienie akcji stoczni oraz GSGTowers. Ta propozycja została złożona po prześwietleniu aktywów spółki. Strona ukraińska podeszła do rozmów w marcu. Rozmawialiśmy bardzo intensywnie i wydawało się, że jesteśmy blisko, ale partnerzy niestety się wycofali, choć nie zerwaliśmy rozmów. Zmiana właściciela jest konieczna, bo od wielu lat marnowany jest potencjał miejsca i potencjał pracowników stoczni. Zamiast rozwoju mamy totalne wygaszanie działalności, zamiast zysków są straty. I to w czasach kiedy branża stoczniowa ma się dobrze. Nasza deklaracja jest jasna. Chcemy być 100 procentowym właścicielem Stoczni Gdańsk jak i GSGTowers. Rozmowy trwają, cały czas są wzloty i upadki, jak to w negocjacjach, ale mamy nadzieję że skończą się dobrze.

Patrząc na obecną sytuację stoczni widzimy, że mimo wsparcia finansowego partnera ukraińskiego ze strony skarbu państwa w kwocie 300 milionów złotych, a potem 150 milionów, nie mamy ani zysków, ani wpływów na zarządzanie. Jesteśmy wdzięczni związkowcom  „Solidarności”, Romanowi Gałęzewskiemu, Karolowi Guzikiewiczowi, za alarmujące informacje o sytuacji w stoczni, o błędach w zarządzaniu, co pomagało nam w bieżących ocenach.

Odzyskanie kontroli nad zarządzaniem, zwłaszcza w sytuacji ożywienia rynku okrętowego, pozwoli nam na stabilizację finansową stoczni, na odzyskanie zainwestowanych pieniędzy. Mamy dobre przykłady przedsiębiorstw takich jak Cegielski w Poznaniu, czy Warszawskie Zakłady Wuzetem, które po latach finansowej zapaści, osiągają dzisiaj bardzo dobre wyniki produkcyjne i finansowe. A dzieje się tak dzięki uzyskaniu przez skarb państwa pełnej kontroli nad firmami.

Odzyskując kontrolę nad stocznią chcemy przeprowadzić podobny proces stabilizacji, przejmując nadzór nad działalnością operacyjną – sprzedażą, działalnością produkcyjną , odzyskując stabilność finansową, żeby nie martwić się o jutro, mieć pieniądze na produkcję i płace, a za kilka lub kilkanaście lat znaleźć się w czołówce przemysłu polskiego i europejskiego. I to jest naszym celem.

Są jednak granice trwania rozmów. Nam zależy na firmie, na jej rozwoju. Ale jednocześnie przygotowujemy wariant B. W tym tygodniu została zawarta spółka celowa. Będzie ona w stanie prowadzić produkcję okrętową na terenach Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej i Zakładu Nowych Budów Nauty. Ma to być jednostka dobrze zorganizowana technicznie, wykonująca prace dla przemysłu okrętowego, a także wielkie elementy stalowe. Spółka wykorzystywałaby halę 33, wprowadzałaby też nowe technologie okrętowe.

O wariancie B krótko informuje wiceprezes ARP Andrzej Kensbok. Celem wariantu B jest w sposób realny przygotować się do działalności na rynku okrętowym w Polsce i Europie. Chodzi nie tylko o działalność konkurencyjną na rynku okrętowym, ale także o kooperację, stosowanie nowej wiedzy, nowych przemyśleń na temat systemu produkcji, usprzętownia, automatyzacji. Chodzi o uzyskanie takiego poziomu, by zakład mógł rzeczywiście konkurować na rynku polskim czy europejskim, a także kooperować z zakładami okrętowymi w Polsce czy Europie.

Głos zabiera przewodniczący Komisji Krajowej  „Solidarności” Piotr Duda. – To boli, że to legendarne miejsce dla polskiej historii przeżywa takie kłopoty – powiedział. Ale wierzę, że uda się rozwiązać te trudne problemy i bardzo się cieszę, że skarb państwa nam w tym pomaga. Stoczni Gdańska musi istnieć i mieć dobre perspektywy rozwojowe. Piotr Duda w dłuższym wystąpieniu przedstawił rolę jaką związek  „Solidarność” odgrywa w obronie interesów ludzi pracy w instytucjach i przedsiębiorstwach produkcyjnych. Na przykładzie walki o wolne od handlu w marketach niedziele, przedstawił ile trzeba było pokonać sprzeciwów ze strony właścicieli wielkich sieci by zrealizować jeden z postulatów strajkowych sprzed 38 lat. Przewodniczący KK dokonał analizy problemów związanych z warunkami pracy w Polsce, którymi we współpracy z władzami państwowymi będzie zajmował sie związek  „Solidarność”.

W drugiej części zebrania odbyły się wybory do władz stoczniowej „Solidarności”. Przewodniczącym Międzyzakładowej Organizacji  „Solidarności” Stoczni Gdańskiej wybrano jednogłośnie ponownie Romana Gałęzewskiego. Wybrano 23 członków Komisji Międzyzakładowej, 5 członków Komisji Rewizyjnej, 5 delegatów na Walne Zgromadzenie Regionu Gdańskiego  „S” i 12 delegatów na Walne Zebranie Sekcji Przemysłu Okrętowego  „Solidarności”.

Jacek Mach

Download PDF
Powrót Drukuj stronę