W trosce o poziom polskiej edukacji i prestiż zawodu nauczyciela: minister Zalewska musi odejść

Oświatowa „Solidarność” powtarza wotum nieufności dla minister edukacji Anny Zalewskiej. Powrót do modelu edukacji ośmioklasowej szkoły podstawowej i czteroletniego liceum i wymazanie z sieci szkól gimnazjów – bez podniesienia prestiżu zawodu nauczyciela i z iluzorycznymi podwyżkami, okupionymi rezygnacją z części zapisów układu zbiorowego, czyli Karty nauczyciela – to dowód nie tylko na brak woli dialogu ze strony ministerstwa, ale i na groźbę zakłócenia edukacji na poziomie godnym ambitnego, innowacyjnego państwa.

oswiata1

oswiata2

Brak godnych płac i niewystarczający 5-procentowy poziom podwyżek oraz brak dialogu i  faktyczne pozostawienie godzin karcianych – to problemy, o których alarmowali nauczyciele  z oświatowej „Solidarności” podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w siedzibie Związku przy Wałach Piastowskich w Gdańsku.

- Zmiany w systemie oświaty są niezwykle kosztowne. Wystąpił też stan zmęczenia i braku zaufania – ocenił Wojciech Książek, przewodniczący Międzyregionalnej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „S” w Gdańsku, przypominając, że rząd przywraca system oświaty sprzed 1999 roku, zapominając o dowartościowaniu nauczycieli, uderzając w status nauczycieli i obarczając uczniów przeładowanym programem.

A jakie są pensje w oświacie?

– Po studiach wyższych nauczyciel stażysta osiąga netto około 1800 złotych. A po dwudziestu latach pracy nie osiąga pułapu trzech tysięcy złotych. Gdzie więc są owe pięć tysięcy złotych, o których opowiada minister Zalewska? Od trzech lat, mimo zapowiedzi ich likwidacji,  godziny karciane funkcjonują, tyle, że w formie wolontariatu podejmowanego z obawy o pracę, o odebranie dodatku motywacyjnego. Awans zawodowy przedłużony został z 10 do 15 lat. Przez ten zabieg statystyczny nauczyciel przez lat pięć straci kilkadziesiąt tysięcy złotych. Nauczyciel jest kontrolowany przez organ prowadzący, przez rodziców, a teraz ma utonąć w papierkach, gromadząc i przedstawiając swoje zawodowe kompetencje – wylicza Anna Kocik, matematyk, członek prezydium Rady Międzyregionalnej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „S” w Gdańsku.

Podczas konferencji zaprezentowano dane o zarobkach nauczycieli. I tak np. 1750,91 zł -1820 zł netto jako stażysta. Nauczyciel kontraktowy od 1798,89 do 1979, 45 zł. I to przy siedmioletnim stażu pracy. Mianowany zaś zależnie do stażu pracy od 2244,68 zł do 2595,41 zł. Dyplomowany nauczyciele z kolei od 2676,52 zł do 2989,87 zł. I to z dodatkami motywacyjnym, stażowym, za wychowawstwo.

Stąd i organizowane także w innych miastach wojewódzkich konferencje prasowe pod hasłem „Wotum nieufności dla minister Zalewskiej”, na których są prezentowane, oprócz płacowych, też inne powody żądania odwołania Anny Zalewskiej ze stanowiska ministra edukacji narodowej.

Towarzyszy im akcja zbierania „pasków” wynagrodzeń, które zostaną przekazane do KPRM, do premiera Mateusza Morawieckiego.

- Stażysta zarabia 2417 złotych brutto, czyli około 1800 zł przez dwa lata. Przez kolejnych 6 lat jako nauczyciel kontraktowy około 2500 zł brutto. Takie są wynagrodzenia ludzi, którzy edukują nasze dzieci i młodzież. Zaczyna się więc problem ze znalezieniem nauczycieli. Płaca w oświacie nie jest konkurencyjna. Na sytuację w szkole wpływa wprowadzenie, wraz  z rewolucyjnymi zmianami strukturalnymi, także zmian w Karcie nauczyciela, zmian w systemie oceniania. A przecież nauczyciel codziennie przechodzi kilkugodzinny sprawdzian. Napięcie będzie szczególnie silne po 1 września 2019 roku, kiedy to w pierwszych klasach szkół ponad podstawowych zamiast 400 tysięcy będzie 720 tysięcy uczniów! Iluż osobowe będą klasy? Nastąpi zamknięcie 430 ostatnich gimnazjów. A co z ich pracownikami? – zapytuje Wojciech Książek i puentuje:

- Straciliśmy zaufanie do obecnego składu kierownictwa MEN.

Według badań Instytutu Badań Edukacyjnych (instytut badawczy prowadzący interdyscyplinarne badania naukowe nad funkcjonowaniem i efektywnością systemu edukacji) średni czas pracy nauczyciela to 46 godzin i 40 minut tygodniowo. Pada więc mit o 18-godzinnego czasu pracy tygodniowego.

Zdaniem oświatowej „S” zarobki nauczycieli powinny być powiązane z zarobkami  w gospodarce narodowej.

Tymczasem, jak zauważa przewodnicząca gdańskiej oświatowej „S” Bożena Brauer nauczyciele w wielu przypadkach muszą zabiegać o łączenie etatów w kilku szkołach, aby dopełnić etat.

Maciej Werra z Chojnic wspomina o nauczycielach fizyki czy chemii, którzy muszą pokonywać kilkanaście kilometrów na lekcje między kilkoma placówkami, a w wyniku podniesienia płacy minimalnej pensje nauczycieli paradoksalnie są coraz mniej atrakcyjne.

Na niedopracowane zmiany w zasadach egzaminów na kolejne stopnie awansu zawodowego zwraca zaś uwagę Hanna Minkiewicz, z gdańskiej oświatowej „S”. Okazuje się, iż oprócz braku właściwego, ostatecznego rozporządzenia MEN o zasadach awansu, to przy przeprowadzeniu egzaminów brak ich odpowiedniego zabezpieczenia sprzętowego. Proza życia to nieprzygotowanie kuratorium z powodu braków w sprzęcie do prezentacji i brak wysterczającego przygotowania eksperckiego. Jest co prawda projekt rozporządzenia autorstwa MEN, ale nauczyciele już podchodzą do procedury awansowej.

Przypomnimy, że minister Zalewską swoją karierę polityczną zaczynała w latach 90 od dolnośląskiej Unii Wolności, by po 10 latach w UW przejść do PiS, po tym, jak jej ówczesna partia wystawiła w wyborach w Świebodzicach pod Wałbrzychem nie ją, a byłego senatora Jana Wysoczańskiego.

Dzisiaj, jako szefowa MEN, Anna Zalewska zapewnia, jak to czyni od trzech lat: „Będziemy rozmawiać i dyskutować” pytana o żądania związków zawodowych i w wywiadach radiowych zapewnia, że w szkołach nie ma chaosu.

- Jesteśmy razem z nauczycielami, samorządowcami i dyrektorami – podkreślała na antenie jednej ze stacji.

A oto grzechy główne minister Anny Zalewskiej, wymieniane przy okazji poniedziałkowej konferencji:

- brak godnych podwyżek wynagrodzeń dla nauczycieli
- niedotrzymanie obietnicy wprowadzenia zmian w systemie finansowania zadań oświatowych i systemie wynagradzania
- wydłużenie ścieżki awansu zawodowego
- wprowadzenie nowych, niekorzystnych dla nauczycieli, przepisów dotyczących oceny pracy nauczyciela
- niezlikwidowanie godzin karcianych
- nieprzywrócenie uprawnienia do wcześniejszej emerytury
- prowadzenie pozorowanego dialogu ze związkami zawodowymi
- wzrost biurokracji

ASG

Download PDF
Powrót Drukuj stronę