W Radiu Gdańsk o 35 rocznicy wprowadzenia stanu wojennego

Adam Chmielecki z „Magazynu Solidarność” i Jarosław Popek z „Dziennika Bałtyckiego” komentowali 14 grudnia 2016 r. na antenie Radia Gdańsk obchody 35 rocznicy wprowadzenia stanu wojennego. Gościem programu była Agnieszka Michajłow.

– Oglądając uroczystości warszawskie i to, co się działo w Gdańsku, doszedłem do wniosku, że tych podziałów już nie da się zasypać. Każda kolejna rocznica pokazuje, że Polacy coraz bardziej się od siebie oddalają. Boję się, że to może skończyć się czymś strasznym – stwierdził Jarosław Popek.

Z taką diagnozą nie zgodził się dziennikarz „Magazynu Solidarność”. – Podziały w demokracji są czymś naturalnym, chodzi tylko o to, żeby forma tych konfliktów nie przekroczyła pewnej granicy, a do tego zbliżają się działania opozycji i KOD. Skoro teraz wezwano do nieposłuszeństwa wobec władzy, co będzie dalej? Wywołanie powstaniaprzeciw legalnie wybranym władzom państwowym? – argumentował Adam Chmielecki.

Dziennikarz apelował, aby nie wrzucać wszystkich do jednego worka, tylko oceniać każde środowisko po rzeczywistym działaniu. – W Gdańsku były obchody zorganizowane głównie siłami społecznymi przez „Solidarność”, kibiców Lechii Gdańsk i dawnych działaczy Federacji Młodzieży Walczącej. I one były jednymi z najbardziej godnych, uroczystych i zróżnicowanych obchodów ostatnich lat. Było tradycyjnie – msza święta i składanie kwiatów – ale było też odsłonięcie pomnika z wizerunkiem Antoniego Browarczyka, którym uczczono pamięć ofiar stanu wojennego, dopiero po 35 latach. Poza tym była imponująca akcja IPN „Zapal światło wolności”, w ramach której podświetlono pomnik Poległych Stoczniowców. To była naprawdę wzruszająca i refleksyjna chwila. Później odbył się koncert zespołów rockowych z lat 80. i pokaz grup rekonstrukcyjnych. Osoba w każdym wieku i z każdym stopniem wrażliwości mogła znaleźć coś dla siebie. Z drugiej strony KOD zorganizował manifestację, podczas której głos zabrała feministka, dla której najważniejszym problemem i przekazem w takim dniu była informacja o trudnym dostęp do „pigułek po” dla nastolatek. To profanacja pamięci ofiar stanu wojennego jeszcze większa niż chuligański akt wandalizmu na pomniku Poległych Stoczniowców – argumentował Adam Chmielecki.

Posłuchaj całej audycji w Radiu Gdańsk

Download PDF
Powrót Drukuj stronę