W obronie pracownika portowego

Dokerzy i stoczniowcy zaprotestowali przeciwko szykanowaniu za działalność związkową kolegów z GCT, spółki przeładunkowej działającej w Gdyni. Wtorkowa pikieta była upomnieniem się o prawo do zrzeszania się. 

zdjęcia: Wojciech Milewski i Paweł Glanert

Związkowców z „Solidarności” do pojawienia się przed gmachem Zarządu Morskiego Portu Gdynia zmobilizowała pracownicza i związkowa solidarność. Domagali się przywrócenia do pracy zwolnionego dyscyplinarnie Marka Szymczaka, przewodniczącego związku w działającej na ternie portu spółce Gdynia Container Terminal, należącej do holdingu z Hongkongu.

Związkowa pikieta zaczęła się przed siedzibą Zarządu Morskiego Portu Gdynia, a następnie pikietujący przeszli na teren placu przy ul. Polskiej. Jej celem było zwrócenie uwagi opinii publicznej na naruszenia praw pracowniczych i związkowych działaczy Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” w Gdynia Container Terminal S.A.

ZMPG dlatego stał się miejscem demonstracji, gdyż konieczne są mediacje i wsparcie w sporze z dyrekcją GCT. Jednak ZMPG SA argumentuje w rozmowie z nami, że ma ograniczone możliwości wpływu na spółkę należącą do gigantycznego holdingu z Hongkongu, gdyż nawet ta część gdyńskiego nabrzeża, na której działa GCT jest własnością…Hutchison Port Holdings Limited. Zatem adresatem powinien być zdaniem ZMPG tak dyrektor GCT jak i londyńskie biuro europejskie Hutchisona.

Czy konieczne jest przeniesienie konfliktu na arenę ogólnokrajową a może i międzynarodową a decyzje będzie musiał podejmować Eric Ip, dyrektor Hutchison Ports, skoro jest dyrekcja GCT? Hutchison Ports, jest częścią światowej korporacji Cheung Kong (Holdings) Limited, na czele którego stoi Li Ka-shing, z majątkiem wycenianym netto na 38 miliardów USD.

Tymczasem ZMPG SA podkreśla że nie jest stroną konfliktu. Piłka jest więc po stronie zarządcy GCT SA i kalkulacji chińskich właścicieli terminala.

Przypomnijmy, że Marek Szymczak został zwolniony z pracy w lipcu ub.r, będąc na zwolnieniu lekarskim. Pierwszym warunkiem porozumienia jest jego przywrócenie do pracy.

- Dzisiaj protestujemy przeciwko trwającemu od ponad roku dręczeniu Marka Szymczaka, przeciwko dręczeniu związkowców, przeciągającym się postępowaniom sądowym, nękaniu, szykanowaniu, całej sumie wykroczeń przeciwko prawu pracy, ustawie o związkach zawodowych. Marek jest na dzień dzisiejszy nadal bez pracy, której go pozbawiono za to, że ośmielił się zadawać niewygodne pytania, na które zarządzający spółką GCT nie potrafili i nie chcieli odpowiedzieć. Udzielamy wsparcia wszystkim członkom „Solidarności”. Nie są sami. Jest solidarność i jest nas wielu, a jeśli będzie taka potrzeba będzie dużo więcej. Były mediacje już rok temu. Wyciągaliśmy rękę ku zgodzie, ale warunek jest jeden. To jest przywrócenie lidera związkowego do pracy i zaprzestanie szykan wobec innych członków „S” – podkreślił przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego „Solidarności” Krzysztof Dośla.

Andrzej Kościk, przewodniczący Rady KSMMiR, uważa, że szykany w GCT miały zastraszyć pracowników, by ci nie wstępowali do „S”, ale pracownicy się nie przestraszyli i są w związku.

Grzegorz Daleki, inspektor ITF, zadeklarował wsparcie tej międzynarodowej federacji dla Marka Szymczaka i innych związkowców z NSZZ „S” w GCT.

Z treści przekazanego oświadczenia ZMPG S.A. wynika, iż zarząd portu stara się zaakcentować, iż jest odrębnym od GCT S.A. podmiotem prawa i pracodawcą i nie jest udziałowcem wymienionej spółki. Tym samym, ZMPG S.A. nie posiada żadnych instrumentów, za pomocą których możliwe byłoby oddziaływanie na sytuację dotyczącą praw pracowniczych i związkowych.

- Sprawa jest skomplikowana, bo Hutchison działa w granicach portu, natomiast jako ZMPG S.A. jako podmiotu zarządzającego portem morskim w Gdyni, nie mamy tam żadnych udziałów. Nie mamy powiązania z nim poprzez umowy dzierżawy. Nasze relacje biznesowe polegają na pobieraniu opłat portowych. Nasz wpływ jest właściwe żaden na ten konkretny terminal. Teren jest Hutchisona. ZMPG pozostaje w tej sprawie niejako z boku, acz jest zainteresowany wygaszeniem konfliktu – utrzymuje w rozmowie z nami Maciej Krzesiński, dyrektor ds. marketingu i współpracy z zagranicą Zarządu Morskiego Portu Gdynia i zapewnia, że dalsze inwestycje holdingu będą mogły się odbywać li tylko poprzez dzierżawę gruntu, a nie jego zakup.

Czy będzie dobra wola bo sytuacja w GCT wpływa ujemnie na wizerunek Portu Gdynia?

3 grudnia br. zapytywaliśmy bowiem czy prezes ZMPG Adam Meller będzie mediatorem między dokerami i ich organizacją związkową NSZZ „S”, a dyrekcją Gdynia Container Terminal w sprawach pracowniczych i respektowania praw związkowych? ZMPG uważa, że klucz do rozwiązania sytuacji nie leży w jego gestii, ale deklaruje nieformalne pośrednictwo w rozmowach związkowców z dyrekcją GCT.

- Szykany i inwigilacja miały miejsce na terenie Portu Gdynia, dlatego idziemy z wnioskiem by to właśnie zarząd Morskiego Portu Gdynia ukrócił te praktyki antyzwiązkowe dziejące się na terenie portu – argumentował Adam Tylski, wiceprzewodniczący Rady Krajowej Sekcji Portów Morskich NSZZ „Solidarność” Krzysztof Dośla w swoim wystąpieniu zapewnił, iż sprawa szykan za działalność związkową zostanie przedstawiona na zbierającej się we wtorek i w środę Komisji Krajowej NSZZ „S”.

We wtorek portowców z GCT w imię solidarności wspierali związkowcy z organizacji zakładowych NSZZ „Solidarność” Drobnica Portu Gdynia, Portu Gdańsk, GCT, z PŻM z Kołobrzegu, z Dovisty Oddział Starogard, z oddziału Gdynia i oświatowej „S”, stoczniowcy ze Stoczni Gdańsk, z Grupy Remontowa oraz PGZ Stocznia Wojenna, dokerzy z Portu Szczecin-Świnoujście i z terminala Polskiego LNG ze Świnoujścia, z Radmoru i z WWZ Pracowników Gospodarki Morskiej.

Karol Guzikiewicz wiceprzewodniczący KM NSZZ „S” Stoczni Gdańskiej i Edward Fortuna, lider NSZZ „S” z Portu Gdańsk przypomnieli, że zwalnianie i represjonowanie związkowców miało miejsce w 1980 r. i w stanie wojennym.

Czy konflikt się zakończy?

Jacek Szornak, przewodniczący Rady Krajowej Sekcji Portów Morskich przedstawił w Zarządzie Morskiego Portu Gdynia petycję o udzielenie wszelkiej możliwej pomocy i wsparcia, celem zakończenia konfliktu w GCT.

Krajowa Sekcja Portów Morskich NSZZ „S” wielokrotnie informowała o trudnej sytuacji członków NSZZ „S” w GCT. Zdaniem związkowców działania dyrekcji GCT, reprezentowanej przez dyrektora zarządzającego spółki Jana Jarmakowskiego, zmierzają do eskalacji konfliktu.

- Odczytujemy taką postawę jako atak na godność i dobre imię członków NSZZ „Solidarność”. Czy ZMPG jest w stanie upomnieć się o robotnika portowego? – dodał Jacek Szornak, przed kolejną turą rozmów w ZMPG o mediacjach w sprawie konfliktu w GCT.

Upominaniu się o praca pracownicze, o robotnika portowego, towarzyszyły gwizdki i syrena.

Portowcy oczekują też zajęcia stanowiska przez Dorotę Arciszewską-Mielewczyk, posłankę PiS z Gdyni, przewodniczącą sejmowej Komisji ds. Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej oraz ministra gospodarki morskiej Marka Gróbarczyka oraz przez innych posłów z Pomorza, niezależnie od reprezentowanych opcji politycznych.

ASG

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę