W Ministerstwie Zdrowia dopuszczano się mobbingu?

Rys. Marian Matocha

mobbing1

Według „Polski Times” złego traktowania pracowników miał dopuścić się dyrektor generalny Marcin Antoniak.

Szefowa Służby Cywilnej Claudia Torres-Bartyzel wszczęła postępowanie w sprawie mobbingu w ministerstwie zdrowia. W resorcie rozpoczęto też kontrolę. Sprawę rozpatruje rzecznik do spraw dyrektorów generalnych. Gdy uzna uruchomienie procedury za zasadne, pracę rozpocznie Wyższa Komisja Dyscyplinarna.

Na złe traktowanie przez dyrektora Antoniaka żali się pracownica ministerstwa Joanna Koczaj-Dyrda. Szefowa Służby Cywilnej zaproponowała jej przeniesienie do innego urzędu, nie skorzystała jednak z tej opcji. Poza nią na mobbing w resorcie uskarżają się byłe pracownice Marzena Drewniacka i Wioletta Drożdż. Ta ostatnia, była specjalistka w Departamencie Nauki Ministerstwa Zdrowia, twierdzi, że zastępczyni Antoniaka i jej współpracownica zapraszały ją do gabinetu, gdzie mówiły jej, że jest nieporadna, robi wszystko źle i nie dotrzymuje terminów. Psychiczne dręczenie doprowadziło ją do konieczności leczenia psychiatrycznego, po powrocie z którego została zwolniona z pracy.

Podejrzenie o mobbing padło również na łódzki oddział Narodowego Funduszu Zdrowia. Naczelnik Wydziału Obsługi Świadczeniobiorców Artur Olsiński oraz dyrektor wydziału do spraw świadczeniobiorców i służb mundurowych Tomasz Pohl oskarżyli swoją szefową Jolantę Kręcką o między innymi publiczne poniżanie, ośmieszanie i wyśmiewanie w obecności innych pracowników. Mobberem miał być również jeden z naczelników łódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, Sławomir Wasilewski. Zarzutami zajęła się powołana w funduszu komisja antymobbingowa, obaj pracownicy wysłali też pismo z oskarżeniem do prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia i ministra zdrowia. Fundusz zaprzecza doniesieniom.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę