W hołdzie antykomunistycznej armii podziemnej

Żołnierze, wierni złożonej przysiędze, przez lata byli opluwani, nazywani bandytami, hersztami, watażkami, zdrajcami i wrogami ludu. Jeśli o nich pisano to przez pół wieku „utrwalacze władzy ludowej” przez lata PRL tworzyli wizerunek bandziora w mundurze. Bywa, że i w wolnej Polsce zdarza się czytać teksty i wypowiedzi szkalujące ich pamięć.

Wszystkich, którzy chcieliby w sposób rzetelny dowiedzieć się, kim byli  Żołnierze Wyklęci IPN i UG oraz Klubu Historycznego im. gen. Stefana Roweckiego „Grota” zapraszają dzisiaj o godz. 17 na wykład popularnonaukowy dr. hab. Filipa Musiała, jednego z  uznanych badaczy historii najnowszej.   

Dr hab. Filip Musiał jest historykiem i pracownikiem pionu edukacyjno-naukowego krakowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, wykładowcą akademickim. Specjalizuje się w tematyce aparatu bezpieczeństwa w PRL oraz represji wobec Kościoła po II wojnie światowej. Jest autorem kilkunastu książek.

1 marca będziemy obchodzić po raz kolejny ustawiony w 2011 r. Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”.

Żołnierze Państwa podziemnego walczyli z dwoma wrogami: z Niemcami i Sowietami, a po 1945 r. z NKWD, UBP i KBW.

Wielu zdołało, jak żołnierze 5. Brygady Wileńskiej AK, dostać się za linię Curzona i kontynuować przez kilka lat działalność niepodległościową. Walczyli na Białostocczyźnie, Podhalu, na Lubelszczyźnie i na Pomorzu. Kierowała nimi determinacja i przeświadczenie, że nowe porządki nie są dla nich, a bezpieka i tak im nie daruje.

– Nie byliśmy poszukiwaczami przygód. To nie było życiowe awanturnictwo. Nie bawiliśmy się w Indian. Szliśmy do lasu przekonani, że będzie wojna światowa. Nie mieliśmy złudzeń, czego możemy spodziewać się po komunistach i ich mocodawcach – wspominał przed laty w rozmowie z nami Olgierd Christa, ps. „Leszek”, który objął dowodzenie szwadronu po śmierci ppor. Zdzisława Badocha „Żelaznego” w  Borach Tucholskich.

Patrząc na wmurowane w świątyniach epitafia, słuchając płyty „Myśmy rebelianci. Piosenki Żołnierzy Wyklętych” grupy De Press, pomyślmy o żołnierzach AK, WiN i NSZ, którzy nie złożyli broni, którym aresztowano dowódców, pozbawiono domów rodzinnych, zaszczutych, zdradzonych przez aliantów, o tych, którzy dawali im wsparcie w terenie. Po wyzwoleniu przygotowano im obozy w Riazaniu i na Uralu, w Rembertowie, na Mokotowie, w Rawiczu, Fordonie, w Nowinach k. Lublina, na Majdanku, na lubelskim Zamku, w Jaworznie.

Gdy  zapadły wyroki śmierci na żołnierzy „bandyckiej” AK, zarzucano im terroryzm, współpracę z Gestapo, mordowanie członków lewicowego podziemia. Nikt z oprawców w sędziowskich i prokuratorskich togach nie poniósł odpowiedzialności za te zbrodnie sądowe.

Mimo wyraźnej zmiany podejścia do niepodległościowego podziemia zbrojnego, ci, którzy nie zrezygnowali z walki zbrojnej o niepodległość, w niektórych środowiskach wciąż wzbudzają kontrowersje. Tymczasem do lata 1945 r. walczyli oni w ramach Polskiego Państwa Podziemnego – jedynej legalnej władzy polskiej, przeciwko uzurpatorskiej administracji komunistycznej.   Nie zaprzestali walki partyzanckiej, uznając, że niepodległość utracona w 1939 r. nie została odzyskana.

Wykład dr. hab. Filipa Musiała pt. „Zbrojne podziemie niepodległościowe w Polsce w latach 1944/1945-1956” zarysuje dzieje ogólnopolskiego oporu zbrojnego przeciw Sowietom i polskim komunistom, stawianego przez AK-NIE-DSZ, przez Zrzeszenie „Wolności i Niezawisłość” („WiN”), Narodowe Siły Zbrojne (NSZ) i Narodowe Zjednoczenie Wojskowe (NZW).

Spotkanie (zorganizowane w ramach działalności Klubu Historycznego im. gen. Stefana Roweckiego „Grota” w Trójmieście) 24 lutego (poniedziałek) rozpocznie się o godz. 17.00 na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego (ul. Bażyńskiego 4) w sali 208. Wstęp wolny.

ASG

Foto: od lewej: ppor. Henryk Wieliczko ”Lufa”, por. Marian Pluciński ”Mścisław”, mjr Zygmunt Szendzielarz ”Łupaszko” , plut. Jerzy Lejkowski ”Szpagat”, ppor. Zdzisław Badocha ”Żelazny”, Podlasie, okolice Brańska 1945) 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę