Niech się święci 1 Maj! Vivat 3 Maj!

W polskim kalendarzu początek maja to dwie świąteczne daty, zaznaczone „na czerwono” daty: 1 maja – Święto Pracy i 3 maja – Święto Konstytucji 3 maja i Matki Boskiej Królowej Polski.

W czasach PRL 2 maja obowiązkowo znikały flagi z domostw, by tylko nie pozostały o dzień dłużej. Za biało-czerwoną groził nawet mandat.

Jan Matejko, Konstytucja 3 maja 1791 roku (fragment), olej na płótnie. (Wikimedia Commons)

konstytucja_3_maja2

Geneza Święta Pracy wywodzi się z walki robotników o 8-godzinny dzień pracy. W 1886 r. zastrajkowali robotnicy w Chicago, żądając 8-godzinnego dnia pracy. W Kościele 1 maja obchodzone jest od 1955 r. wspomnienie świętego Józefa Robotnika, stolarza. Jego atrybutami jest piła, dłuto, warsztat stolarski.

Dzień 1 maja jako Święto Pracy został zawłaszczony w XX wieku przez systemy totalitarne, zarówno realnego socjalizmu, jak i socjalizmu narodowego. Po latach wraca jego wymowa. Podobnie jak echa wydarzeń, które działy się w stolicy upadającej Rzeczypospolitej pod koniec XVIII wieku.

Zastanawiając się nad kondycją polskiej klasy (lub kasty) politycznej warto przywołać malowidło Jana Matejki „Konstytucja 3 maja 1791” ze zbiorów Zamku Królewskiego w Warszawie. Ukazuje ono triumfalnie niesionego na rękach króla Antoniego Stanisława Poniatowskiego, zwanego Augustem, jednego z największych kapitulantów w naszych dziejach. Po kościuszkowskiej insurekcji – abdykował, choć nie musiał tego czynić.

Nim jednak król przystąpił do Targowicy, podjął się wprowadzenia reform, ale na ocenie jego postaci i dokonań waży uległość wobec carycy Katarzyny Wielkiej i tenże akt abdykacji. Ten model „Realpolitik” był przez kolejne dwa wieki przerywany jedynie tragicznymi powstaniami narodowymi i dwudziestoletnim epizodem II Rzeczpospolitej.

Szczęsny PotockiXawery Branicki i Seweryn Rzewuski, tworząc przy wsparciu Moskwy konfederację targowicką, tak uzasadniali oparcie na obcej sile: „Intencjami wprowadzenia armii Jej Wysokości Cesarzowej Rosji Katarzyny Wielkiej, sojuszniczki Rzeczypospolitej, są i zawsze były przywrócenie wolności Polakom i Rzeczypospolitej, a w szczególności zapewnienie wszystkim obywatelom bezpieczeństwa i szczęścia”. Historia, ta nauczycielka życia, kołem się toczy…

To jednak, co w historii świata na trwałe pozostało, to spisany dokument – Konstytucja 3 maja. Po utracie niepodległości konstytucja była ostatnią wolą i testamentem gasnącej ojczyzny – jak pisali Ignacy PotockiHugo Kołłątaj.

Artur S. Górski

Download PDF
Powrót Drukuj stronę