Ustawa o ubezpieczeniach społecznych forsowana wbrew „Solidarności”

Mimo apeli związków zawodowych o odstąpienie od projektu oraz krytycznej opinii organizacji pracodawców senacka Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej większością głosów zaakceptowała szkodliwe zmiany w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych. Wśród tych, którzy zlekceważyli głos partnerów społecznych znalazł się senator PiS Stanisław Kogut, były działacz kolejarskiej „Solidarności”.

Senatorowie 4 grudnia br. zajmowali się przyjętą przez Sejm ustawą o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Na posiedzeniu komisji przedstawiciele partnerów społecznych po raz kolejny wskazali, że ten sposób prac nad ustawą narusza podstawowe zasady dialogu społecznego i konsultacji zarówno co do terminów, konieczności uzyskania pisemnego stanowiska w zakresie nie uwzględnionych zastrzeżeń czy też roli Rady Dialogu Społecznego. Ich wniosek o odrzucenie ustawy  nie został jednak przyjęty. Staje się to jak widać normą w sposobie forsowania projektów rządzącej koalicji.

Senatorowie przegłosowali jedynie poprawkę określającą vacatio legis, czyli moment wejścia w życie ustawy na dzień 1 stycznia 2019 roku.

– Wprowadzenie dłuższego vacatio legis nie rozwiązuje problemu. Tryb procedowania nad ustawą pokazuje lekceważący stosunek rządu do roli i znaczenia dialogu społecznego – komentuje Barbara Surdykowska z Biura Eksperckiego KK NSZZ „Solidarność”.

– Partnerzy społeczni zdecydowanie sprzeciwiają się samej ustawie. Mamy do czynienia z rzadką sytuacją gdy NSZZ „Solidarność” oraz Forum Związków Zawodowych mówią jednym głosem razem z wszystkimi reprezentatywnymi organizacjami pracodawców – dodaje związkowa ekspertka.

W obowiązującej regulacji limit ów wynosi trzydziestokrotność przeciętnego wynagrodzenia.  Forsowana przez rząd Beaty Szydło zmiana w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych polega na likwidacji górnego limitu ograniczającego podstawę od której odprowadzana jest składka na ubezpieczenie emerytalne i rentowe.

W ocenie NSZZ „Solidarność” proponowane przez rząd i sejmową większość rozwiązanie jest szkodliwe i pogłębiające problem nierównomiernego rozłożenia kosztów ubezpieczenia społecznego na pracowników i inne osoby obecne na rynku pracy.

Projektodawcy, kierując się doraźnym interesem fiskalnym, stawiają pod znakiem zapytania przyszłą stabilność finansów państwa, które zmuszone będzie do wypłacania części obywateli świadczeń emerytalnych w wysokości niewspółmiernie wysokiej w porównaniu do większości świadczeniobiorców. Wywoła to poważne perturbacje w obszarze waloryzacji świadczeń emerytalnych.

­- Od rządu oczekiwaliśmy bardziej rozsądnego i perspektywicznego podejścia do systemu ubezpieczeń społecznych. Mam na myśli propozycje zmian w zakresie zasad odprowadzania składki przy umowie zlecenia, umowie o dzieło czy prowadzeniu działalności gospodarczej. Potrzebujemy zasady dotyczącej kumulacji tytułów ubezpieczeniowych, a także wypracowania zasad waloryzacji minimalnych świadczeń emerytalnych. Zamiast tego otrzymujemy chaotyczny demontaż istniejącego systemu. Przykładają do tego rękę niektórzy z senatorów o solidarnościowych korzeniach. Można tylko podziękować senatorowi Janowi Rulewskiemu za konsekwentne głosowanie za odrzuceniem ustawy – podsumowuje Barbara Surdykowska.

Wspólne stanowisko partnerów społecznych dostępne jest tutaj

Download PDF
Powrót Drukuj stronę