Unia Europejska jak polski rząd – odrzuca głos 2 milionów obywateli

Jeśli ktoś miał wątpliwości dlaczego frekwencja w niedzielnych wyborach do Parlamentu Europejskiego była tak niska (23,8 proc.), właśnie otrzymał odpowiedź. Komisja Europejska 28 maja odrzuciła europejską inicjatywę obywatelską „Jeden z nas”, popartą podpisami ok. 2 mln mieszkańców naszego kontynentu. Trudno o większy symbol lekceważenia obywateli „jednoczącej się” Europy przez unijnych biurokratów.

Chociaż odpowiedź Komisji Europejskiej dla inicjatorów akcji liczy aż 22 strony (to chyba najdłuższe „nie” w historii UE), nie ulega wątpliwości, że powód odrzucenia tej inicjatywy był tylko jeden – wywiedziony z zasad chrześcijańskich cel projektu, czyli zwiększenie ochrony życia ludzkiego w ramach prawa i polityki budżetowej UE. Komisja Europejska uznała, że „nie ma potrzeby podnosić obecnych standardów etycznych w wydatkowaniu środków UE”.

Brukselscy politycy z pewnością nie pozwoliliby sobie na takie ostentacyjne lekceważenie w przypadku bardziej „poprawnych politycznie” projektów, np. „genderowej” konwencji o zapobieganiu i przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.

Inicjatywa „Jeden z nas” była najliczniejszą i dopiero trzecią w historii Unii, której udało się spełnić wymagane minimum – czyli uzyskać poparcie przynajmniej 1 miliona obywateli pochodzących co najmniej z 7 państw członkowskich. Została wyrzucona do kosza.

Nie wiemy, czy unijni biurokraci czerpali inspirację z rządu PO-PSL, który dwa lata temu odrzucił inicjatywę obywatelską NSZZ „Solidarność” ws. przeprowadzenia referendum nt. podniesienia wieku emerytalnego. Wówczas Związkowi również udało się zebrać podpisy dwóch milionów obywateli.

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę