Umowy śmieciowe nadal zastępują etaty

Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna”, 1,35 mln Polaków pracuje wyłącznie na podstawie umów-zleceń i umów o dzieło.

Ponad 2 tys. firm skontrolowanych w ubiegłym roku przez Państwową Inspekcję Pracy zastępowało umowy o pracę kontraktami cywilnoprawnymi, łamiąc w ten sposób prawo. Co za tym idzie, 7,8 tys. zatrudnionych w tych firmach osób nie miało uprawnień do płatnego urlopu czy płacy minimalnej. Tymczasem, jak pisze „Dziennik Gazeta Prawna”, to tylko wierzchołek góry lodowej, ponieważ wyłącznie na podstawie umów o dzieło czy umów-zlecenie pracuje aż 1,35 mln Polaków.

Główny inspektor pracy Iwona Hickiewicz sugeruje, że osoby świadczące pracę na podstawie umów cywilnoprawnych powinny zostać objęte niektórymi przepisami kodeksu pracy, również tymi dotyczącymi wypoczynku i norm czasu. – Od wielu lat postulujemy, by wprowadzić do kodeksu pracy domniemanie istnienia stosunku pracy, by każdy, kto pracuje w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, wykonuje jego polecenia, bez względu na nazwę posiadanej umowy, był zatrudniony jako pracownik. Dziś sądy, gdy inspektorzy wnoszą powództwa o ustalenie stosunku pracy, stoją na gruncie zasady swobody umów i równości stron. A zatrudnieni, w imieniu których występował inspektor, wycofują się ze sprawy, bojąc się utraty pracy – podkreśla. Prof. Marcin Zieleniecki, ekspert Komisji Krajowej „Solidarności”, zwraca natomiast uwagę na to, że łamanie prawa opłaca się pracodawcom. – Dopóki istnieją ekonomiczne korzyści z powierzania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej, dopóty pracodawcy będą z nich czerpać. Zmiany, które wejdą w życie z początkiem 2016 r., częściowo obniżą opłacalność tego typu zabiegów. Przypomnijmy: zostanie wprowadzony obowiązek odprowadzania składek od wszelkich umów-zleceń do wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę. Ich zawieranie będzie więc mniej opłacalne. Należałoby też zwiększyć uprawnienia inspekcji pracy, która nie ma obecnie prawa do wiążącego ustalenia, że umowa cywilna zastępuje etat – mówi.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę