Tysiące związkowców w Warszawie i miasteczko namiotowe pod Sejmem

Pikietami pod 6 ministerstwami (gospodarki, pracy i polityki społecznej, skarbu państwa, zdrowia, spraw wewnętrznych oraz transportu, budownictwa i gospodarki morskiej) w samo południe, w ramach dnia branżowego ok. 30 tys. związkowców rozpoczęło 11 września Ogólnopolskie Dni Protestu „Dość lekceważenia społeczeństwa”. Protestują przede wszystkim związkowcy z 3 ogólnopolskich reprezentatywnych central związkowych: NSZZ „Solidarność”, OPZZ i Forum Związków Zawodowych. Są także obecni m.in. członkowie NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych i Związku Zawodowego Pracowników Policji.

Zdjęcia: Paweł Chabiński – ZR Dolny Śląsk

Największe manifestacje odbyły się pod ministerstwami transportu (6 tys. osób), gospodarki (4 tys.) i zdrowia (3 tys.).

Następnie protestujący rozbili miasteczko namiotowe pod Sejmem, które będzie centrum protestu aż do soboty. Właśnie tam, ponieważ to właśnie parlament tworzy prawo, a to pod rządami koalicji PO-PSL jest ono wyjątkowo antypracownicze. Pod Sejmem pojawiły się transparenty z hasłami: „Dość lekceważenia społeczeństwa”, „Chcemy być pracownikami, nie niewolnikami”, „PO – sprzątaj swoje brudy”.

- Kula śnieżna ruszyła. Albo rząd zrozumie, że musi rozmawiać ze społeczeństwem, albo go nie będzie – mówił w Warszawie szef „S” Piotr Duda.

Ważny powód protestu to także brak dialogu społecznego i lekceważenie społeczeństwa. A kolejny dowód takiej postawy rząd PO-PSL dał już na początku protestu. Ministrowie gospodarki oraz pracy i polityki społecznej nie wyszli do związkowców, aby odebrać od nich petycje z postulatami. Minister pracy wysłał do związkowców dyrektora departamentu, choć jeszcze kilka dni temu w piśmie do „S” zapowiadał, że osobiście spotka się z delegacją manifestujących. Przypomnijmy, że „Solidarność” domaga się dymisji ministra Władysława Kosiniak-Kamysza.

Protestujący domagają się m.in.:

- prowadzenia spójnej polityki przemysłowej, która jest realną siłą gospodarki,
- wycofania się z realizacji pakietu klimatycznego,
- pobudzenia polskiej gospodarki, tak aby tworzyła nowe miejsca pracy,
- ograniczenia umów śmieciowych,
- ułatwienia dostępu do kredytowania kontraktów realizowanych przez polskie stocznie,
- podjęcia ostatecznych działań przez Skarb Państwa w celu uniknięcia upadłości Stoczni Gdańsk poprzez zgodę na leasing zwrotny na majątku stoczni

W pierwszym dniu protestu bierze udział kilkuset związkowców z Regionu Gdańskiego, głównie z sektora stoczniowego (Stocznia Gdańsk, Gdańska Stocznia „Remontowa”, Remontowa Shipbuilding, Stocznia Marynarki Wojennej, Stocznia „Nauta”), ale także z Radmoru, Portu Gdynia, Krajowej Sekcji Morskiej Marynarzy i Rybaków, Regionalnej Sekcji Służby Zdrowia oraz przemysłu spożywczego (SM Polmlek-Maćkowy). Większość z nich pikietowało dziś Ministerstwo Skarbu Państwa, a do Warszawy wróci na sobotnią manifestację. Związkowcy ze Stoczni Gdańsk zostają w stolicy i kontynuują protest w miasteczku namiotowym.

Postulaty Sekcji Krajowej Przemysłu Okrętowego NSZZ „Solidarność”:

1. Wnosimy o przedstawienie programu Rządu RP dla przyszłości przemysłu stoczniowego w Polsce, mającego na celu przeciwstawienie degradacji przemysłu stoczniowego (stocznie produkcyjne, remontowe, produkcja na potrzeby MON).

2. Wnosimy o ułatwienie dostępu do kredytowania realizowanych kontraktów i uznanie, że gwarancje kredytowe (KUKE) nie będą uważane jako niedozwolona pomoc publiczna, wnosimy o zmianę takiego podejście zarówno Rządu RP, jak i Komisji Europejskiej.

3. Wnosimy o przywrócenie uprawnień emerytalnych do wcześniejszego przejścia na emeryturę w zawodach stoczniowych.

4. Podjęcie ostatecznych działań przez Skarb Państwa w celu uniknięcia upadłości Stoczni Gdańsk poprzez zgodę na leasing zwrotny na majątku stoczni.

5. Pomoc w negocjacjach zmodyfikowanego programu restrukturyzacji stoczni z Unią Europejską.

Zobacz harmonogram i mapę protestów

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę