Testament z Sierpnia ’80 i roku 1988

W tej sali 33 lata temu podpisano Porozumienia Gdańskie. Było to przełomowe wydarzenie w historii naszego kraju, które w konsekwencji doprowadziło do innej Europy, innego świata. W tej sali, podobnie jak w kościele św. Brygidy, czuć ducha solidarności. Chcemy zrealizować testament ludzi, którzy w sierpniu 1980 r. walczyli o wolną Polskę i ważne sprawy dla polskiego robotnika – mówił w Sali BHP 31 sierpnia przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. Piotr Duda był – m.in. obok poprzednich szefów Związku Mariana Krzaklewskiego i Janusza Śniadka oraz abp. Sławoja Leszka Głódzia - jednym z gości uroczystego posiedzenia Zarządu Regionu Gdańskiego z okazji rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych. Spotkanie prowadził przewodniczący ZRG NSZZ „S” Krzysztof Dośla, a część poświęconą wręczeniu stypendiów „Solidarności” przewodniczący Sekcji Oświaty i Wychowania Regionu Gdańskiego oraz jednocześnie przewodniczący kapituły Funduszu Stypendialnego im. NSZZ „S” Wojciech Książek.

Szef „S” w swoim wystąpieniu powiedział, że obecna Polska nie jest wolna od patologii społecznych, a bohaterowie, którzy ją wywalczyli, żyją w biedzie i zapomnieniu. Skandalem nazwał fakt, że państwo zamiast zapewnić im godziwe życie, wysyła ich po zapomogi społeczne.

- „Solidarność” walczy o testament robotników z 1980 i 1988 roku. Oni zostali zdradzeni przez tych, którzy chcieli jedynie dojść do władzy. Polska to kraj paradoksów. Liberałowie, którzy swoje rozwiązania wprowadzają bez konsultacji ze związkami zawodowymi, mówią, że wiedzą, co jest dobre dla polskiego pracownika. Politycy opływający w przywileje chcą likwidacji związków zawodowych, które odważyły się krytykować władze – mówił Piotr Duda. Dodał, że wciąż wiele z 21 postulatów z sierpnia 1980 r. pozostaje niezrealizowanych, np. te dotyczące służby zdrowia, dostępu do żłobków i przedszkoli, ale także ten najważniejszy, dotyczący działalności niezależnych od władzy związków zawodowych.

W części poświęconej strajkom w maju i sierpniu 1988 r. wystąpili dyrektor gdańskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej dr hab. Mirosław Golon, ks. dr Jarosław Wąsowicz SDB oraz przewodniczący komitetów strajkowych w Stoczni Gdańskiej podczas protestów sprzed 25 lat Alojzy Szablewski.

- Strajki w 1988 r. były ważnym krokiem ku wolnej Polsce. Ale byłyby one bezsensowne i niepotrzebne gdyby nie Sierpień ’80. To była z jednej strony próba powtórzenia Sierpnia ’80, z drugiej strony forma obchodów rocznicy tamtego wydarzenia. Znak „Solidarności” był przecież wówczas zakazany. Strajki w 1988 r. przypomniały społeczeństwu rolę „S” jako fundamentu, bez którego nie będzie w Polsce wolności. Dzięki tym protestom nikt później nie musiał już walczyć o rzeczy podstawowe, o imponderabilia, jak działalność wolnych związków zawodowych – podsumował strajki dr hab. Mirosław Golon.

Ks. Jarosław Wąsowicz SDB zwrócił się bezpośrednio do stypendystów Funduszu im. NSZZ „S”. – Wielu z wówczas protestujących było wówczas w waszym wieku lub nawet młodszych. To była dla nas wspaniała przygoda i lekcja patriotyzmu. Pamiętajcie, że „Solidarność” zadziwiła świat m.in. dlatego, że była tak blisko związana z chrześcijaństwem. Dla zagranicznych obserwatorów strajków w Polsce wielkim zaskoczeniem było, że robotnicy protestują pod sztandarami Matki Boskiej, spowiadają się podczas strajkowych mszy św. – mówił ks. Wąsowicz.

Do młodych uczestników uroczystości rocznicowych zwrócił się również Alojzy Szablewski. – Wszystkie powstania z reguły zaczynają ludzie młodzi. Oni nie kalkulują, nie mają wiele do stracenia. Podobnie było w 1988 r. Gdy młodzi stoczniowcy zainicjowali strajk i przyszli do mnie mówiąc, że czekają na mnie, bałem się. Ale zgodziłem się na kierowanie strajkiem. Właśnie dlatego oceniam tamte strajki jako zwycięstwo. Przełamaliśmy się, pokonaliśmy strach – podkreślał legendarny działacz stoczniowej „Solidarności”.

Czytaj więcej o obchodach sierpniowej rocznicy

Czytaj więcej o wręczeniu stypendiów „Solidarności”

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę