Szykują się rewolucyjne zmiany w indywidualnym i zbiorowym prawie pracy

Rząd zdecydował o powołaniu Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy. Rozporządzenie Rady Ministrów, opublikowane 30 sierpnia br. przewiduje 18-miesięczną kadencję tego gremium. Zadaniem Komisji jest, bazując na rozwiązaniach przygotowanych przez poprzedników, opracowanie nowego Kodeksu pracy i Kodeksu zbiorowego prawa pracy wraz z uzasadnieniami.

- Na kodeks pracy trzeba patrzeć z perspektywy realiów dzisiejszego rynku pracy, który się zmienia w Polsce. W tej chwili dysponuje już nowymi formami zatrudnienia – przekonywał dr hab. Marcin Zieleniecki, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej w rozmowie z Money.pl.

Głównym zadaniem Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy będzie stworzenie dwóch projektów: kodeksu indywidualnego prawa pracy i projektu zbiorowego prawa.

W jej skład wejdzie 14 ekspertów z dziedziny prawa pracy. Kandydaci na jej członków będą wskazani przez związki zawodowe, organizacje pracodawców, a także przez ministra rodziny, pracy i polityki społecznej.

Zdaniem wiceministra Zielenieckiego, obecne przepisy Kodeksu pracy nie przystają do obecnych czasów i należy je uprościć.

- Wracamy do pracy nad nowymi kodeksami pracy. Uważamy, że kodeks z 1974 roku wymaga zmian – ocenia Elżbieta Rafalska, szefowa MRPiPS.

Członkowie komisji zostaną wybrani w połowie września.

- Siedmiu z nich to osoby, które mają wybitny dorobek naukowy i praktyczny, jeśli chodzi o prawo pracy. To będą profesorowie prawa pracy. Druga siódemka to będą osoby rekomendowane przez partnerów społecznych i przez organizacje pracodawców i związki, które są zrzeszone w radzie dialogu społecznego – powiedział wiceminister.

Po opracowaniu nowych przepisów trafią one do premier, która będzie dysponentem tych projektów.

Jeżeli będzie wola rozpoczęcia prac legislacyjnych nad uchwaleniem kodeksów, to wówczas będą wymagane konsultacje i dialog w ramach Rady Dialogu Społecznego.

Wszystkie przedsiębiorstwa podlegają przepisom Kodeksu pracy. Jednak uwarunkowania pracy w różnych branżach i różnej wielkości firmach są też różne.  Ponadzakładowe i zakładowe układy zbiorowe pracy, wynegocjowane przez pracodawców i związki zawodowe nie mogą być mniej korzystne od przepisów Kodeksu pracy. Będzie więc trend do zawierania układów na drodze negocjacji, a Kodeks pracy będzie stosowany w sytuacjach, gdy do porozumienia między pracodawcami a związkowcami nie dojdzie.

Przypomnijmy, że poprzednia Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy została powołana jeszcze w 2002 r. przez Leszka Millera, ówczesnego premiera, z inicjatywy Jerzego Hausnera, ówczesnego Ministra Pracy i Polityki Społecznej. Poprzednia komisja kodyfikacyjna przygotowała dwa projekty ustaw dotyczących kodeksu pracy – indywidualnych i zbiorowych stosunków pracy. Jednak dalsze prace nad nimi utknęły za rządów PO-PSL.

Zieleniecki zapowiedział, że powołana komisja będzie wykorzystywała dorobek poprzedniej, która zakończyła swoją pracę w 2006 roku już za rządów koalicji PiS-LPR-Samoobrona.

- Od tamtego czasu mija już dziesięć lat. Zakładamy, że te projekty będą stanowiły bazę wyjściową. Na pewno będą wymagały zaktualizowania – wyjaśniał wiceminister.

Rząd premier Beaty Szydło tymczasem już przeprowadził dwie reformy prawa pracy. Na początku lipca br. Sejm uchwalił ustawę o minimalnej stawce godzinowej za pracę na umowę-zlecenie i w ramach samozatrudnienia. Zgodnie z nią wynagrodzenie wyniesie 12 zł za godzinę, a po waloryzacji w 2017 r. – około 13 zł.

Przypomnijmy, że od 1 września br. obowiązuje nowela Kodeksu pracy, która zlikwidowała „syndrom pierwszej dniówki”. Teraz pracodawca ma obowiązek podpisania z pracownikiem umowy przed dopuszczeniem go do pracy.

Ustawa nakłada także na pracodawcę obowiązek zapoznania pracownika z regulaminem pracy przed dopuszczeniem go do pracy. W przypadku pracownika młodocianego powyższy obowiązek rozciąga się na listę prac lekkich, z którą pracownik powinien zostać zaznajomiony przed rozpoczęciem pracy. Zmiany mają na celu wyeliminowanie sytuacji, w której pracownicy  rozpoczynają wykonywanie obowiązków bez znajomości wewnętrznych procedur i warunków pracy.

Czas pokaże, czy nowy Kodeks pracy i przepisy regulujące działanie układów zbiorowych pracy zrewolucjonizują myślenie o prawie pracy w Polsce.

ASG


Download PDF
Powrót Drukuj stronę