Szwajcarzy ograniczą zarobki kadry zarządzającej?

Szwajcaria to kraj referendów – tamtejsze prawo pozwala, by to obywatele decydowali o   sprawach mniej lub bardziej ważnych. W niedzielę mieszkańcy 26 kantonów Konfederacji Szwajcarskiej decydowali o regulacji wynagrodzeń dyrektorów, jako zasady konstytucyjnej.  Szwajcarzy poszli do urn by zadecydować w referendum, czy konstytucja będzie ograniczać wysokość wynagrodzeń pracowników wyższego szczebla. Według zasady, iż żaden dyrektor nie powinien miesięcznie zarabiać tyle, ile jego podwładny w ciągu roku, jak chcą pomysłodawcy inicjatywy „1:12”.

By zapis znalazł się w konstytucji, w każdym z 26 kantonów w referendum za takim rozwiązaniem powinna opowiedzieć się większość.

Jak przypomina „Gazeta Wyborcza” w 2010 r. 10 proc. pracowników o najniższych dochodach zarabiało mniej niż 4 tys. franków miesięcznie – obliczyły największe w kraju związki zawodowe SGB. Maksymalne wynagrodzenie prezesa firmy nie powinno więc rocznie przekraczać 576 tys. Rok temu średnia płaca szefów największych spółek wyniosła 6,7 mln franków (według firmy PwC). Szwajcarscy prezesi należą do najlepiej opłacanych w Europie. W Szwajcarii swoje siedziby mają czołowe banki (UBS, Credit Suisse), giganci spożywczy (Lindt, Nestle) czy liderzy handlu ropą (Glencore Xstrata i Vitol). To dziesiąta gospodarka na świecie, co dziesiąty miliarder mieszka właśnie tu – wylicza „Gazeta” i przypomina, że w ogłoszonym w maju raporcie OECD prezesi rodzimych spółek WIG zarobili średnio 1,6 mln zł, a średnie wynagrodzenia zarządzających wzrosło o 18 proc., przy czym przeciętny pracownik zarobił tylko o 3,4 proc. więcej. Najwięcej wśród prezesów zarabiają szef Comarchu Janusz Filipiak (12,4 mln zł brutto), Markus Tellenbach z TVN (6,4 mln) i Moshe J. Greidinger z Cinema City (5,1 mln). Najwyższą pensję w sektorze bankowym ma Luigi Lovaglio z PekaO SA  - 4,6 mln zł. Jak wylicza „Gazeta” średnia pensja w 2012 r. wynosiła 3,5 tys. zł. Zatem stosunek wynagrodzenie prezesa Filipiaka do wypłaty przeciętnego „Kowalskiego” to wynosi 294:1.
Już w marcu br. zdecydowana większość Szwajcarów opowiedziała się w referendum za ograniczeniem wygórowanych wynagrodzeń kadry menedżerskiej. Inicjatywę społeczną „Przeciwko oskubywaniu” poparło 67,9 proc. uczestników głosowania. Głosujący wysłali wyraźny sygnał przeciwko przesadnym wynagrodzeniom menedżerów, gdy zdecydowano, że to akcjonariusze decydują o wysokości pensji dla kadry kierowniczej notowanych na giełdzie spółek. Nadzwyczajne bonusy w rodzaju odpraw lub gratyfikacji z okazji rozpoczęcia pracy, sięgające często milionów euro, mają być zakazane. Osobom naruszającym te przepisy mają grozić kary do trzech lat pozbawienia wolności i wysokie grzywny.

ASG

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę