Szkoła to nie kiosk z warzywami. Solidarność wygrała przed sądem. Zarządzenie prezydenta Gdańska niezgodne z prawem.

Przekazanie publicznej szkoły podstawowej w Gdańsku Kokoszkach spółce prawa handlowego odbyło się niezgodnie z prawem – orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku po skardze złożonej przez KM Pracowników Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”. Związki zawodowe są stroną przy przekazywaniu zadań własnych gminy podmiotom prywatnym stwierdził sąd. To przestroga dla innych samorządów, które planują  prywatyzację oświaty publicznej.

Koszta budowy pokryli gdańszczanie z budżetu Miasta. Szkoła w Kokoszkach została wybudowana z publicznych pieniędzy za 36 mln zł. Profity z jej prowadzenia czerpie, decyzją prezydenta Miasta Gdańska spółka prawa handlowego. Do niej też trafia subwencja oświatowa i przychody z tytułu najmu powierzchni szkolnej jak np. sali gimnastycznej i basenu.

O tym, że NSZZ „Solidarność” powinien być stroną w procedurze zawiadywania systemem oświaty zawyrokował Naczelny Sąd Administracyjny. NSA uznał też, że decyzja prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza o ogłoszeniu postępowania konkursowego na najem budynków powinien być konsultowany ze związkami zawodowymi. 

Przypominamy, że wcześniej Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uznał, że związek zawodowy nie jest stroną w tej sprawie i nie rozpatrzył merytorycznych argumentów przedstawionych przez NSZZ ”Solidarność”, skarżących tryb przekazania szkoły spółce z o.o. do prowadzenia. W ocenie Związku było to wyzbywanie się zadań własnych gminy,  w tym organizowania oświaty publicznej.

Po skardze kasacyjnej złożonej przez gdańską oświatową „Solidarność” Naczelny Sąd Administracyjny w wydanym werdykcie 19 maja 2015 r. orzekł, że Związek ma interes prawny w tej kwestii i jest stroną w sporze z miastem Gdańskiem w kwestii przekazania nowej szkoły wybudowanej za pieniądze publiczne prywatnemu podmiotowi wraz z rynkiem usług . NSA uchylił wyrok gdańskiego sądu i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.

NSA uznał też, że zarządzenie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza z 17 grudnia 2013 r. (zawieszony w członkostwie działacz PO po tym, jak poznańska prokuratura postawiła mu zarzuty w sprawie nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych) o ogłoszeniu postępowania konkursowego na najem budynków, które stanowią teren szkoły publicznej powinien być konsultowany ze związkami zawodowymi. Nie chodziło przy tym o lokal użytkowy a nieruchomość szkoły publicznej. Tym samym NSA uznał zasadność skargi kasacyjnej związkowców z gdańskiej oświatowej „Solidarności”, którzy twierdzili, że rozpisanie konkursu na operatora nowej szkoły w Kokoszkach było niezgodne z prawem, a związki zawodowe mają legitymację do występowania w tej sprawie.  Gdański sąd nie miał więc wyjścia związany decyzją sądu wyższej instancji.

- Werdykt jest bardzo ważny nie tylko dla Gdańska, ale też dla innych samorządów, które chciałyby wejść na gdańską ścieżkę przekształceń w oświacie. Od początku uważaliśmy, że jesteśmy stroną w sporze z prezydentem Gdańska. Sama procedura przekazania szkoły spółce z ograniczoną odpowiedzialnością było niewłaściwe. Zarządzenie prezydenta Adamowicza o trybie wyłonienia najemcy lokalu, a tym lokalem była szkoła za 36 milionów złotych, zostało wydane z naruszeniem wielu przepisów prawa choćby ustawy o systemie oświaty, ustawy o gospodarce nieruchomościami czy wreszcie uchwały Rady Miasta Gdańska dotyczącej najmu lokali – mówi nie kryjąc zadowolenia Bożena Brauer, przewodniczącą Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” Pracowników Oświaty i Wychowaniu w Gdańsku. Wcześniej gdański sąd podzielił racje magistratu oceniając, iż związkowcy nie mogą skarżyć procedury przekazania szkoły publicznej w Gdańsku Kokoszkach w ręce prywatne, gdyż nie są stroną w sprawie. Jednak związkowcy podnoszą, iż nauczyciele w szkole w Kokoszkach nie są tam zatrudnieni na podstawie Karty nauczyciela.

- Karta nauczyciela jest Kodeksem pracy dla nauczycieli. Nie można jej pomijać. Obawiamy się, że to co zrobili gdańscy włodarze może się rozpowszechnić. Już były pytania do gdańskiego magistratu ze strony innych samorządów. Miasto odpowiadało, że czeka na wyrok NSA. Teraz ten wyrok zapadł więc przekonany wcześniej o swej wygranej prezydent Gdańska jest zapewne zaskoczony werdyktem. Tak, jak my byliśmy zdziwieni całą procedurą wyłonienia prowadzącego szkołę prywatnego najemcy. To był pierwszy taki przypadek w Polsce, by nowa szkołę przekazać prywatnemu podmiotowi wraz z – nazwijmy to jak chcą liberałowie – rynkiem, czyli uczniami objętymi obowiązkiem szkolnym – dodaje Bożena Brauer,

Mec. Bogumił Soczyński, prawnik reprezentujący „Solidarność” i związkowcy zwrócili uwagę na obejście prawa oświatowego, które zezwala na przekazanie szkoły podmiotowi niepublicznemu jedynie szkoły liczącej mniej niż 70 uczniów. Mógł to być precedens wykorzystywany przez inne jednostki samorządu terytorialnego, prowadzący do prywatyzacji szkolnictwa.

Sprawa przekazania szkoły w Kokoszkach do prowadzenia przez Zespół Szkół im. Macieja Płażyńskiego sp. z o.o. z Pucka budziła kontrowersje także wśród  radnych, działaczy ZNP oraz w Ministerstwie Edukacji Narodowej.

Przypomnijmy, że Miasto Gdańsk, dysponując środkami publicznymi, zbudowało szkołę za 36 milionów złotych na ul. Azaliowej, w dzielnicy Kokoszki. Jeszcze przed zakończeniem budowy, w oparciu o postępowanie konkursowe przewidziane dla najmu lokali użytkowych przekazało nieruchomość i jej zarządzanie stowarzyszeniu.

Dzisiaj tzw. Pozytywna Szkoła Podstawowa przy ul. Azaliowej  w Gdańsku im. Arkadiusza Arama Rybickiego prowadzona jest przez Pozytywne Inicjatywy – Edukacja sp. z o.o. Na uroczystości nadania imienia Arama tej placówce 10 kwietnia br. była premier Ewa Kopacz.

Prezes spółki prawa handlowego zawiadującej szkołą w Kokoszkach wybudowaną za publiczne pieniądze Arkadiusz Gawrych ubiega się o poselski mandat z listy PO.

ASG

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę