Szkoda, że nie ze Szwecji

– Musimy wspierać ludzi, gdy potrzebują szkoleń, musimy im pomóc, gdy są bezrobotni. Musimy być pewni, że ludzie są w stanie przeżyć między jedną pracą a drugą, nie tracąc na przykład domu, bo tworzy to sytuację niestabilną i poczucie zagrożenia. – niestety nie są to słowa polskiej premier Ewy Kopacz, ale premiera Szwecji Stefan Loefven.

Szef rządu naszych północnych sąsiadów w wywiadzie dla PAP mówił między innymi o polityce wobec bezrobotnych.

Na pytanie dziennikarza, czy Szwecja utrzyma swój model państwa opiekuńczego (welfare state), premier Stefan Loefven odpowiedział:

– Zachowamy podstawową koncepcję państwa opiekuńczego, ale musimy ją oczywiście modyfikować. Musimy się rozwijać. Ale zdecydowanie chcemy utrzymać welfare state (państwo opiekuńcze). W Szwecji model ten jest zbudowany na pewnych ważnych filarach. Jednym z nich jest walka o pełne zatrudnienie, ponieważ nie bylibyśmy w stanie utrzymać wysokiego poziomu świadczeń społecznych jeśli byłby zbyt niski poziom zatrudnienia. A więc zasadniczym zadaniem rządu jest tworzenie miejsc pracy.

Po drugie należy prowadzić sensowną politykę wobec rynku pracy. Jest rzeczą oczywistą, że firmy będą upadały, a pewne produkty staną się przestarzałe. Wszędzie zachodzą nieustanne zmiany, a w strefie pracy są one jeszcze bardziej dynamiczne, zwłaszcza w erze gospodarki globalnej. Cały świat wywiera teraz presję na nasz kraj. Zatem polityka wobec rynku pracy musi być bardziej aktywna niż dawniej. Musimy wspierać ludzi, gdy potrzebują szkoleń, musimy im pomóc, gdy są bezrobotni. Musimy być pewni, że ludzie są w stanie przeżyć między jedną pracą a drugą, nie tracąc na przykład domu, bo tworzy to sytuację niestabilną i poczucie zagrożenia. Ale musimy uprzedzać przyszłe zmiany i sądzę, że teraz nie wystarczy już dać ludziom, którzy są bezrobotni lub chorzy, finansowego bezpieczeństwa. Teraz należy im tak pomagać, by – jeśli są chorzy lub bezrobotni – mogli wcześniej wrócić do pracy.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę