Światowy Dzień Godnej Pracy – pikieta w Warszawie

Stop Umowom Śmieciowym – takie hasło przyświecało uczestnikom międzynarodowej pikiety, którą zorganizowano 7 października w Warszawie przed Ministerstwem Pracy i Polityki Społecznej.

Zdjęcia: Krzysztof Żmuda

  Międzynarodowy protest odbywał się w ramach Światowego Dnia Godnej Pracy. W Polsce związkowcy reprezentowali sekretariaty branżowe „Solidarności” Metalowców, Górnictwa i Energetyki oraz Przemysłu Chemicznego. Region Gdański licznie reprezentowali członkowie Sekcji Krajowej Przemysłu Okrętowego NSZZ „Solidarność”, a w tym związkowcy ze Stoczni Gdańsk, Gdańskiej Stoczni „Remontowa” im. Józefa Piłsudskiego, Stoczni Remontowa Shipbuilding oraz Stoczni Gdynia. Protestujący związkowcy zwracali uwagę na negatywne skutki stosowania przez pracodawców umów śmieciowych. Na ten temat wskazując jako przykład gdyńską stocznię Crist mówił m.in. Roman Kuzimski, wiceprzewodniczący ZRG NSZZ „S”. – W tej stoczni pracuje około dwóch tysięcy pracowników. Nie są to jednak pracownicy zatrudnieni na umowach o pracę. To jednoosobowe podmioty gospodarcze – mówił Roman Kuzimski. – Stoczniowcy pracują tam po 12 godzin dziennie przez siedem dni w tygodniu. Są nadmiernie eksploatowani. Nie mają prawa do urlopów, zasiłków chorobowych. Nikt jednak nie upomni się o ich prawa pracownicze, bo w myśl obowiązującego prawa, ich nie mają. Roman Kuzimski wskazywał, że stoczniowców pracujących w stoczni Crist nie obejmie także kontrola Państwowej Inspekcji Pracy, ponieważ nie występuje w ich przypadku stosunek pracy. Wiceprzewodniczący ZRG zastanawia się także, czy stoczniowcy objęci są należytymi badaniami lekarskimi, które dopuszczają pracowników do pracy. – Niedawno miał miejsce śmiertelny wypadek przy pracy w tej stoczni. Pracownika, którego przewieziono do kliniki w Siemianowicach Śląskich odebrano spod bramy. Tak naprawdę nie wiemy, jak wygląda dbałość o bezpieczeństwo pracy w tej stoczni. Na dodatek to firma, w której udziały ma Skarb Państwa – mówił Roman Kuzimski. – Okazuje się, że firma XXI wieku cofa się o dwa wieki stosując zasady wczesnego kapitalizmu. W delegacji, która wręczyła petycję podsekretarzowi stanu Radosławowi Mleczce był Karol Guzikiewicz ze Stoczni Gdańsk. Związkowcy wskazywali m.in. na problem zatrudniania poprzez agencje pracy tymczasowej. Ten problem dotyczy około 5 mln pracujących. – W rozmowie z wiceministrem przedstawiliśmy także wiele firm, w których łamane są przez pracodawców prawa pracownicze. Pokazałem przykład DCT Gdańsk, gdzie zostali wyrzuceni z pracy za działalność związkową młodzi pracownicy. Zaapelowałem o pilną interwencję ministra w sprawie obrony związkowców z DCT Gdańsk oraz zmianę mediatora, który nie ma zaufania strony związkowej. Jeśli nie będzie pozytywnego odzewu, zapowiedzieliśmy kolejne protesty, w tym przed ambasadą Australii – relacjonuje Karol Guzikiewicz – Negatywnie oceniłem także rządowy pomysł zamiany umów śmieciowych na kontrakty. To przecież będą nadal umowy śmieciowe. Międzynarodowy protest przeciwko umowom śmieciowym zorganizowała światowa federacja przemysłowa industriALL Global Trade Union. zola

Download PDF
Powrót Drukuj stronę