Sukces dokerów z DCT: przywrócone zasady premiowania, dodatek zgodnie z ZUZP i posiłki regeneracyjne

Trzeba było sporu zbiorowego i pikiety przed wejściem do biurowca zarządu głębokowodnego terminala kontenerowego w Gdańsku by zarząd przywrócił uzgodnione w Zakładowym Układzie Zbiorowym Pracy reguły premiowania. Stalo się tak dzięki determinacji członków NSZZ „Solidarność” w DCT.  

- Terminal ma pełne obłożenie. Statki przy kei cumują niczym taksówki pod popularnymi klubami. W wyniku akcji, prowadzonej tak, jak głosiło jedno z naszych haseł „my chcemy spokojnie pracować a nie pikietować”, w końcu zarząd ustąpił. A przecież eskalacja konfliktu nie było nikomu na rękę. My znamy nasz fach i chcemy być traktowani poważnie. Jeśli się na coś umawiamy, to wykonujemy. Tego samego oczekiwaliśmy i oczekujemy od zarządu. Praca na nabrzeżu nie jest łatwa. Wymaga profesjonalizmu, skupienia precyzji – mówi Adam Piotrowski, przewodniczący NSZZ „S” w DCT Gdańsk S.A., nawiązując do jednostronnie zmienionego przez zarząd DCT zapisu o systemie premiowania, co wywołało niezadowolenie załogi, protest i było powodem pikiety przed biurowcem DCT.

Pracownicy domagali się m.in. respektowania zapisów układu zbiorowego pracy i czytelnych zasad premiowania. Z początkiem listopada br. związkowcy zostali poinformowani, że na okres zimowy wraca dotychczasowy system premiowy. Zależnie od wydajności pracy załogi premie wyniosą (w czterostopniowej skali) od 350 do 800 złotych.  Wracają też posiłki regeneracyjne.

Operatorzy suwnic i dźwigów będą też mieli prawo do trzech, w miejsce dwóch, przerw po 40 minut w 12-godzinnym cyklu pracy.

Przypomnijmy, że właśnie mija 10 lat działalności operacyjnej DCT Gdańsk, największego i jedynego głębokowodnego terminalu kontenerowego w Polsce, zlokalizowanego na terenie Portu Północnego. DCT należy do Macquarie Group Limited z Sydney.

7 października br. w terminalu gościł Mateusz Morawiecki, wicepremier, minister rozwoju i finansów. Mówiąc, iż dwa słowa „tempo” i „rozwój” wydają się dla DCT kluczowe wicepremier podkreślał, że DCT Gdańsk to niezwykle ważny projekt dla polskiej gospodarki oraz, że Polska dzięki takim inwestycjom jak DCT może stać się „hubem” dla tej części Europy. O problemach pracowniczych w DCT wicepremier nie wspominał.

W tym czasie już załoga reprezentowana przez KZ NSZZ „S” postawiła główne postulaty, czyli respektowanie pakietu gwarancji pracowniczych, zapisanych w ZUZP, czytelne i realne zasady premiowania za efekty pracy.

- Trzeba było naszego nacisku, działań związku by przywrócić nasze prawa. Taki jest sens związkowej działalności – dodaje Adam Piotrowski.

Gdy po żmudnych, trwających ponad rok negocjacjach, związkowcy i zarząd DCT Gdańsk doszli do porozumienia i podpisali w kwietniu ub.r.  układ zbiorowy pracy wydawało się, że wzajemne relacje pracowników i zarządu terminala będą układały się co najmniej poprawnie. Jednak nowy zarząd postanowił jednostronnie, bez uzgodnienia z organizacją związkową, o likwidacji jednego z  elementów motywacyjnych, czyli współczynnika korygującego w systemie premiowym.  Czym jest ów współczynnik korygujący? Jest to wprowadzony od września ub.r. w DCT dodatek procentowy za przeładowanie kontenerów na zmianie ponad ustalone minimum. Ma on wpływ na wysokość otrzymywanego przez pracownika świadczenia.

A czym jest układ zbiorowy pracy i jakie ma znaczenie? W największym skrócie: jest to rodzaj prawa wewnątrzzakładowego.

Dodajmy, że organizacja NSZZ „S” w DCT Gdańsk S.A. dynamicznie się rozwija. Do organizacji związkowej należy 331 członków liczącej 900 pracowników załogi. Członkowie „Solidarności” w DCT od samego początku tarali się korzystać z wiedzy kolegów z organizacji związkowych w innych krajach.

ASG

Download PDF
Powrót Drukuj stronę