Stocznia Gdańsk otrzyma pieniądze z Norwegii?

Norweski koncern Bergen Group ma zapłacić Stoczni Gdańsk 3,6 mln euro (ok. 15 mln zł). Taki wyrok wydał Sąd Arbitrażowy w Sztokholmie w sprawie opóźnienia w dostawie kadłuba promu w 2012 r. z gdańskiej stoczni do należącej do Bergen Group stoczni Fosen – poinformował portal Trojmasto.pl. Szwedzki arbitraż uznał, że powodem opóźnienia było niedostarczenie w terminie odpowiedniej dokumentacji przez norweską firmę.

– To dla nas dobra wiadomość. Jest to potwierdzenie, że dobrze wykonaliśmy swoją pracę. Pieniądze – szczególnie teraz – bardzo by nam się przydały, jednak obawiam się, że to jeszcze nie koniec i sprawa się przeciągnie – powiedział portalowi Trojmiasto.pl Jacek Łęski, rzecznik Gdańsk Shipyard Group, większościowego właściciela stoczni.

Również wiceprzewodniczący stoczniowej „Solidarności” Karol Guzikiewicz uważa, że to dobry sygnał, który może poprawić atmosferę wokół związkowej kolebki. – Jeśli te pieniądze wpłyną, będzie to dla Stoczni Gdańsk chwila oddechu. To także ważna informacja dla potencjalnych partnerów naszej stoczni, że warto z nami współpracować – komentuje w rozmowie Guzikiewicz.

Pieniądze na stoczniowym koncie rzeczywiście bardzo by się przydały. 10 lipca pracownicy Stoczni Gdańsk otrzymali tylko część wynagrodzenia za czerwiec. Pozostałą część mają otrzymać 23 lipca. To efekt utrzymującego się braku płynności finansowej stoczni. Właścicielom przedsiębiorstwa – Gdańsk Shipyard Group (75 proc. udziałów, kontrolowanej przez ukraińską grupę ISD) i Agencji Rozwoju Przemysłu (25 proc. udziałów) na walnym zebraniu akcjonariuszy 9 lipca po raz kolejny nie udało się osiągnąć porozumienia w sprawie dokapitalizowania stoczni.

– Powtarza się scenariusz, który znamy od kilku miesięcy, mimo iż zarząd obiecywał nowe otwarcie i wychodzenie na prostą. (…) Strona ukraińska powinna dopełnić wszelkich formalności, jeżeli chodzi o bilans, żeby nie dać ARP pretekstu do niepodejmowania decyzji. Agencja ewidentnie prowadzi jakąś grę, która jest obliczona na szkodzenie naszej stoczni. Bo czym innym jest przyznanie stoczni Crist 150 mln zł pożyczki? (…) Załoga na tym całym zamieszaniu cierpi najbardziej. Niech obaj akcjonariusze zamkną się wreszcie w jakimś pomieszczeniu i nie wyjdą, póki nie dojdą do porozumienia – komentuje w rozmowie z „Polską. Dziennikiem Bałtyckim” sytuację w stoczni Karol Guzikiewicz, wiceprzewodniczący KM NSZZ „Solidarność” Stoczni Gdańskiej.

Przypomnijmy, że stoczniowa „Solidarność” domaga się dymisji prezesa Agencji Rozwoju Przemysłu Wojciecha Dąbrowskiego. Karol Guzikiewicz oskarża Agencję o nieuczciwą grę na rynku stoczniowym, w tym wspieranie z publicznych pieniędzy stoczni Crist, która dzięki obchodzeniu praw pracowniczych i zatrudnianiu obcokrajowców może stosować dumpingowe ceny w sektorze okrętowym.

Czytaj więcej:

Trojmiasto.pl: Bergen Group ma zapłacić Stoczni Gdańsk

Nieuczciwa gra w sektorze stoczniowym?

Sejm zbada działalność ARP

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę