Spór o podmiotowość społeczną

Wydaje się, że liczba uczestników wrześniowych manifestacji związkowych w Warszawie zaskoczyła wszystkich. Także i to, że odbyły się bez przemocy, agresji, z głębszym przekonaniem, iż to jest nasza wspólna Polska. Nadrzędnym postulatem protestujących wydaje się być przypominanie rządzącym, iż jesteśmy po prostu – i aż – ECCE HOMO. Każdy z nas JEST CZŁOWIEKIEM! Mamy prawo – jako ludzie i jako Polacy – do swojego życia, zatrudnienia ale i godnej reprezentacji w kręgach władzy… Chcemy być traktowani podmiotowo także w życiu społecznym. Chcemy demokracji, nie tej fasadowej, organizowanej przez socjotechników od świadomości zbiorowej, ale rzetelnej. Tym uzupełnieniem owego „ecce homo” jest więc „PRO PUBLICO BONO – dla dobra publicznego”. Czyli oczekiwania na władzę skromną, odpowiedzialną, która zajmuje się ludźmi, a nie zegarkami czy spotkaniami na cmentarzu lub stacjach benzynowych – podsumowuje niedawne protesty związkowców w Warszawie Wojciech Książek.

Przewodniczący Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „S” Regionu Gdańskiego w kolejnym felietonie z cyklu „Quo vadis polska szkoło” dodaje: „Niestety, te dni protestu, zamknięte wtedy drzwi władzy, pokazały, że są dzisiaj dwie Polski. Czy kiedyś się porozumieją, przetną? Trudno powiedzieć. A właśnie ten rozziew będzie kosztował najbardziej. Zamknięte drzwi, prowokujący język, zwalanie przez rządzących winy za tzw. mowę nienawiści na stronę społeczną, opozycję, jest nadużyciem, by nie rzec, szalbierstwem. Wszyscy musimy pamiętać, że rozbijanie spoistości narodu jest zdradą. I może jakimś wyjściem jest szukanie rozładowania napięcia w satyrze, dowcipie, bo i takie elementy miały miejsce podczas tych dni. Ironia czasami obezwładnia, ale czasami może też mieć siłę terapeutyczną. A to jest potrzebne nam wszystkim”.

Wojciech Książek podsumował również udział w proteście związkowców z oświaty: „Wśród różnych napisów, flag, uwagę zwracały te edukacyjne, jak: »Nie dla cięć w edukacji«, »Cud premiera do szkół nie dociera«, »MEN – Marnowanie Edukacji Narodowej«, »Mieliście edukować, nie likwidować«, »SOS – dla oświaty«. Chyba najpełniej obecne problemy – nie tylko edukacyjne – wyraża: »Polak niedouczony – wyborca wymarzony«. Takie spłaszczanie wiedzy, wartości wychowawczych, patriotycznych to jest jednak broń obosieczna. A błędy, zaniechania trzeba będzie naprawiać latami, by nie rzec, przez pokolenia.

Przeczytaj cały felieton

Zobacz relację TV Solidarność Gdańsk z protestu

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę