„Solidarność” wygrała z prezydentem Gdańska sprawę szkoły w Kokoszkach

– Przekazanie szkoły w Kokoszkach spółce z o.o. od początku budziło wiele uwag i zastrzeżeń. Jak się okazuje – prawnie uzasadnionych. Liczymy także, iż wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego ostudzi zamiary innych samorządów do stosowania podobnych praktyk – powiedziała Bożena Brauer, przewodnicząca Komisji Międzyzakładowej Pracowników Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” w Gdańsku, zaraz po uprawomocnieniu się wyroku przyznającego rację skarżącej „Solidarności”.

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku dotyczący szkoły podstawowej w Gdańsku Kokoszkach uprawomocnił się 16 stycznia 2016 r. Sentencja wyroku mówi, że prezydent miasta Gdańska przekazał szkołę podmiotowi niepublicznemu z naruszeniem prawa. W uzasadnieniu wyroku WSA uznał wszystkie zarzuty, które znalazły się w pozwie Komisji Międzyzakładowej Pracowników Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” w Gdańsku przeciwko prezydentowi Gdańska.

Powołując się na orzeczenie sądu, „Solidarność” zwróciła się do prezydenta Gdańska o cofnięcie pozwolenia na prowadzenie szkoły w Kokoszkach przez spółkę z o.o. „Pozytywne Inicjatywy – Edukacja” w Pucku, przejęcie prowadzenia szkoły przez gminę miasto Gdańsk od 1 września 2016 r., a także wyciągnięcie konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych za przekazanie szkoły niezgodnie z prawem.

Przypomnijmy historię szkoły. Miasto Gdańsk, dysponując środkami publicznymi, zbudowało szkołę za 36 milionów złotych przy ul. Azaliowej, w dzielnicy Kokoszki. Jeszcze przed zakończeniem budowy, w oparciu o postępowanie konkursowe przewidziane dla najmu lokali użytkowych, w lutym 2014 r. przekazało nieruchomość i jej zarządzanie stowarzyszeniu.

Dzisiaj tzw. Pozytywna Szkoła Podstawowa przy ul. Azaliowej w Gdańsku im. Arkadiusza Arama Rybickiego prowadzona jest przez „Pozytywne Inicjatywy – Edukację” sp. z o.o.

Tak więc choć szkoła powstała z publicznych pieniędzy, profity z jej prowadzenia czerpie, decyzją prezydenta Gdańska, spółka prawa handlowego. Do niej też trafia subwencja oświatowa i przychody z tytułu najmu powierzchni szkolnej, na przykład sali gimnastycznej i basenu.

Jeszcze w lutym 2014 r. zarządzenie prezydenta Gdańska zaskarżyła KM Pracowników Oświaty i Wychowania NSZZ „S” i wezwała do jego uchylenia. Prezydent Paweł Adamowicz stwierdził jednak, że „gmina ma prawo decydować o sposobie gospodarowania mieniem gminnym także na zasadach dzierżawy lub najmu”.

To zarządzenie „Solidarność” zaskarżyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. KM Pracowników Oświaty i Wychowania NSZZ „S” zarzuciła m.in., że zarządzenie prezydenta Gdańska zostało wydane z rażącym naruszeniem ważnego interesu publicznego.

21 października 2015 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł, że przekazanie publicznej szkoły podstawowej w Gdańsku Kokoszkach spółce prawa handlowego odbyło się niezgodnie z prawem. Sąd stwierdził także, że związki zawodowe są stroną przy przekazywaniu zadań własnych gminy podmiotom prywatnym. To przestroga dla innych samorządów, które planują prywatyzację oświaty publicznej.

Wcześniej jednak o tym, że NSZZ „Solidarność” powinien być stroną w procedurze zawiadywania systemem oświaty, zawyrokował Naczelny Sąd Administracyjny. Uznał też, że decyzja prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza o ogłoszeniu postępowania konkursowego na najem budynków powinna być konsultowana ze związkami zawodowymi.

Przypomnijmy, że wcześniej Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uznał, że związek zawodowy nie jest stroną w tej sprawie i nie rozpatrzył merytorycznych argumentów przedstawionych przez KM Pracowników Oświaty i Wychowania NSZZ „S”, skarżącą tryb przekazania szkoły spółce z o.o. do prowadzenia. W ocenie „S” było to wyzbywanie się zadań własnych gminy, w tym organizowania oświaty publicznej.

Po skardze kasacyjnej złożonej przez „Solidarność” Naczelny Sąd Administracyjny w wydanym wyroku z 19 maja 2015 r. orzekł, że Związek ma interes prawny w tej kwestii i jest stroną w sporze z miastem Gdańskiem w kwestii przekazania nowej szkoły wybudowanej za pieniądze publiczne prywatnemu podmiotowi wraz z rynkiem usług. NSA uchylił poprzedni wyrok gdańskiego sądu i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.

– Wyrok jest bardzo ważny nie tylko dla Gdańska, ale też dla innych samorządów, które chciałyby wejść na taką ścieżkę przekształceń w oświacie. Gdyby sąd orzekł inaczej, dawałoby to możliwość omijania Karty nauczyciela i zatrudniania nauczycieli na wolnorynkowych zasadach – ocenia Bożena Brauer, przewodnicząca KM Pracowników Oświaty i Wychowania NSZZ „S” w Gdańsku, przypominając, iż nauczyciele w szkole w Kokoszkach nie są zatrudnieni na podstawie karty.

Bożena Brauer dodaje, że Karta nauczyciela stanowi oświatowy kodeks pracy i nie można jej pomijać.

– Obawialiśmy się, że to, co zrobili nasi włodarze, mogłoby się upowszechnić – mówi przewodnicząca gdańskiej oświaty. – Wcześniej były już pytania do gdańskiego magistratu ze strony innych samorządów. To był pierwszy taki przypadek w Polsce, by nową szkołę przekazać prywatnemu podmiotowi wraz z – nazwijmy to, jak chcą liberałowie – rynkiem, czyli uczniami objętymi obowiązkiem szkolnym.

Mecenas Bogumił Soczyński, prawnik reprezentujący „Solidarność”, a także związkowcy zwrócili uwagę na obejście prawa oświatowego, które zezwala na przekazanie szkoły podmiotowi niepublicznemu jedynie placówki liczącej mniej niż 70 uczniów. Mógł to być precedens wykorzystywany przez inne jednostki samorządu terytorialnego, prowadzący zapewne do prywatyzacji szkolnictwa.

zola

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę