Solidarność wycofuje się z Rady ECS i Rady Historycznej ECS. To upolityczniona instytucja

To upolityczniona instytucja, która zamiast łączyć dzieli. Nie widzimy zasadności dalszego funkcjonowania naszych przedstawicieli i do odwołania zawieszamy ich w pracach Rady i Rady Historycznej ECS – napisali w liście do dyrektora Europejskiego Centrum Solidarności Basila Kerskiego przewodniczący zarządów regionów i sekretariatów branżowych NSZZ „Solidarność”.

ecs1024

2ecs1024

Fot. Ryszard Kuźma

 

– Obradujący w Warszawie przewodniczący zarządów regionów i sekretariatów branżowych Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” uznają spór toczący się wokół finansowania Europejskiego Centrum Solidarności za element prowadzonej przez obecną opozycję kampanii wyborczej i jest kolejnym dowodem na upolitycznienie tej instytucji – napisali w liście przedstawiciele NSZZ „Solidarność”.

Przywołują m.in. ostatnią konferencję prasową po posiedzeniu Rady ECS, która wcześniej odrzuciła propozycję Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a w której uczestniczyli m.in. politycy opozycji, byli członkowie „Solidarności”.

– Z przykrością trzeba stwierdzić, że Centrum czynnie uczestniczy w politycznym sporze. I w tym kontekście trzeba też przywołać bulwersujące ekscesy z zakłócaniem ubiegłorocznych obchodów rocznicy podpisania porozumień sierpniowych. To w naszej ocenie zaprzeczenie idei, która legła u podstaw powołania Centrum – napisano w liście.

„Solidarność”, że Związek nie ma najmniejszego wpływu na kluczowe decyzje dot. funkcjonowania ECS, i że jest to jeden z głównych powodów braku zgody na wykorzystanie logo Związku, nieprzekazania archiwów i nie nawiązania bliższej instytucjonalnej współpracy z Centrum.

- Patrząc na inne tego typu instytucje jak np. wrocławskie Centrum Historii Zajezdnia czy Śląskie Centrum Wolności i Solidarności, gdzie mimo różnic udaje się łączyć a nie dzielić, nie widzimy takiej woli w Gdańsku. Ale w takiej formule finansowania, trybie podejmowania decyzji i przy obecnym kierownictwie w naszej ocenie nie ma najmniejszych szans, aby to zmienić – czytamy dalej.

Dlatego NSZZ „Solidarność” nie widząc zasadności dalszego funkcjonowania jego przedstawicieli w Radzie ECS i w Radzie Historycznej ECS, postanawia zawiesić udział w ich pracach.

– Przypominamy, że Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność” powstał w sierpniu 1980 roku i nieprzerwanie funkcjonuje do dnia dzisiejszego. Jest jedynym depozytariuszem, kontynuatorem i właścicielem swojego dziedzictwa, którego materialnym wyrazem jest miejsce narodzin „Solidarności” – historyczna Sala BHP Stoczni Gdańskiej, a duchowym – Bazylika Świętej Brygidy w Gdańsku – czytamy na koniec w liście podpisanym przez przewodniczącego Komisji Krajowej Piotra Dudę.

List został 6 lutego przekazany Basilowi Kerskiemu, dyrektorowi ECS.

ml/k (Tysol.pl)

Download PDF
Powrót Drukuj stronę