Solidarność stoczniowej branży

Delegaci na WZD Sekcji Krajowej Przemysłu Okrętowego NSZZ „S” podczas obrad 16 i 17 kwietnia br. przyjęło sprawozdanie z działalności Sekcji i wybrali  władze  na kadencję 2018-2022, wskazując ponownie Mirosława Piórka na przewodniczącego Sekcji. Działalność Sekcja opiera na filarze krajowym i zagranicznym.

Rada SKPO „S” w kadencji 2018 – 2022 liczy 9 członków z poszczególnych komisji. Z kolei w jej prezydium będą pracowali z przewodniczącym: Krzysztof Żmuda, z-ca przewodniczącego z funkcją skarbnika i sekretarza, Karol Guzikiewicz (Stocznia Gdańska), Roman Kuzimski (Stocznia Gdynia Energomontaż Północ) i Benedykt Kerlin (Famos).

Na przewodniczącego Komisji Rewizyjnej wybrano Włodzimierza Kluka, przedstawiciela Stoczni Gdańskiej.

Priorytetem związkowców jest odbudowa przemysłu stoczniowego, wprowadzenie europejskich standardów pracy oraz  przywrócenia znaczenia Polski jako kraju morskiego.

Działalność opierają na filarze krajowym i zagranicznym, w ramach afiliacji i tzw. social dialogue na szczeblu europejskim, m.in. w ramach Europejskiego Komitetu Ekonomiczno – Społecznego.

Po to, by uczestniczyć w przestrzeganiu międzynarodowego kodeksu dobrych praktyk,standardów warunków pracy na cywilizowanym poziomie, jesienią 2013 roku podpisany został ważny dla europejskiego przemysłu stoczniowego dokument, określający normy socjalne. Złe praktyki występują i powinniśmy być na nie wyczuleni. W trosce o zdrowie zasady konkurencji są więc powody i podstawy by reagować wobec ekspansywnych gospodarek np. Korei Płd. i Chin.

Przewodniczący sekcji upatruje szansy w realnej polityce gospodarczej państwa:

– Jest jakoby polityka państwa nakierowana na odbudowę przemysłu stoczniowego. Mam nadzieję, że nie jest ona – i nie pozostanie, w sferze haseł i deklaracji. Odbieramy pozytywne sygnały o przyszłości Stoczni Marynarki Wojennej, już w ramach Polskiej Grupy Zbrojeniowej, która jak się wydaje, umknęła syndykowi, o przyszłości Grupy Stoczni Gdańsk. Nie powinno bowiem dochodzić do niezdrowej rywalizacji w kraju. Ważne, by była solidarność wewnątrz branży. Konkurencja nie tyle jest w kraju, tylko poza jego granicami. Tam trzeba zabiegać o kontrakty. Tutaj postarajmy się budować więzi branżowe, solidarność branży, aby nie wyniszczać się w wewnętrznej konkurencji – uważa Piórek, a powinna sprzyjać temu polityka morska państwa i samorządów, jeśli mamy być państwem morskim, o którego sile świadczą porty i stocznie.

– Apartamentowce, lofty, mariny z luksusowymi jachtami na terenach postoczniowych i portowych nie zarobią dla gospodarki. By nie stracić znaczenia gospodarczego nie odwracajmy się od idei inżynierów Kwiatkowskiego i Wendy, nie odcinajmy naszych miast i państwa od morza, od portów – apeluje Mirosław Piórek i zauważa:

– Nie jest interesem oferowanie częściowo uzbrojonych kadłubów, ale wyposażanie w urządzenia. Tam jest śmietanka.

Zatem trzeba kształcić kadry dla przemysłu stoczniowego:

– Mamy jeszcze rodzime biura konstrukcyjne, fachowców, inżynierów, profesjonalną kadrę techniczną. Ważne jest przekonanie decydentów, że do odbudowy potencjału stoczniowego konieczna jest odbudowa okrętowego szkolnictwa zawodowego i wysoki poziom na wydziałach budowy okrętów – nakreśla problemy branży w rozmowie z nami Mirosław Piórek.

Artur S. Górski, współpraca Krzysztof Żmuda

 

 

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę