Solidarność po nawałnicy

Sierpniowa nawałnica, największa od stu lat na terenach obecnego województwa pomorskiego, poczyniła szkody, których usunięcie potrwa kilka lat i kosztować będzie setki milionów złotych. Wśród niosących pomoc poszkodowanym nie mogło zabraknąć organizacji i członków NSZZ „Solidarność”. Na konto z dopiskiem „Pomoc” udostępnione przez Zarząd Regionu Gdańskiego wpłynęły 21 tysięcy złotych.

Nawałnica, która przetoczyła się przez Polskę w nocy z 11 na 12 sierpnia 2017 r., spowodowała katastrofalne zniszczenia, sześć osób straciło życie. W województwie pomorskim szkody odnotowano w 31 gminach w powiatach: bytowskim, chojnickim, człuchowskim, kartuskim, kościerskim i lęborskim. Setki domów zostało zniszczonych, część z nich nie nadaje się do użytku.  Na obszarze podległym Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku zniszczeniu uległo od 30 do 36 milionów drzew, czyli blisko 10 tysięcy hektarów lasu.

Dwa miesiące później razem z Wojciechem Książkiem, odpowiedzialnym w Prezydium Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” za organizację pomocy poszkodowanym w nawałnicy, jedziemy w miejsca zniszczone przez katastrofalne wiatry. Chcemy na miejscu zapoznać się z potrzebami poszkodowanych, którzy wystąpili do Zarządu Regionu Gdańskiego z prośbą o wsparcie finansowe.

Noc w piwnicy

Jako pierwszą odwiedzamy Bernadetę Kubską, która wraz z mężem i czwórką dzieci mieszka we wsi Nakla, gmina Parchowo. Nocna burza, której towarzyszył silny wiatr, wyrządziła ogrom zniszczeń w miejscowości. Wiatr pozrywał dachy z domów, połamał także setki drzew.

­– Wichurę, która trwała 20 minut, a było to najdłuższe 20 minut w moim życiu, przetrwaliśmy z dziećmi w piwnicy. Wiatr uszkodził nam dach, woda lała się po schodach. Zniszczone zostało pomieszczenie gospodarcze – mówi pani Bernadeta, która jest członkinią NSZZ „Solidarność” w Fabryce Porcelany Stołowej Lubiana. Pokazuje nam zdjęcia zniszczeń zrobione tuż po nawałnicy. Część szkód została już naprawiona, ale jest jeszcze sporo do zrobienia. Wojciech Książek przegląda rachunki, pyta o potrzeby rodziny.  Podanie o pomoc pani Bernadety Kubskiej poparli przewodnicząca „Solidarności” w Fabryce Porcelany Stołowej Lubiana oraz Józef Rymsza, kierownik Oddziału ZRG w Kościerzynie.

Nie mają się gdzie bawić

Z Nakli jedziemy do Czyczków, gdzie sierpniowa nawałnica między innymi zniszczyła plac zabaw dla najmłodszych dzieci przy szkole im. Błogosławionego Księdza Józefa Jankowskiego.  – Bardzo przeżyliśmy sierpniowy kataklizm, który spowodował wiele strat w naszej miejscowości. Jednak doświadczyliśmy też wiele dobra. Po nawałnicy otrzymaliśmy wsparcie zarówno od różnych instytucji, jak i osób prywatnych – mówi Teresa Teca, dyrektor szkoły w Czyczkowach, od lat należąca do szkolnego koła oświatowej „Solidarności”. – To, co jeszcze zostało do zrobienia, to plac zabaw dla maluchów, który został zniszczony przez nawałnicę. Teraz najmłodsze dzieci wychodzą na prawie puste podwórko.

Koszt elementów placu jest wysoki, muszą mieć odpowiednie atesty i wytrzymałość. Zebrane do tej pory pieniądze nie pozwalają na zakup ani jednego nowego urządzenia.

Wojciech Książek obiecuje, że przekaże prośbę szkoły do komisji rozpatrującej podania o pomoc. Prośbę dyrekcji szkoły w Czyczkowach poparła przewodnicząca KM NSZZ „Solidarność” Pracowników Oświaty i Wychowania Gminy Brusy Aleksandra Turowska.

Bez dachu nad głową

Ostatnie miejsce, które odwiedzamy, to Brusy. Przed zniszczoną kamienicą przy ulicy Polnej 1 czeka na nas Karolina Żychlińska, członkini oświatowej „Solidarności”. W jednym z czterech mieszkań w budynku, z którego nawałnica zerwała całkowicie dach, mieszkała 83-letnia mama i siostra pani Karoliny. Dom został zalany i nie nadaje się do zamieszkania.  Dach nad głową straciły cztery rodziny. Zalane też zostały meble i cały dobytek. Gmina proponowała mieszkania w kontenerach, ale na to panie się nie zdecydowały i od czasu nawałnicy mieszkają kątem u rodziny. –­ Obiecywano na odbudowę domu nawet po 100 tysięcy. Teraz gmina mówi o 100 tysiącach, ale na cztery rodziny, a czy za 25 tysięcy można coś zrobić? – mówi pani Karolina, która po przeczytaniu informacji w Internetowym Biuletynie Informacyjnym Solidarności o możliwości zgłaszania się indywidualnych osób, zwróciła się o pomoc do ZRG.  Podanie Karoliny Żychlińskiej poparli Maciej Werra, przewodniczący oświatowej „Solidarności” w Chojnicach, i Bogdan Tyloch, kierownik Oddziału ZRG w Chojnicach.

­– Ta akcja pomocy poszkodowanym w sierpniowej nawałnicy to taki znak prawdziwej, międzyludzkiej solidarności – mówi Wojciech Książek. Na drugi dzień po zebraniu i skompletowaniu dokumentów członkowie prezydium ZRG rozdysponowali zebrane pieniądze. Wszystkie odwiedzone przez nas osoby otrzymają wsparcie z kwot zebranych na koncie Zarządu Regionu.

Małgorzata Kuźma

 

Dziękujemy za wsparcie i wpłaty dla poszkodowanych w nawałnicach na Pomorzu. Wpłaciły organizacje zakładowe/międzyzakładowe NSZZ „Solidarność”:

Pracowników Oświaty i Wychowania w Sopocie

OPEC sp. z o.o. Gdynia

Region Gdański NSZZ „Solidarność”

Pracowników Oświaty i Wychowania w Gdańsku

Pracowników Oświaty, Wychowania i Kultury w Chojnicach

Pracowników Oświaty i Wychowania w Gdyni

Pracowników Oświaty i Wychowania w Krakowie (dwukrotnie)

WARS Gdynia

Przedsiębiorstwa Usług Drogowo-Mostowych SA w Kościerzynie

Szpitala w Kościerzynie

Muzeum we Wdzydzach Kiszewskich

ZPS Lubiana SA

Pracowników Oświaty i Wychowania Ziemi Kościerskiej

Polskiej Filharmonii Bałtyckiej w Gdańsku

Drobnicy Portu Gdynia

Sekcja Służby Zdrowia Regionu Gdańskiego

Portu Gdańsk

Remontowej Shipbuilding

Eaton Truck Components Tczew

DCT Gdańsk

Uniwersytetu Gdańskiego

Apatoru Metrix SA Tczew

PRCiP w Gdańsku

Pracowników Komisji Krajowej NSZZ „S”

Stoczni Remontowej Nauta

National Oilwell Wanco Poland w Gdańsku

Morskiego Instytutu Rybackiego w Gdyni

Indywidualnie Bożena Brauer, Wojciech Książek

Download PDF
Powrót Drukuj stronę