Piotr Duda: „Solidarność” jest potrzebna. Wypowiedzi gości WZD Regionu Gdańskiego

Janusz Śniadek, poseł PiS, były szef „S”:

_DSC6879W zderzeniu z otaczającą nas rzeczywistością trudną o radość. Tym bardziej cieszę się, że spotykamy się w Sali BHP, kolebce „Solidarności”, którą udało nam się zachować przy sobie. W swojej walce o właściwe warunki pracy zderzamy się z cynizmem. Dobrze pokazała to ostatnio afera podsłuchowa. Możemy przyjąć, że nagrani przedstawiciele władzy mówili szczerze, bo rozmawiali we własnym gronie. Prezes NBP mówił m.in. o braku kultury współpracy. „Solidarność” zna to dobrze z praktyki Komisji Trójstronnej. Premier Tusk na jej posiedzeniu już w 2008 r. przedstawił swoją zasadę: „jeśli nie wiesz co zrobić, nie rób nic”. I premier konsekwentnie nic nie robi.

Stanisław Szukała, przewodniczący ZR Słupskiego NSZZ „S”:

_DSC6895„Solidarność” jest silniejsza i bardziej potrzebna pracownikom niż czasami sobie to uświadamiamy. Nasza misja się nie skończyła. Podobnie żadne zafałszowane obchody zorganizowane przez rząd lub prezydenta nie odbiorą nam tego, czego historycznie dokonaliśmy. Dziękuję Regionowi Gdańskiemu, w tym osobiście przewodniczącemu ZRG Krzysztofowi Dośli, za bardzo dobrą współpracę w ostatniej kadencji. We wspólnych działaniach pokazaliśmy prawdziwą solidarność – gdy była taka potrzeba, nie zabrakło Gdańska w Słupsku i Słupska w Gdańsku. Wyrosłem z przemysłu stoczniowego. Wierzę, że ta część gospodarki się jeszcze odrodzi, że będziemy budować świetne statki, że Polska znowu odwróci się twarzą do morza.

Jan Fiodorowicz, przewodniczący ZR Elbląskiego NSZZ „S”:

_DSC6892Siedem lat rządów PO, w tym ostatnie wydarzenia związane z aferą podsłuchową, pokazują, że „S” jest potrzebna. Tylko my potrafimy sprzeciwić się temu rządowi, pokazać gdzie robi błędy.

 

 

 

Mieczysław Szczepański, okręgowy inspektor pracy w Gdańsku:

_DSC6887Reprezentuję państwowy nadzór nad warunkami pracy. Inspektorzy pracy rozumieją, że bezpieczeństwo pracy musi kosztować. Nie ma taniej pracy w nieskończoność. Byłoby nam trudniej realizować nasze zadania, gdybyśmy w swojej pracy nie spotykali związkowców, liderów, społeczników, przedstawicieli załóg. To osoby, które potrafią wesprzeć inspektorów pracy w pilnowaniu poszanowania prawa pracy. Możemy obecnie mówić o nowej formie wyzysku – nieumiejętności dzielenia się wypracowanymi środkami. Dlatego wspólnie ze związkowcami, przedstawicielami pracowników chciałbym wykreować swoistą modę na dobrą organizację pracy.

Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „S”:

_DSC6899Tu w Sali BHP, podobnie jak w bazylice św. Brygidy, panuje prawdziwy duch „Solidarności”. 2014 to rok wyborów, m.in. do Parlamentu Europejskiego i samorządów, ale dla nas najważniejsze są wybory związkowe, które trwają już od listopada ub.r. W kończącej się kadencji Związek oprócz realizacji uchwał programowych musiał zajmować się bieżącymi sprawami narzucanymi przez liberalny rząd koalicji PO-PSL. Jednym z najważniejszych wydarzeń były Ogólnopolskie Dni Protestu jesienią 2013 r. Pokazaliśmy, że nie jesteśmy kolosem na glinianych nogach – w sobotę, dzień wolny, w manifestacji w Warszawie wzięło udział ok. 200 tys. osób, a sam protest przebiegł spokojnie i sprawnie. Działamy profesjonalnie, swoje działania długo i dokładnie przygotowujemy. „Solidarność” jest swoistą organizacją pożytku publicznego. Ze swoich składek działamy na rzecz wszystkich. Nie tylko swoich członków, ale wszystkich pracowników, bezrobotnych, emerytów i rencistów. To w nas jest prawdziwa solidarność. Jesteśmy jedynym związkiem, który w swojej preambule odwołuje się do wartości chrześcijańskich, a swoim zasięgiem obejmuje wszystkie regiony i branże zawodowe.

W mijającej kadencji mamy się czym pochwalić. Złożyliśmy skuteczne skargi do Trybunału Konstytucyjnego. To dzięki nam pracownicy mają dni wolne w zamian za święta przypadające w dni wolne od pracy. W tym roku to dodatkowe 2 dni na odpoczynek. To dzięki nam osoby niepełnosprawne nie muszą pracować dłużej – 8 zamiast 7 godzin dziennie.  Nie udało nam się powstrzymać wyrównania i podniesienia wieku emerytalnego. Udało nam się zebrać ponad 2 mln podpisów pod wnioskiem o referendum w tej sprawie, które parlament wyrzucił lekką ręką do kosza. Jednak w ten sposób pokazaliśmy, że istnieje takie narzędzie jak referendum. Za naszym przykładem poszły inne środowiska, a my wspieraliśmy ich inicjatywy. A w sprawie wieku emerytalnego i tak wygramy. Powróci on do stanu sprzed nowelizacji. Tak zapewniają nas politycy PiS. A jeśli nie zrealizują tej obietnicy, rozliczymy również ich. Politycy muszą nauczyć się odpowiedzialności za swoje słowa, a społeczeństwo do tego, że ich rozlicza ze złożonych obietnic. „Solidarność” jest potrzebna. W zakładach pracy, ale też w środowiskach lokalnych, gminach, województwach. „Solidarność” jest potrzebna Polsce.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę