Solidarność: Nie traćmy Człowieka w edukacji

Jaka ma być i jaka będzie polska szkoła AD 2013? Czy możliwe jest przywrócenie Człowieka w programach edukacyjnych, – podczas noworocznego spotkania Rady Sekcji  Oświaty i Wychowania Regionu Gdańskiego NSZZ „S” w historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej. Rok 2013 będzie – to widać z planów MEN, dalszym etapem obniżania poziom edukacji. Tak, jak gdyby obecnej władzy zależało na wyszkoleniu pokolenia odtwórców i wy­konawców, a nie kreatorów rzeczywistości i samodzielnie myślących  kontestatorów poczynań władzy. Przed oświatową „Solidarnością” zatem zadanie nie tylko krzewienia klasycznej edukacji, ale i budowania świadomości obywatelskiej młodych Polek i Polaków.

- Podnieś rękę Boże Dziecię błogosław Solidarności – zaczął swoje wystąpienie ks. dr hab. Wojciech Cichosz, profesor WSKS, kierownik Zakładu Pedagogiki Pastoralnej w Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, dyrektor Zespołu Szkół Katolickich im. Jana Pawła II w Gdyni, trawestując popularną kolędę.

Zdaniem ks. prof. Cichosza podstawą edukacji i wychowania powinna pozostać kultura chrześcijańska, ład oparty na tradycji prawa rzymskiego, a edukacja ma rzeczywiście edukować, a nie li tylko szkolić. W założeniach programowych przygotowanych latem 2012 r. przez MEN nie ma jednak odniesień do klasycznego kanonu wartości, które zastąpiło pojecie „tolerancja”, a wychowanie pojawia się raz – jako „wychowanie informacyjno-edukacyjne”, a termin „kultura chrześcijańska” nie pojawia się w ministerialnych dokumentach zastąpiony „kulturą łacińską”.

- Czy współczesna szkoła powinna szkolić, czy wychowywać? Ma szkolić czy uczyć? – zastanawiał się ks. Cichosz i postawił tezę, iż zadaniem edukatorów jest przywrócenie obecności Człowieka w edukacji, by ta nie sprowadzała się wyszkoleniem ucznia „lekko przysposobionego do zawodu”.

Nic więc dziwnego, że na miesiące trudnego roku 2013 Wojciech Książek, przewodniczący oświatowej „S”, zadedykował nauczycielom  z „Solidarności” słowa Zbigniewa Herberta: „Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach wśród odwróconych plecami i obalonych w proch…Bądź wierny. Idź”

Obecny na spotkaniu Adam Krawiec, dyrektor Departamentu Oświaty i Sportu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego (na spotkaniu niestety nie pojawił się nikt z pomorskiego kuratorium) widzi szansę pomorskiej szkoły we współpracy z samorządem terytorialnym i w integracji ludzi z różnych instytucji w edukacyjnym dziele oraz kapitał społeczny oświaty i aktywność lokalnych społeczności. Niestety, proza życia sprawia, że samorządy muszą ciąć wydatki, z krajobrazu znikają kolejne szkoły, a subwencja oświatowa jest daleko nie wystarczająca.

Przewodniczący gdańskiej „S” Krzysztof Dośla zwrócił uwagę na fakt coraz liczniejszego wstępowania nauczycieli w szeregi związku. Odwołał się też w życzeniach noworocznych do słów legendarnego kapitana żeglugi wielkiej Mamerta Stankiewicza, sportretowanego przez Karola Olgierda Borchardta, życząc związkowcom „porządnej pracy” (kapitan Stankiewicz dobrze wykonaną pracę zwykł oceniać zwrotem – „Znaczy, każdy swe obowiązki musi wykonywać PORZĄDNIE. Ci, którzy nie wykonują ich jak mogą najlepiej – to znaczy na ile ich stać duchowo i fizycznie – niszczą samych siebie”).

ASG

Zdjęcia: Artur S.Górski

Download PDF
Powrót Drukuj stronę