Solidarni z Bogiem i ludźmi

15 sierpnia br. minie trzecia rocznica od wprowadzenia relikwii bł. ks. Jerzego Popiełuszki do kościoła p.w. św. Franciszka z Asyżu w Gdańsku przy ul. Kartuskiej, a także druga rocznica przyjęcia krzyża „Nie daj się zwyciężyć złu” z grobu bł. ks. Jerzego.

Z tej okazji w kościele na gdańskich Siedlcach, w dniach 11 i 12 sierpnia br. odbyły się uroczystości. Połączono je z obchodami 30 rocznicy strajków z 1988 r. Koncelebrowanej mszy świętej przewodniczył ks. kanonik Franciszek Kuć, proboszcz parafii w Bonisławiu koło Płocka, wieloletni przyjaciel rodziny Popiełuszków, ale też przyjaciel „Solidarności”.

W uroczystościach, których organizatorem były NSZZ „Solidarność” ze Stoczni Remontowej Shipbuilding w Gdańsku oraz Parafia pw. Franciszka z Asyżu uczestniczyli m.in. Ewa Zydorek, sekretarz KK NSZZ „Solidarność”, Krzysztof Dośla, przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”, dr Karol Nawrocki, dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

Były też poczty sztandarowe z Portu Gdańsk i ze Stoczni Remontowej. Słowo wstępne wygłosił Krzysztof Żmuda, przewodniczący Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” Remontowa Shipbuilding.

Homilię wygłosił ks. Franciszek Kuć, który nawiązując do czytań niedzielnej liturgii słowa, mówił o byciu wolnym od nienawiści, przemocy, gniewu, o przebaczaniu sobie nawzajem. Przypomniał spotkanie z Janem Pawłem II 2 czerwca 1979 r. w Warszawie na Placu Zwycięstwa i wypowiedziane wówczas ważne słowa, „że człowieka nie można zrozumieć bez Chrystusa, człowiek sam siebie do końca nie może zrozumieć bez Chrystusa…. Narodu polskiego nie można zrozumieć bez Chrystusa…. Można powiedzieć, że bez Chrystusa nie można zrozumieć związku „Solidarność”, ale i tej solidarności międzyludzkiej”.

Wspomniał też o słynnym zakończeniu papieskiego kazania: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, Tej ziemi!”

- Były to mocne słowa. Zapamiętam je na całe życie. … I ten Duch odnawia oblicze tej ziemi. Bo zaraz przyszedł rok 80., strajki, ludzie doszli do wniosku, że tak dalej nie może być. Uwierzyli, że może istnieć inna rzeczywistość – powiedział ks. Kuć i wspomniał o kolejnej wizycie Jana Pawła II, tym razem na Gdańskiej Zaspie.

- Papież mówił wtedy między innymi na temat pracy. Praca nie może być traktowana nigdy i nigdzie jako towar, bo człowiek nie może być dla człowieka towarem, ale musi być podmiotem… Praca otwiera cały wymiar podmiotowości człowieka… Dalej, nawiązując do tekstu apostoła: „jedni drugiego brzemiona noście”, mówił o potrzebie tworzenia wspólnoty, o tym, że solidarność to jeden z drugim, a nie jeden przeciwko drugiemu. Jeden z drugim będzie wtedy, gdy jeden z drugim będzie się karmił chlebem życia, bo chleb życia jest źródłem miłości. A jeśli człowiek będzie się karmił nienawiścią, to wyda niedobre owoce, owoce szatana, owoce podłości – dodał ks. Kuć.

Ksiądz kanonik nie zapomniał też o spotkaniu papieża z młodzieżą na Westerplatte w 1987 roku.

- Z uwagą wysłuchałem przemówienia papieża… Ojciec święty wtedy mówił: „musicie od siebie wymagać. Musicie mieć swoje Westerplatte, które macie zachować dla siebie i dla innych.” A dzisiaj pytam, kto ma prawo do Westerplatte? Kto ma prawo? Przede wszystkim ci, którzy tam zginęli na ołtarzu tej ziemi. To jest ich prawo do tego miejsca. Następnie prawo do Westerplatte mają ci, którzy potrafią bronić swojego Westerplatte we własnym sercu…. Do tego miejsca nie ma prawa człowiek, który nie umie zapanować nad swoim Westerplatte. Do tego miejsca nie mają prawa ludzie skorumpowani. Ludzie, którzy mieszają pojęcia patriotyzm ze zdradą ojczyzny. Do tego miejsca nie mają prawa ludzie, którzy w imię służby drugiemu człowiekowi, poprzez dziką reprywatyzację usuwają z mieszkań tych, którzy brali udział w walce o wolną ojczyznę.

Główne uroczystości poprzedził koncert pieśni w wykonaniu ks. Franciszka Kucia.

Po mszy świętej zarówno duchowni, jak i wierni zebrali się pod krzyżem „nie daj się zwyciężyć złu”, gdzie wspólnie odśpiewano pieśń „Boże coś Polskę…”

(mig)

Fot. Paweł Glanert

Download PDF
Powrót Drukuj stronę