Śmietnisko zamiast „zielonej wyspy”. Janusz Śniadek o udawanej walce rządu z umowami śmieciowymi

Prowadzona przez rząd polityka niskich płac i zastępowania stosunku pracy umowami śmieciowymi to wyrok na polską młodzież, przyszłych emerytów i całą gospodarkę. Trawiąca nasz kraj plaga śmieciówek stopniowo, ale nieubłaganie zmienia „zieloną wyspę” w śmietnisko – pisze poseł Janusz Śniadek w najnowszym numerze tygodnika „wSieci”. Były przewodniczący „Solidarności” pokazuje, że enigmatyczne zapowiedzi premiera oskładkowania umów cywilno-prawnych wynika z zarzutów wobec polskiego rządu, które pojawiły się niedawno w oficjalnych dokumentach Rady Europy i Komisji Europejskiej. W rzeczywistości bowiem, jak pisze Janusz Śniadek, „Platforma otwarcie głosuje w Sejmie przeciw ograniczeniu pracy na czarno i umów śmieciowych. To wspieranie gospodarki rabunkowej prowadzonej na polskim rynku pracy, opartej na śmieciówkach i zmieniającej go w śmietnisko. Wydzielany fetor czuć coraz bardziej, a skutki będą trudne do odwrócenia”. Skutki, o których wspomina parlamentarzysta PiS, to m.in. zaburzenie uczciwej konkurencji wobec tych przedsiębiorców, którzy zatrudniają pracowników na cywilizowanych zasadach, oraz zniszczenie międzypokoleniowej solidarności, będącej fundamentem polskiego systemu zabezpieczeń społecznych.

Janusz Śniadek w artykule w tygodniku „wSieci” zbija również argumenty przeciwników oskładkowania umów cywilno-prawnych. Były szef „S” pokazuje, że teza o wysokich kosztach pracy w Polsce to mit. Godzina pracy w naszym kraju kosztuje przedsiębiorcę 7 euro, przy średniej w całej Unii Europejskiej 23 euro. Podobnie jest w przypadku tzw. klina podatkowego. W Europie – wylicza Śniadek – z każdych 100 jednostek kosztów pracy państwo na składki i podatki zabiera z przeciętnej pensji 41 proc. W Polsce to to tylko 34,3 proc. Cały tekst Janusza Śniadka dostępny w tygodniku „wSieci”.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę