Sługa Boży Kardynał Wyszyński na drodze ku świętości

Papież Franciszek zatwierdził dekret otwierający drogę do rychłej beatyfikacji kardynała Stefana Wyszyńskiego. Zaaprobowany dekret dotyczy cudu uzdrowienia przypisywanego wstawiennictwu Prymasa Tysiąclecia – podało 3 października br. biuro prasowe Stolicy Apostolskiej po audiencji, na której Franciszek przyjął prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kardynała Angelo Becciu. Przedłożył on papieżowi do aprobaty dokumentację procesów zakończonych w kongregacji.

Postępowanie w sprawie cudu uzdrowienia było drugim etapem procesu beatyfikacyjnego kardynała Wyszyńskiego. Wkrótce ogłoszona zostanie data i miejsce mszy beatyfikacyjnej. Proces beatyfikacyjny zmarłego w 1981 roku prymasa Polski trwał 30 lat.

W styczniu br. komisja lekarzy w watykańskiej kongregacji zatwierdziła dokumentację dotyczącą cudu. Następnie dekret zaakceptowała komisja teologów. Niewytłumaczalne z medycznego punktu widzenia uzdrowienie 19-latki ze Szczecina, która w 1988 r. zachorowała na nowotwór tarczycy, nie dawano jej szans na przeżycie było dopełnieniem procesu. Grupa sióstr zakonnych rozpoczęła modlitwy o uzdrowienie za wstawiennictwem prymasa Stefana Wyszyńskiego. Uzdrowienie nastąpiło nagle i zostało uznane za trwałe. Przez 30 lat nie stwierdzono u niej reemisji nowotworu i jest ona całkowicie zdrowa.

12 grudnia 2017 r. kardynałowie i biskupi z Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych wyrazili pozytywną opinię o heroiczności cnót kardynała Wyszyńskiego.

Papieski Dekret o heroiczności cnót Prymasa Tysiąclecia datowany jest na 18 grudnia 2017 r. Od tego dnia kard. Wyszyńskiemu przysługuje tytuł Czcigodny Sługa Boży.

Zakończyły się wówczas prace Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych nad “Positio super virtutibus”, opracowanym pod kierunkiem postulatora procesu beatyfikacyjnego ks. prof. Zbigniewa Sucheckiego.

Proces beatyfikacyjny kard. Stefana Wyszyńskiego był prowadzony w latach 1983-2001 przez archidiecezję warszawską. Po przesłuchaniu 65 świadków i zbadaniu pism drukowanych i niedrukowanych, świadectwa te poddano ocenie teologicznej. Dokumentację liczącą 37 tomów wraz z publikacjami autorstwa Prymasa Tysiąclecia przekazano do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Równolegle do tych prac toczyły się prace związane z badaniem uzdrowienia 19-letniej dziewczyny za przyczyną kard. Wyszyńskiego. Diecezjalny proces w tej sprawie przeprowadziła w latach 2012-2013 archidiecezja szczecińsko-kamieńska, gdyż to na jej terenie miało miejsce niewytłumaczalne medycznie zdarzenie.

Stefan Kardynał Wyszyński był niekwestionowanym autorytetem, strażnikiem polskiego instynktu narodowego, orędownikiem mądrego działania.

Stefan Wyszyński urodził się 3 sierpnia 1901 r. w miejscowości Zuzela koło Ciechanowca, na pograniczu Podlasia i Mazowsza, w skromnej rodzinie wiejskiego organisty. Kult Maryjny oraz zaufanie i poszanowanie dla rodziny były najsilniejszymi odczuciami, jakie Stefan Wyszyński wyniósł z domu rodzinnego. Ksiądz Prymas po latach wspominał:

A w domu nad moim łóżkiem wisiały dwa obrazy – Matki Bożej Częstochowskiej i Matki Bożej Ostrobramskiej. I chociaż w onym czasie do modlitwy skłonny nie byłem, zawsze cierpiąc na kolana, zwłaszcza w czasie wieczornego różańca, jaki był zwyczajem naszego domu, to jednak po obudzeniu się długo przyglądałem się tej Czarnej Pani i tej Białej. Zastanawiało mnie tylko jedno, dlaczego jedna jest czarna, a druga – biała. To są najbardziej odległe wspomnienia z mojej przeszłości.
Dziewięcioletni Stefan stracił matkę Juliannę. Jak sam powie:
Pojechałem z prymicją na Jasną Górę, aby mieć Matkę… Matkę, która już będzie zawsze.

Stefan Wyszyński święcenia kapłańskie otrzymał w 1924 roku, a następnie rozpoczął studia na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim na Wydziale Prawa Kanonicznego.

Pius XII wyznaczył go biskupem lubelskim. Święcenia biskupie otrzymał ks. Wyszyński z rąk kardynała Augusta Hlonda. W 1948 r. prymas Polski August Hlond w liście do papieża Piusa XII wskazał Stefana Wyszyńskiego, biskupa lubelskiego, jako swego następcę na trudne czasy.

Naród uginał się wówczas pod rządami Bolesława Bieruta, Jakuba Bermana, Hilarego Minca i Józefa Cyrankiewicza. Terror siało Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego i Informacja Wojskowa. Prymas starał się uratować resztki wolności Kościoła w Polsce, a zarazem resztki wolności Polaków.
Non possumus
Kiedy komuniści wydali dekret o obsadzaniu stanowisk kościelnych przez państwo, Stefan Wyszyński w imieniu Episkopatu Polski wystosował do Bolesława Bieruta 21 maja 1953 r. memoriał znany jako „Non possumus” (Nie możemy).

25 września 1953 r. prymas Wyszyński został aresztowany. Nie spakował też żadnych osobistych rzeczy oświadczając: „Nic nie zabieram. Ubogi przyszedłem do tego domu i ubogi stąd wyjdę”. Operację przeprowadził XI Departament MBP.

Wieczora po godzinie 22 pod prymasowską siedzibę na ul. Miodowej podjechało kilka pojazdów z funkcjonariuszami MBP z płk. Karolem Więckowskim, dyrektorem XI Departamentu MBP i jego zastępca Demidok. Ubecy przeprowadzili gruntowna rewizję. Płaszcz kardynalski przekazano jako rekwizyt do teatru. Kulisy aresztowania prymasa ujawnił po roku na antenie Rozgłośni Polskiej RWE zbiegły na Zachód funkcjonariusz Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, znany bliżej pod nazwiskiem płk Józef Światło.

Przed aresztowaniem, podczas wieczornej mszy świętej, Prymas powiedział:

Kościół będzie wiecznie żądać prawdy i wolności. Może dlatego Kościół ma tylu wrogów, bo chrześcijaństwo będzie zawsze wzywało do oporu, do walki z każdym zakłamaniem. Mówcie za mnie różaniec.

Prymas został osadzony w Rywałdzie Królewskim, a następnie w Stoczku Warmińskim. Kolejnymi miejscami uwięzienia prymasa był Prudnik Śląski i Komańcza.
16 maja 1956 roku w Komańczy powstał tekst odnowionych Ślubów Narodu, złożonych 26 sierpnia 1956 roku na Jasnej Górze jako Jasnogórskie Śluby Narodu, w obecności milionowej rzeszy pielgrzymów.

Na fotelu przygotowanym dla więzionego prymasa złożono biało-czerwone róże. Na uwolnienie z więzienia ks. prymas musiał czekać do „odwilży” Października 1956 r.

Prymas stał na straży siły narodu. Liberalna ustawa proaborcyjna z 27 kwietnia 1956 r. spotkała się z ostrym sprzeciwem księdza prymasa:

Jak długo w kołyskach będą płakały dzieci polskich matek, jak długo będą do nich zwracały swoje ufne oczy i serca, dotąd możemy być spokojni o przyszłość naszego Narodu. Nigdy nie byliśmy Narodem grabarzy – apelował prymas.

Ksiądz prymas Wyszyński starał się też znaleźć taką drogę, która pozwoliłaby uniknąć tragedii podobnej tej węgierskiej z 1956 roku.
Po 1956 r. przyszedł Marzec ’68. Rozgrywka w aparacie władzy dla setek studentów zakończyła się życiowym dramatem relegowania ze studiów, wcieleniem do wojska. Prymas Wyszyński apelował do władz PRL: „Nie drogą nienawiści!” i „Pałka gumowa nie jest argumentem dla wolnego społeczeństwa”.
W latach 1957-1965 prymas Wyszyński prowadził Wielką Nowennę przed Jubileuszem Tysiąclecia Chrztu Polski. Nowennę zakończył 3 maja 1966 roku uroczystym Aktem Oddania Narodu Matce Bożej za wolność Kościoła w Polsce i świecie.
– Czcigodny i umiłowany Księże Prymasie, pozwól, że powiem po prostu, co myślę. Nie byłoby na stolicy tego Papieża – Polaka, który dziś pełen bojaźni Bożej, ale i pełen ufności, rozpoczyna nowy pontyfikat, gdyby nie było Twojej wiary niecofającej się przed więzieniem i cierpieniem, Twojej heroicznej nadziei, Twego zawierzenia bez reszty Matce Kościoła, gdyby nie było Jasnej Góry i tego całego okresu dziejów Kościoła w Ojczyźnie naszej, który jest związany z twoim biskupim i prymasowskim posługiwaniem – powiedział Ojciec Święty Jan Paweł II podczas uroczystej mszy świętej inaugurującej jego pontyfikat.
 
Prymas popierał zmiany zapoczątkowane w 1980 r. Zalecał przy tym umiarkowanie. W trosce o dobro narodu wzywał do rozwagi i odpowiedzialności. Dbał jak zawsze o zachowanie potencjału narodu. W kazaniu na Jasnej Górze 26 sierpnia 1980 r. wymienił cztery fundamenty odrodzenia narodowego: prymat Boga, prymat rodziny, prawo człowieka do wolności i obrona suwerenności.

31 maja 1981 r. Prymas pochowany został w bazylice archikatedralnej św. Jana Chrzciciela w Warszawie. Żegnały go procesją rzesze wiernych. Tego dnia Kościół obchodzi uroczystość Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny.

Artur S. Górski

Download PDF
Powrót Drukuj stronę