Skróćmy tę parlamentarną kadencję

Podczas warszawskiej akcji protestacyjnej 11-14 września będą zbierane podpisy pod wnioskiem do prezydenta RP Bronisława Komorowskiego o skrócenie kadencji parlamentu. Jak zapowiedział Krzysztof Dośla, przewodniczący ZRG „S” na spotkaniu Rady Sekcji Oświaty gdańskiego regionu „S” z przewodniczącym Sekcji Krajowej Oświaty Ryszardem Proksą podpisy pod wnioskiem powinny trafić do prezydenta jako głos narodu i swoiste votum  nieufności. Zdaniem Krzysztofa Dośli bez odsunięcia od władzy obecnego układu polityczno-biznesowego, bez rozwiązania parlamentu wszelkie inicjatywy obywatelskie kierowane do rządzących kończyć się będą niepowodzeniem.

Przypomnijmy, że już w maju ub. r. WZD gdańskiej „S” podjął uchwałę o podjęciu wszelkich działań na rzecz przyspieszonych wyborów parlamentarnych. Zgodnie z Konstytucją Prezydent RP może zarządzić skrócenie kadencji Sejmu  w razie nieudzielenia Radzie Ministrów wotum zaufania w tzw. „trzecim kroku” niepowoływania rządu oraz w razie nieprzedstawienia Prezydentowi RP ustawy budżetowej do podpisu w ciągu 4 miesięcy od dnia przedłożenia Sejmowi jej projektu.

Obecna koalicja rządowa zajmuje się ostatnio głównie personalnymi swarami i kruszeniem się kartelu władzy.  Tymczasem polityka rządu Tuska w ciągu ostatnich 4 kwartałów wytłumiła czynniki wzrostu takie jak konsumpcja i inwestycje. W III kwartale 2012 roku wzrost PKB wyniósł tylko 1,3% i na ten wzrost wpływało jeszcze spożycie (konsumpcja) ale tylko w wymiarze 0,1 pkt. procentowego, ujemnie akumulacja w tym inwestycje, która odnotowała spadek aż o 0,9 pkt. procentowego i dodatnio wskaźnik eksportu o 2,1 pkt. procentowego. W IV kwartale 2012 roku kiedy wzrost wyniósł tylko 0,7 pkt. procentowego,  W I kwartale tego roku spożycie znowu wpływało ujemnie na wzrost w wysokości 0,1 pkt procentowego, a w II kwartale tego roku spożycie wprawdzie wpływało dodatnio na wzrost w wysokości 0,8 pkt procentowego, ale spożycie indywidualne zaledwie w wysokości 0,1 pkt procentowego.

Jako, że możliwości tego układu słabną o scenariuszu wcześniejszych wyborów przebąkują  nawet politycy PO, jak rzecznik Paweł Graś w kontekście kruszenia się sejmowej większości po odejściu lub zawieszeniu konserwatywnych posłów PO. W wypadku utraty większości nie ma innego wyjścia, jak rozpisać przedterminowe wybory. Hipotetyczny scenariusz, w którym SLD znajdzie się w koalicji z PO nie jest pewny. W Platformie Obywatelskiej jest ciągle grupa blisko 40 posłów z opcji konserwatywnej, którzy takiej alternatywie nie przyklasną.

ASG

Download PDF
Powrót Drukuj stronę