SKOK w kampanii wyborczej – atak na spółdzielczość finansową

– W związku z nieprawdziwymi i godzącymi w dobre imię spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych wypowiedziami Mateusza Szczurka i Joanny Muchy Krajowa SKOK zmuszona została do przygotowania pozwów sądowych przeciwko ministrowi finansów oraz politykowi Platformy Obywatelskiej – poinformował nas Andrzej Dunajski rzecznik Krajowej SKOK.

Chodzi o to, iż minister Mateusz Szczurek na posiedzeniu sejmowej Komisji finansów publicznych porównywał SKOK-i, w których ulokowało pieniądze dwa miliony spółdzielców, do piramidy finansowej. Minister finansów powiedział też, że pomoc dla SKOK będzie wymagała pieniędzy publicznych.

Zdaniem rzecznika Krajowej SKOK minister „użył nieuprawnionych wyrażeń wobec legalnie działających instytucji finansowych w Polsce, co jest tym bardziej zdumiewające, że jako minister finansów jest także przewodniczącym Komitetu Stabilności Finansowej”. Jest to, w opinii części komentatorów, działanie co najmniej nieodpowiedzialne dotyczy bowiem wrażliwej sfery finansów.

Z kolei Joanna Mucha, pełniąca funkcję rzecznika sztabu wyborczego PO w wypowiedzi dla jednej e stacji telewizyjnych nazwała spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe „największą aferą 25-lecia Polski”.

- W mojej opinii wydarzenia z ubiegłego tygodnia potwierdzają moją wypowiedź z 21 lipca 2015 roku gdzie wskazywałem na ponowne włączanie spółdzielczych kas oszczędnościowo – kredytowych w brudną walkę polityczną – mówi Rafał Matusiak, prezes Krajowej SKOK.

Zdaniem Kasy Krajowej prokuratura powinna ustalić, czy nie doszło też do naruszenia niezależności Komisji Nadzoru Finansowego, a premier Ewa Kopacz sprawująca nadzór nad Komisją Nadzoru Finansowego powinna przeprowadzić kontrolę dotyczącą prób wykorzystania Komisji Nadzoru Finansowego w kampanii wyborczej.

Jak poinformował Dunajski Kasa Krajowa oraz Kasy systemu SKOK składają uzupełnienie petycji do Parlamentu Europejskiego w sprawie „potrzeby powstrzymywania się przez władze RP i jej funkcjonariuszy publicznych od praktyk naruszających reguły uczciwej konkurencji w Unii Europejskiej, w tym w szczególności niepodjęcia żadnych działań w celu powstrzymywania wykorzystywania mediów i instytucji publicznych do podważania zaufania do spółdzielczych kas oszczędnościowo – kredytowych”.

Z kolei posłanka PiS Anna Zalewska dzisiaj rano w TVN24 stwierdziła, że rząd celowo podejmuje  teraz temat SKOK-ów. Jej zdaniem to wyborczy trik.

- To propaganda i przemyślana kampania wyborcza – uważa Zalewska i przypomina, że takie działania zaplanowano podczas słynnych rozmów przeprowadzonych w jednej z warszawskich restauracji.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości podkreślają, że SKOK to kapitał rodzimy, a Polacy dążą do niezależności ekonomicznej, zaś prawdziwym celem PO jest osłabienie jednej z ostatnich instytucji polskiego kapitału.

- To co wyprawia w tej sprawie Platforma i jej ludzie i to nie tylko w Sejmie ale także w innych ważnych instytucjach państwa (np. w Komisji Nadzoru Finansowego) jest tak nieprawdopodobnie brutalne w stosunku do tego swoistego skrawka polskiej bankowości, że należy dogłębnie zbadać motywy, które nimi kierują – ocenił europoseł Prawa i Sprawiedliwości Zbigniew Kuźmiuk.

Beata Szydło, kandydatka partii Jarosława Kaczyńskiego na premiera stwierdziła:

- Od ministra finansów spodziewałabym się i oczekiwałabym rozwagi – języka ekonomicznego, a nie publicystycznego. Każda niefortunna wypowiedź w kwestiach finansowych może skutkować niepotrzebną panikę na rynku.

Mimo tej nagonki większość spośród 56 SKOK-ów trzyma się dobrze, bo procentuje wypracowane przez lata zaufanie.

– Od wielu miesięcy prowadzona jest bardzo brutalna akcja propagandowa przeciwko SKOK-om, mająca wtłoczyć do głowy Polakom, że tam są afery, przekręty i lokowanie w nich pieniędzy jest niebezpieczne. Żaden bank ani żadna instytucja nie przetrwa takiej kampanii – podkreślił zaś poseł Jacek Sasin.

ASG

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę