Skąd się biorą prognozy pogody i kto nam aurę przepowiada

Wybierając się na urlop, obserwujemy prognozę pogody dla danego obszaru. Staramy się w ten sposób przygotować podróż, jej trasę oraz wakacyjną garderobę. Najstarsi górale potrafią przepowiadać pogodę, patrząc w niebo i obserwując zachowanie zwierząt. Prognozy pisane w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowym Instytucie Badawczym tworzy się w inny sposób. Ich podstawą są dane z pomiarowych stacji synoptycznych, którymi nie dysponują ani górale, ani świstaki, lecz patrzący w komputery, chmury i na mapy synoptycy.

Wśród meteorologów wyróżniamy synoptyków zajmujących się analizą procesów atmosferycznych w celu opracowania prognoz pogody oraz obserwatorów, którzy obserwują pogodę na tzw. stacjach synoptycznych i o każdej pełnej godzinie wyniki tych obserwacji wysyłają na wymianę międzynarodową. W tym celu sporządzają zakodowaną depeszę opisującą warunki pogodowe na danej stacji obserwacyjnej (m.in rozpoznają chmury, mierzą ciśnienie atmosferyczne, temperaturę powietrza, kierunek i prędkość wiatru). W Polsce stacji z obserwatorami mamy nieco ponad 60. Oprócz tego są też bardzo liczne stacje automatyczne, które generują i wysyłają depesze bez udziału meteorologa.

Dzięki hydrodynamicznym modelom atmosfery oraz komputerom o dużej mocy obliczeniowej tworzone są numeryczne prognozy pogody. Prognozy takie wyliczane są na podstawie skomplikowanych układów równań przy użyciu superkomputerów. Synoptyk meteorolog analizuje wyniki tych modeli oraz bieżące zdjęcia satelitarne, obrazy radarowe, dane ze stacji naziemnych i wyniki sondaży z górnych poziomów atmosfery i na tej podstawie prognozuje pogodę na najbliższe godziny lub dni. Taką prognozę, opracowaną przez specjalistę, nazywamy prognozą synoptyczną.

– W IMGW pracujemy na kilku modelach, których wyniki czasami są bardzo rozbieżne. Bywa tak, że jeden model pokazuje, że będzie lało, a inny wręcz przeciwnie. Potrzebne jest więc doświadczenie i umiejętności synoptyka, aby móc wybrać najbardziej prawdopodobny scenariusz. Synoptyk na bieżąco analizuje bardzo dużą ilość danych, m.in. satelitarnych, pokazujących zachmurzenie, radarowych, na których widać opady. I wyciąga wnioski. Bardzo ważne jest to, co dzieje się w wyższych partiach atmosfery – zdradza nam część tajników Agnieszka Harasimowicz, kierownik Centrum Służby Prognoz Meteorologicznych, Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej oraz członek NSZZ „Solidarność” w IMGW.

Prognozowanie z wyprzedzeniem, na dłuższe okresy, nie jest łatwe i obarczone jest dużym błędem. Tym większym, im dłuższy okres prognozy. Można poprawnie przewidzieć pogodę na kilka dni naprzód, jeśli na przykład utrzymuje się stacjonarny wyż. Bywa też, że podanie prognozy na dwa dni nie jest łatwe, gdyż nad nami dynamicznie rozwija się niż. Ponieważ Polska leży na szlaku wędrówki niżów, zmienność pogody w naszym kraju jest bardzo duża.

– W IMGW synoptycy meteorolodzy prognozują pogodę na dwie doby, czyli na 48 godzin i na kolejne pięć dni, czyli maksymalnie na siedem dni. Im dalej, tym większe ryzyko, że prognoza się nie sprawdzi lub sprawdzi się tylko w pewnym zakresie – dodaje Agnieszka Harasimowicz.

Agnieszka Harasimowicz jest też specjalistą od meteorologii żeglarskiej, wiedzy na Wybrzeżu szczególnie pożądanej.

– Meteorologia żeglarska ma swoją specyfikę, więc synoptycy z Pomorza imponują kolegom z głębi kraju. Już sama umiejętność operowania różnymi skalami do określania prędkości lub siły wiatru budzi szacunek kolegów z południa – dodaje z uśmiechem Harasimowicz, Synoptyk Roku 2013 i 2017, autorka „Niezbędnika Meteorologii Żeglarskiej”.

Zjawiskiem lokalnym, z którym musi sobie poradzić synoptyk z obszarów nadmorskich, są między innymi bryzy występujące nad morzem oraz w pobliżu jezior. Bryza dzienna (morska) wieje znad morza w kierunku lądu, bryza nocna (lądowa), na ogół dużo słabsza, wieje znad lądu w kierunku morza. I bardzo często jest tak, że kierunek wiatru w bryzie, czyli wzdłuż linii brzegowej, nie zgadza się z kierunkiem wiatru na pozostałym obszarze.

Również zjawiska burzowe nad akwenami morskimi rozwijają się intensywniej w innych porach dnia, a nawet roku niż nad lądem. Choćby wczesną jesienią, kiedy nad lądem burze praktycznie wygasają, nad morzem bywają jeszcze licznie i niektóre są dość intensywne. Dużym wyzwaniem dla żeglarzy jest wiatr, który na morzu ma się gdzie rozbujać i osiąga zdecydowanie wyższe prędkości niż nad lądem.

Po tragedii na Mazurach w 2007 roku w mediach pojawiło się pojęcie „biały szkwał”. Nie jest to właściwa nazwa, ponieważ biały szkwał występuje przy bezchmurnym lub prawie bezchmurnym niebie i jest dla obserwatora zaskakujący. To, z czym mieliśmy do czynienia na Mazurach, to w rzeczywistości, jak mówi Agnieszka Harasimowicz, potężna komórka burzowa. Pamiętajmy, że bardzo groźna, silna linia szkwału może rozwinąć się nawet w ciągu 30 minut.  Dlatego, by ostrzegać żeglarzy na czas, od 2011 roku na Mazurach działa system świateł ostrzegawczych, migających z częstotliwością zależną od skali zagrożenia. Impuls do włączenia świateł wysyła synoptyk z Biura Prognoz Meteorologicznych w Białymstoku, który stale monitoruje sytuację.

– Zachęcam wszystkich: patrzmy w niebo, jak najstarsi górale, jak świstaki. Z czasem będą państwo w stanie pogodę wyczuć. Zaopatrzeni w prognozę obserwujmy, jak zmienia się niebo, czy chmury się wypiętrzają, a może robią się gęstsze i ich podstawy schodzą coraz niżej. Jeśli tak, to najprawdopodobniej zbliża się deszczowy front. A co z chmurami kłębiastymi? Jeśli „kłębuszki” na niebie już od rana szybko i wyraźnie pną się w górę, to po południu prawie na sto procent pojawi się przelotny deszcz lub nawet burza – kilka rad daje Agnieszka Harasimowicz.

A co robimy, planując wypoczynek w wybranym miejscu? Zacznijmy od podstaw, czyli od ustalenia, jaka tam jest pogoda o wybranej porze roku i jaka jest prognoza na czas naszego tam pobytu. Czy spodziewać się mamy bezchmurnego nieba i upału, czy też zdarzyć się może kilka chłodniejszych dni z opadami.

Czym jest zatem prognozowanie pogody? Otóż polega na określeniu stanu atmosfery za kilkanaście godzin lub dni. Znając prędkość i kierunek przemieszczania się elementów pogodowych, takich jak fronty, układy baryczne, obszary zachmurzenia czy opady, można przewidzieć, w jakim miejscu znajdą się owe elementy w danym czasie.

Do dziś synoptycy opracowują prognozy w oparciu o znajomość procesów rządzących ruchem atmosfery, lecz na podstawie tych samych map synoptycznych mogą podawać nieco odmienna prognozę ze względu na indywidualne doświadczenie i intuicję.

Trudno jest prognozować burze. Prognozy opadu konwekcyjnego (a więc i tego występującego w burzach) są obarczone dużym błędem. Istnieje spore ryzyko, że wielkość opadu zostanie zaniżona lub zawyżona. Trafniej prognozowane są opady związane z frontami atmosferycznymi.

Sprawdzalność prognoz IMGW, jeśli chodzi o temperaturę i opady, wynosi około 90 procent.  Największą sprawdzalność mają prognozy krótkoterminowe. W przypadku prognoz średnioterminowych, dotyczących okresu do tygodnia, na ogół można przewidzieć jedynie tendencję, ze szczegółami bywa różnie.

Uwaga. Polska leży w strefie klimatu umiarkowanego, przejściowego, więc dynamika jest tu bardzo duża. Dlatego planując urlop, nie ma co się kierować tworzonymi kilka miesięcy wcześniej prognozami.

Szczegółowe prognozy synoptyczne, wraz z prognozą burz oraz niebezpiecznych zjawisk przygotowywane przez IMGW, znajdziemy na stronie www.pogodynka.pl

Ostrzeżenie meteorologiczne – informacja o występowaniu wyjątkowo niebezpiecznego zjawiska pogodowego, zagrażającego zdrowiu lub życiu.

Wydanie ostrzeżenia meteorologicznego mobilizuje centra zarządzania kryzysowego oraz inne służby do zwiększonej gotowości w stanie zagrożenia.
Komunikat meteorologiczny – rodzaj informacji uzupełniającej, przesyłanej w okresie obowiązywania ostrzeżenia. Celem komunikatu meteorologicznego jest przekazywanie wiedzy o aktualnym stanie pogody i prognozowanym rozwoju sytuacji.

Artur S. Górski 

fot. Artur S. Górski

Download PDF
Powrót Drukuj stronę