Siła argumentów czy argumenty siły?

Brak zaufania i rozwarstwienie społeczne to m.in. przyczyny głębokiego kryzysu dialogu w Polsce – powiedział Krzysztof Dośla podczas konferencji na temat przyszłości dialogu społecznego zorganizowanej przez Związek Pracodawców Pomorza.

Prof. Jakub Stelina również krytycznie ocenił poziom dialogu społecznego, mimo że – jak zaznaczył – jest on zapisany w Konstytucji. Prof. Stelina podkreślił, że dialog, w którym podstawą jest siła argumentów, a nie argumenty siły, to gwarancja pokoju społecznego. Poprawę sytuacji mogłoby zapewnić wzmocnienie partnerów społecznych, którzy w polskich realiach są słabi i zmiany prawne. Z kolei prof. UG Monika Tomaszewska zwróciła uwagę, że nie ma w Polsce ani zasad prowadzenia dialogu, ani tym bardziej konsekwencji za ich nieprzestrzeganie.

Monika Tomaszewska zauważyła, iż stosunki pracy, a szczególnie rosnąca ilość umów śmieciowych nie sprzyjają rozwojowi dialogu. Wicewojewoda pomorski wyraził zdziwienie, że związki zawodowe zawiesiły udział w pracach instytucji dialogu. Jego zdaniem, przynajmniej na Pomorzu dialog ten przebiegał poprawnie. Inaczej jednak widzą to przedstawiciele związków, ale także niektórzy pracodawcy. Zbigniew Canowiecki (prezes Pracodawców Pomorza), a także Jolanta Szydłowska (prezes pomorskiego oddziału Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan) podkreślili, że trzeba wypracować nowe formy dialogu, które będą odpowiadały oczekiwaniom partnerów społecznych. Konferencja to pierwsza reakcja na przedstawione przez NSZZ „Solidarność” projekty zmian w zasadach prowadzenia dialogu społecznego w Polsce.

Wydaje się jednak, że podstawą do dyskusji o tych zmianach powinna być wspólna i rzetelna diagnoza sytuacji. Trudno będzie bowiem je uzgodnić, jeżeli jedna ze stron uważa, iż wszystko jest w porządku, dialog się rozwija, a wszyscy są szczęśliwsi i bogatsi…

Download PDF
Powrót Drukuj stronę