Sala BHP: Adam Chmielecki i jego książka

W czwartek 28 listopada, w Sali BHP w Gdańsku odbyła się promocja książki „Solidarni i niepodlegli” autorstwa Adama Chmieleckiego, wydanej z okazji setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości przez Patria Media. W spotkaniu wzięli udział m.in.: Jarosław Sellin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego, Tadeusz Majchrowicz, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „S”, Krzysztof Dośla, przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „S”, a także były przewodniczący „Solidarności” Marian Krzaklewski. 

Adam promocja 1

Zdaniem Adama Chmieleckiego na niepodległość Polski składają się nie tylko wielkie wydarzenia sprzed stu lat, ale również te sprzed lat kilkudziesięciu, kiedy to powstał spontaniczny ruch, związek „Solidarność”, walczący nie tylko o sprawy bytowe, ale i o suwerenność naszego państwa. Ta książka – jak twierdzi autor – ma być docenieniem wkładu ludzi „Solidarności” w odzyskanie niepodległości. Wkład „Solidarności”, która jest fenomenem, gdyż ma bardzo wiele wymiarów.

- Podstawowym zadaniem Związku jest walka o prawa pracownicze, walka o godność każdego człowieka, o prawa i wolności obywatelskie. To wymiar uniwersalny, aktualny w każdej epoce, w każdym miejscu na ziemi. Pamiętamy jednak, że „Solidarność” powstała w Polsce w konkretnym okresie, gdy byliśmy pod sowiecką okupacją. „Solidarność” była organizacją antykomunistyczną, walczącą z dyktaturą, więc musi być uznana za organizację niepodległościową. Działacze „Solidarności” to bohaterowie, działacze niepodległościowi. Związek podnosił postulaty związkowe, ale też polityczne, wolnościowe, związane z wiarą, które podważały istotę tamtego ustroju – mówił podczas spotkania Adam Chmielecki.

Książka opowiada, często nieznaną, historię kilkudziesięciu działaczy i sympatyków ruchu antykomunistycznego z lat 70. i 80. XX wieku. Przypomina, że niepodległość odzyskaną w 1918 r. straciliśmy po 21 latach, a ponownie odzyskaliśmy dzięki ludziom „Solidarności”. Teksty zostały zilustrowane czarno-białymi zdjęciami i dokumentami z tamtych czasów.

Większość tych tekstów powstała na podstawie rozmów autora z uczestnikami tamtych wydarzeń. Oprócz bardziej i mniej znanych postaci zostały też przedstawione najważniejsze organizacje antykomunistyczne działające w XX w., a więc Wolne Związki Zawodowe, Solidarność Walcząca, Federacja Młodzieży Walczącej, Niezależne Zrzeszenie Studentów, a przede wszystkim NSZZ „Solidarność”. Wśród opisów sylwetek, może i znanych, ale już zapomnianych, albo pomijanych pojawiają się takie postacie, jak Andrzej Kołodziej, dzięki któremu lepiej można poznać atmosferę sierpnia 1980 r. w Stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni. Jest Andrzej Michałowski, najbardziej poszukiwany więzień polityczny PRL-u, Andrzej Rozpłochowski, „wyklęty” przez II Rzeczpospolitą, a także nasz kolega Roman Stegart, wieloletni lider „Solidarności”, któremu ojciec przekazał zasady „BHP” w działalności konspiracyjnej oraz wielu innych. Nie zabrakło duchownych, jak ojciec Edward Ryba CSsR, wieloletni proboszcz parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy i św. Piotra Rybaka w Gdyni, wspierający lokalną „Solidarność”. Symbolem ofiar stanu wojennego stał się Antoni Browarczyk, a prawdziwą ikoną „Solidarności” Lech Kaczyński, który przecież specjalizował się w prawie pracy, o czym niewielu pamięta.

Zdaniem ministra Jarosława Sellina książka „Solidarni i niepodlegli” jest kolejną biografią ludzi „Solidarności”, dzięki którym dzisiaj o sprawach Polski decyduje się w Warszawie, a nie w innej stolicy.

(mig)

Download PDF
Powrót Drukuj stronę