Są wśród nas! Młodzież i stoczniowcy uczcili ofiary Grudnia

Poranek 16 grudnia to co roku jeden z najbardziej przejmujących i symbolicznych punktów uroczystości rocznicowych wydarzeń z lat 1970 i 1981. Tego dnia hołd poległym w walce o wolność i niepodległość Polski oddają nie oficjele, a młodzież oraz pracownicy Stoczni Gdańsk.

Zdjęcia: Paweł Glanert

 

Prowadzący uroczystości pod pomnikiem Poległych Stoczniowców w Gdańsku Wojciech Książek przypomniał, że bez doświadczenia lekcji Grudnia ’70 nie byłoby zwycięstwa Sierpnia ’80. – Po dziesięciu latach stoczniowcy nie wyszli na ulice, ale pozostali w zakładach pracy. Sformułowali komitet strajkowy i wybrali liderów, którzy prowadzili rozmowy. Skupili się na postulatach społecznych, a nie politycznych – wymieniał przewodniczący Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” Regionu Gdańskiego.

Na Placu Solidarności obecnych było kilkuset uczniów i kilkadziesiąt pocztów sztandarowych ze szkół z całego Pomorza, a nawet… z Małopolski. Niemalże dosłownie spod samych Tatr – z Krakowa, Nowego Targu, Nowego Sącza, Olkusza i Ludźmierza – przyjechało 50 uczniów i nauczycieli. – W grudniu 1970 r. na Wybrzeżu walczono o godność i wolność. Ta historia wciąż żyje także w nas – wyjaśniał obecność związkowców z drugiego końca Polski Zbigniew Świerczek, wiceprzewodniczący Sekcji Oświaty Regionu Małopolskiego NSZZ „S”. Małopolskie sztandary wyróżniały się na Placu Solidarności, ponieważ młodzież z pocztów sztandarowych ubrana była w tradycyjne stroje górali podhalańskich.

Czy wyjątkowo liczny udział młodzieży w tegorocznych uroczystościach wynikał z przypadających okrągłych rocznic – 45. zbrodni Grudnia 1970 i 35. odsłonięcia pomnika Poległych Stoczniowców – czy może z rosnącego zainteresowania historią i większą świadomością patriotyczną młodego pokolenia Polaków? Zapewne prawdziwe są oba powody.

Apel poległych i listę wszystkich ofiar Grudnia ’70, a także nazwiska części z około stu ofiar stanu wojennego i dekady lat 80., w tym pięciu związanych z „S” kapłanów katolickich, odczytała Hanna Minkiewicz, wiceprzewodnicząca KM Pracowników Oświaty i Wychowania NSZZ „S” w Gdańsku. „Stoczniowiec, lat 19…”, „stoczniowiec, lat 24…” – przejmująco wybrzmiały sylwetki poszczególnych osób zamordowanych przez reżim komunistyczny, zakończone wspólnym wezwaniem „Są wśród nas”.

– W grudniu 1970 r. walczono o godność człowieka, która była w tym czasie deptana. Walczyli głównie młodzi ludzie, dwudziestolatkowie, którzy po wojnie zaczęli już odbudowywać Polskę. Żyli bardzo skromnie, często mieszkali w hotelach robotniczych – przypomniał Paweł Władkowski, prezes Stowarzyszenia Ofiar Rodzin „Grudzień ‘70”.

Największą grupę składających znicze i kwiaty pod pomnikiem Poległych Stoczniowców stanowili pracownicy Stoczni Gdańsk, zarówno obecni, jak i emerytowani. Zatem pamięć ofiar Grudnia ’70 uczcili zarówno uczestnicy wydarzeń sprzed 45 lat, jak i ich młodsi koledzy z tego samego zakładu pracy.

Modlitwę za wszystkich, którzy oddali życie za wolną Polskę, poprowadził ksiądz prałat Ludwik Kowalski. – Historia Polski jest pisana krzyżami. W tej sztafecie wyjątkowe miejsce zajmują gdańskie Trzy Krzyże – powiedział proboszcz Bazyli św. Brygidy.

\Kwiaty w tym wyjątkowym miejscu pamięci złożyli także przedstawiciele władz Stoczni Gdańsk i GSG Towers, pracownicy Gdańskiej Stoczni „Remontowa”, wiceprezydent Gdańska Piotr Kowalczuk, przedstawiciele ECS i mieszkańcy Gdańska.

ACH

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę